Doda dosadnie o służbach. To mówi o Jurku Owsiaku
Doda szykuje się do występu na festiwalu w Opolu. Jednak w obliczu niedawnych pogróżek kierowanych w jej stronę przyznała, że nie czuje się bezpiecznie. Rabczewska nie kryła oburzenia w nagraniu, które udostępniła w sieci. W pewnej chwili zaczęła też mówić o... Jurku Owsiaku.
- Doda pod koniec maja zwróciła się o pomoc do policji, ponieważ ktoś zaczął jej grozić.
- Teraz gwiazda grzmi na działania prokuratury, które ocenia jako "opieszałe".
- W tym kontekście odniosła się do Jurka Owsiaka.
Doda ma wypełniony terminarz. 23 i 24 maja dała duże show podczas Polsat Hit Festiwalu, natomiast 13 czerwca pojawi się na festiwalu w Opolu, gdzie powalczy o SuperJedynkę. Jest to dla niej jednak także bardzo stresujący czas ze względu na pogróżki, jakie otrzymała przed pierwszą z tych imprez.
Rozwiąż quiz o Mandarynie i Dodzie. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Mandaryna czy Doda? Wyłącznie ekspert zdobędzie 18/20!
Doda otrzymała groźby. Zgłosiła sprawę na policję
Doda na Instastory przyznała, że niedługo przed występem na Polsat Hit Festiwalu ktoś zagroził jej, że pozbawi ją życia, jeśli pojawi się na scenie. Stąd za pośrednictwem swojego managementu gwiazda zgłosiła sprawę na policję. Tłumaczyła:
Wracam z próby generalnej, wszystko super. Mniej super ma mój management, bo jest właśnie na komisariacie policji. Niestety, dostałam pogróżki, że zostanę dzisiaj, cytuję: "z*******a na scenie", ewentualnie jutro, więc zgłaszam sprawę na policję.
Rabczewska dodała wówczas, że nie bagatelizuje sprawy, ale też nie zamierza ugiąć się pod groźbami. Zgodnie ze swoimi słowami zaśpiewała więc na scenie Opery Leśnej. Teraz jednak, niedługo przed swoim kolejnym występem – na festiwalu w Opolu, Doda powróciła do kwestii pogróżek w kolejnych nagraniach na Instastory.
Rabczewska o ostro działaniach prokuratury. Nawiązała do Owsiaka
Od zgłoszenia na policję minęło trochę czasu i lada chwila, bo 12 czerwca, gwiazdę czeka festiwal w Opolu. Doda nie czuje się jednak bezpiecznie i wskazuje, że prokuratura działa za mało zdecydowanie. Przy tej okazji wspomniała o Jurku Owsiaku:
Jadę na próby zaraz, a jutro już mamy w Opolu. Chociaż tak dziwnie w tym roku, bo dwa dni przed występem. No, ale okej. Chciałam nagrać coś w związku z festiwalem i z tym, że minął prawie miesiąc od ostatniego i szumnych obietnic "zasztyletowania mnie na scenie" (...). Wiem, że w przypadku pogróżek na Owsiaka prokuratura i policja zareagowały bardzo szybko, natomiast widzę, że tutaj jest selektywna i wybiórcza pomoc w stosunku do innych obywateli.
W obliczu tego Doda zwróciła się do organów ścigania:
Chciałabym się czuć jednak bezpiecznie i apeluję do pani prokurator w Sopocie, żeby jednak może potraktowała tę sprawę poważniej – i ze względu na moich fanów, którzy chcą się czuć bezpiecznie na publiczności, i w ogóle też mojego otoczenia, mojej rodziny, wszystkich. Myślałam, że w sytuacji, kiedy ktoś jawnie planuje morderstwo, bez względu na to, czy jest się osobą publiczną, czy nie, ma się tę opiekę i jakąś reakcję. Trochę mnie to martwi, że się nie ma.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!