advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Był w jury "Must Be The Music". Poddał się ablacji

3 min. czytania
30.06.2025 12:25
Zareaguj Reakcja

W jednym z ostatnich wywiadów Wojciech "Łozo" Łozowski opowiedział o zabiegu ablacji, jakiemu poddał się w związku z chorobą serca. Były członek zespołu Afromental wyznał, że od wielu lat zmagał się ze schorzeniem, które utrudniało mu codzienne funkcjonowanie.

Pawel Wodzynski / East News
fot. Pawel Wodzynski / East News
  • Wojciech "Łozo" Łozowski zasłynął dzięki zespołowi Afromental. 
  • Znany artysta od lat zmaga się z poważną chorobą.
  • O jej kulisach opowiedział w jednym z wywiadów.

Wojciech "Łozo" Łozowski dał się poznać jako jeden z najbardziej charyzmatycznych muzyków grupy Afromental, z którą wydał takie przeboje, jak "Radio Song" czy też "Pray 4 Love". Jego przygoda z zespołem trwała blisko 15 lat, aż do 2017 roku, kiedy to artysta zdecydował się opuścić szeregi formacji i postawić na karierę solową.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Dopasujesz hit do daty? Za 16/20 bijemy brawo!

1/20 "Jolka, Jolka pamiętasz" to przebój, który został nagrany:

W międzyczasie zajmował się wieloma artystycznymi projektami i był jurorem programu "Must Be The Music. Tylko muzyka". Ostatnio miał okazję ponownie wystąpić z Afromentalem w ramach jubileuszowej trasy koncertowej. Choć Łozo kilka lat temu zakończył współpracę z rockowym zespołem, to nie ukrywa, że wciąż jest mu bardzo bliski. W niedawnym wywiadzie muzyk wyznał, że już podczas dawnych występów przez wiele lat zmagał się z poważną chorobą.

Wojciech Łozowski miał problemy z sercem

Wojciech Łozowski od wielu lat cierpiał na problemy układu sercowego, objawiające się częstymi skurczami serca. Mimo to przez wiele lat nie informował mediów o swoim schorzeniu. W 2019 roku artysta przeszedł zabieg ablacji, który znacząco podniósł jakość jego życia i pozwolił pozbyć się problemów.

Po tym, jak publicznie powiedziałem o ablacji, dostałem mnóstwo wiadomości od ludzi, którzy też się borykają z różnymi chorobami i dostali diagnozę, że najlepiej, jakby zrobili ablację. Nie bójcie się tego zabiegu — wyznał w rozmowie z Karoliną Motylewską dla portalu Jastrząb Post.

Ablacja serca to małoinwazyjny zabieg. Jego celem jest wyeliminowanie zaburzeń rytmu serca, czyli skurczy, z którymi od lat zmagał się Wojciech Łozowski. Artysta od dziecka miał "ataki", które utrudniały mu codzienne funkcjonowanie.

Redakcja poleca

"Mi bardzo pomógł ten zabieg, moja jakość życia bardzo się podniosła, nie mam napadów skurczów komorowych, które przeszkadzały mi na co dzień" - mówił we wspominanym wywiadzie. Samemu zabiegowi muzyk poddał się już kilka lat temu.

To działo się także podczas koncertów

Jak się okazuje, kłopoty ze zdrowiem artysty towarzyszyły mu także podczas występów scenicznych. Gdy w trakcie koncertu Łozo czuł, że zbliża się kolejny skurcz, kładł się na scenę. Przybywający obok koledzy wiedzieli o jego problemach i znaleźli sposób, by nie informować o tym fanów.

Grałem koncerty i potrafiłem mieć taką sytuację, gdzie czułem, że muszę się położyć na scenie. Ogrywaliśmy to trochę. Ludzie myśleli, że to jest jakiś rodzaj performance'u artystycznego. A ja z chłopakami mieliśmy po prostu taki układ, że jak ja spojrzałem na nich w określony sposób, to wiedzieli, co się dzieje — mówił artysta.

W dalszej części wywiadu Wojciech Łozowski wyznał, że poddanie się zabiegowi ablacji było doskonałą decyzją. Artysta cieszy się, że nie musi już martwić się powracającymi skurczami. Jednocześnie były gwiazdor Afromentalu zachęcił fanów zmagających się z podobnymi problemami, by ci nie bali się poddać ablacji, gdyż ta może poprawić poziom ich życia.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!