Włącz radio

Debiut Barei namieszał w świecie kina. "Dlatego zostałem reżyserem"

2 min. czytania
24.03.2026 05:35
Zareaguj Reakcja

Stanisław Bareja, "mistrz humoru", zyskał sympatię i przychylność publiczności w latach 60. Wraz z upływem czasu urósł do rangi jednego z ważniejszych reżyserów w okresie PRL. I choć mnóstwo jego dzieł stało się klasykami, niewiele osób pamięta, jakim filmem rozpoczął swoją przygodę z kinem. "Chyba w ogóle dlatego zostałem reżyserem, by móc robić komedie" – opowiadał niegdyś w wywiadzie. 

Zobacz, jak Stanisław Bareja zmienił polskie kino
fot. Kadr z filmu "Mąż swojej żony" (YouTube @W starym kinie i prl)
  • Stanisław Bareja odcisnął niezatarte piętno na polskiej kinematografii.
  • Film "Mąż swojej żony" powstał na podstawie sztuki Jerzego Jurandota.
  • Do współpracy zaproszono gwiazdy, takie jak Bronisław Pawlik i Elżbieta Czyżewska.

Stanisław Bareja odcisnął niezatarte piętno na polskiej kinematografii. Na przestrzeni niespełna pięciu dekad stworzył kultowe komedie, takie jak "Poszukiwany, poszukiwana" (1972 r.), "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz" (1978 r.) czy też "Miś" (1981 r.). Odpowiadał także za cieszące się popularnością seriale telewizyjne – "Alternatywy 4" i "Zmiennicy". W 1988 r., po śmierci reżysera, Maciej Pawlicki napisał: "Bareja był tylko jeden. Jedyny w swoim zdumiewającym uporze zapisywania absurdów codzienności" (za: Culture.pl).

Rozwiąż quiz kultowych komediach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Musisz znać te kultowe cytaty z produkcji PRL! Za 80 proc. Bareja byłby dumny

1/20 Z którego filmu Stanisława Barei pochodzi cytat: "Z twarzy podobny zupełnie do nikogo"?

Stanisław Bareja zmienił kino. "Dlatego zostałem reżyserem"

Stanisław Bareja ukończył Wydział Reżyserii PWSF w Łodzi w 1954 r., a zaledwie kilkanaście miesięcy później stanął u boku Jana Rybkowskiego w roli asystenta reżysera. Jednak na pełnometrażowy debiut musiał poczekać jeszcze kilka lat. Jego kariera reżyserska rozpoczęła się wraz z początkiem lat 60. Co ciekawe, filmowiec długo zastanawiał się nad przewodnim tematem swojego pierwszego dzieła. Miał jedynie jasność co do tego, jaki będzie to gatunek.

"Chyba w ogóle dlatego zostałem reżyserem, by móc robić komedie" – powiedział Stanisław Bareja w rozmowie z "Kinem". "Postanowiliśmy przede wszystkim wyzyskać nieograniczone w porównaniu z teatrem możliwości inscenizacyjne filmu. W związku z tym niektóre partie sztuki poważnie się rozrosły, zasadniczy charakter, kościec akcji, pozostał jednak ten sam" – tłumaczył z kolei dla "Ekranów".

Redakcja poleca

Tak wyglądał debiut "mistrza komedii". Wiadomo, czym się inspirował 

Stanisław Bareja zdecydował się przenieść na wielki, kinowy ekran sztukę "Mąż Fołtasiówny" autorstwa Jerzego Jurandota. Produkcję zatytułował "Mąż swojej żony", a do współpracy zaprosił panteon polskich gwiazd, między innymi Bronisława Pawlika, Aleksandrę Zawieruszankę, Elżbietę Czyżewską i Wojciecha Pokorę.

Fabuła "Mąż swojej żony" koncentrowała się na małżeństwie kompozytora Michała Karcza i lekkoatletki Jadwigi Fołtasiówny. I choć Karcz odnosi niemałe sukcesy, rozpoznawalność jego żony zaczyna go przytłaczać. W ich warszawskim mieszkaniu raz po raz kręcą się osobistości ze świata sportu, a zamiast o muzyce, rozprawia się o zdrowiu, treningach i boksie.

Źródła: ZlotePrzeboje.pl, Repozytorium.fn.org.pl, FilmPolski.pl, Kultura.gazeta.pl, Dzieje.pl, Culture.pl