advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Była gwiazdą "Daleko od szosy". Przeżyła koszmar. "Tylko obłęd"

3 min. czytania
26.02.2025 05:35
Zareaguj Reakcja

Sławomira Łozińska zdobyła dużą sympatię Polaków rolami w takich serialach, jak "Daleko od szosy" czy "W labiryncie". Jako aktorka osiągnęła dużo. Niestety w życiu prywatnym dotknęło ją wiele dramatów.  

Była gwiazdą "Daleko od szosy".  W życiu prywatnym przeszła przez wiele
fot. kadr z serialu "Daleko od szosy"
  • Sławomira Łozińska to znana i ceniona aktorka.
  • Życie osobiste gwiazdy było pełne ciężkich chwil.
  • Pierwszą ogromną tragedią była dla Łozińskiej strata syna.

Sławomira Łozińska zaczynała karierę w pierwszej połowie lat 70. Przełomowa była dla niej rola Bronki w "Daleko od szosy" w 1976 r. Przez dekady aktorka zapisała się dziesiątkami ról w filmach, serialach i teatrze. Wśród nich można wymienić choćby takie produkcje, jak "W labiryncie", "Granica" czy "Barwy szczęścia".

Rozwiąż quiz o "Czterdziestolatku" i "Daleko od szosy". Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. "Czterdziestolatek" czy "Daleko od szosy"? Tylko mistrz zgarnie 18/20

kadr z serialu / TVPVOD
1/20 Z jakiego serialu pochodzi ten kadr?

Sławomira Łozińska straciła syna

W życiu zawodowym Sławomira Łozińska odniosła wiele sukcesów, ale życie prywatne to inna sprawa. Jeszcze na studiach związała się z pianistą Januszem Olejniczakiem, a dwa lata później byli już małżeństwem. Pozostawali nim przez 18 lat. Rozwód był jednak nieunikniony, jako że ich osobowości zbyt mocno się różniły.

Jednak ten związek zaowocował wcześniej dwoma synami: Tomaszem (ur. 1978) i Pawłem (ur. 1983). Niestety w 2002 r. starszy z nich zmarł na zator. Wszystko dlatego, że kiedy 24-latek skręcił nogę, założono mu gips, ale nie podano leków zakrzepowych.

Redakcja poleca

Śmierć syna z powodu błędu lekarskiego bardzo mocno wpłynęła na Sławomirę Łozińską. Próbowała zapomnieć o tragedii, upijając się i biorąc silne leki. W rozmowie z "Rewią" wspominała: 

To było niewyobrażalne. […] Myślałam, że tylko obłęd będzie moim życiem. Ale pamiętam moment, kiedy kilka dni po pogrzebie Tomka poczułam, że wstępuje we mnie jakaś zwierzęca siła, nieprawdopodobna moc. To był sygnał, że muszę trwać. 

Sławomira Łozińska wsparcie miała w młodszym synu. Pozostała też w przyjacielskich relacjach po rozwodzie z Januszem Olejniczakiem. Szczególnie mocno wspierali siebie właśnie po stracie starszego syna.  

Dziś mamy dla siebie ogromny szacunek, zawsze możemy na siebie liczyć. W całym swoim małżeństwie nie czułam się z Januszem tak szczęśliwa, jak po naszym rozwodzie. I choć każde z nas ma swoje życie, łączy nas taka pokaleczona bliskość – wskazywała aktorka.  

Kolejne problemy aktorki 

Po rozwodzie aktorka związała się z innym mężczyzną, ale relacja rozpadła się po śmierci Tomasza.

Byłam kompletnie zgłuszona potworną ilością leków, alkoholem […]. Nie potrafiłam z nikim być. To chyba nawet nie wina tamtego mężczyzny. Chociaż odmierzał czas żałoby, jakby chciał spytać: Sławka, na ile ty umarłaś? Bo wiesz, minął już miesiąc, dwa, trzy… - wyznała aktorka w jednym z wywiadów.

Niestety wkrótce po tym, jak pochowała pierworodnego syna, odszedł ojciec aktorki, a niedługo później mama. Gdy minęło trochę czasu i wszystko zaczynało się układać, Sławomira Łozińska zaczęła spotykać się z aktorem i reżyserem Andrzejem Makowieckim. Choć ich związek wytrzymał tylko trzy lata, to zakończył się w przyjaźni. Niestety w 2016 r. mężczyzna zmarł, co było kolejną dużą stratą dla byłej gwiazdy "Daleko od szosy".  

W tamtym czasie aktorka miała też problemy finansowe. Do tego na głowie ciągnącą się przez parę lat sprawę sądową, w której była świadkiem. Zeznawała jako wiceprezeska Związku Artystów Scen Polskich ws. narażenia ZASP-u na 9 mln zł starty przez ówczesnego prezesa Kazimiera Kaczora.

Redakcja poleca

Sławomira Łozińska doświadczyła wielu trudnych chwil w swoim życiu, ale na szczęście udało jej się wyjść na prostą niedługo po dołączeniu do obsady "Barw Szczęścia" w 2007 r. Na łamach "Zwierciadła" podkreślała, że "przeszłość to bagaż, który cały czas ma przy sobie", ale dziś otwarcie mówi o tym, co ją spotkało, bo chce dodawać innym otuchy.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!