Doda nie wytrzymała i krytykuje Smolastego. "Ja bym umarła ze wstydu"
Doda najwyraźniej straciła cierpliwość po sylwestrowym występie Smolastego. Piosenkarka nie mogła zaśpiewać z nim wspólnego hitu "Nim zajdzie słońce". Ten poprosił więc kogoś innego. Gwiazda z Ciechanowa nie kryje, że mocno jej się to nie spodobało. Nie gryzła się w język i w mocnych słowach podsumowała całą sytuację.
- Doda i Smolasty nagrali hit "Nim zajdzie słońce".
- Smolasty zaśpiewał go na sylwestrze, ale nie z Dodą.
- Piosenkarka nie jest z tego zadowolona.
W 2023 roku Doda i Smolasty wydali piosenkę "Nim zajdzie słońce". Duet okazał się udany, a utwór bardzo szybko stał się przebojem. Od tamtej pory to jeden z flagowych hitów w repertuarach obu gwiazd. Ostatnio natomiast oboje wystąpili na sylwestrowych imprezach. Doda zaśpiewała w TVP, a Smolasty w Polsacie. W drugim przypadku pojawił się problem, bo piosenkarz wykonał ich wspólną piosenkę z Klaudią Jóźwiak, znaną też jako Imi.
Rozwiąż quiz o Dodzie i Edycie Górniak. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Edyta Górniak czy Doda? Tylko ekspert zgarnie 18/20!
Doda ostro o Smolastym. "To jest wbrew zasadom"
Na instagramowym profilu Dody pojawił się zapis z transmisji na żywo. Piosenkarka odniosła się w niej do sprawy sylwestrowego występu Smolastego. Na samym wstępie przyznała, że nie poinformował jej o tym, że zaśpiewa "Nim zajdzie słońce" z inną wokalistką.
Nikt mnie o to nie zapytał. Smolasty mnie o tym nie poinformował, że piosenka, którą napisałam razem z nim i zwrotka, którą napisałam dla siebie, jak tworzyliśmy ten utwór razem, w celu zrobienia takiej nowoczesnej "Dumki na dwa serca", będzie w przyszłości śpiewała, nie wiem, co sezon jakaś inna jego była narzeczona czy domniemana sobowtórka - mówiła Doda.
Chociaż "Nim zajdzie słońce" to duży hit, Doda twierdzi, że nie nagrałaby utworu, gdyby wiedziała, że po jakimś czasie Smolasty będzie śpiewał go z kimś innym. Piosenkarka wprost nazywa całą sytuację "żartem" i zarzuca wokaliście łamanie estradowych zasad.
Gdybym wiedziała, że współpraca z nim polegać będzie na tym, że ja poświęcę cały swój czas, całą swoją osobę do promocji tego utworu, napiszę tekst do swojej zwrotki, a potem będzie z tego robiony taki żart i jeszcze taka narracja, to w ogóle bym się tego nie podejmowała, ponieważ jest to wbrew zasadom naszym estradowym, scenicznym - grzmiała artystka.
Internauci się śmieją. Dodzie do śmiechu nie jest
Po sylwestrowym występie Smolastego pojawiło się sporo żartów. Internautów bawi zastąpienie Dody kimś innym. Ona sama jednak się z tego nie śmieje. Podczas wspomnianej transmisji mówiła, że jej zwrotka była osobista. Dlatego też nie podoba jej się to, co stało się w trakcie sylwestra w Polsacie.
Mnie to nie bawi. [...] Ja po prostu ten utwór napisałam z serca o swoim życiu. Napisałam go dla siebie, dla osoby, która miała tę zwrotkę śpiewać. I nie podoba mi się takie zachowanie. Jest to zachowanie wbrew wszystkim zasadom naszego kodeksu pracy, jeżeli chodzi o bycie artystą i współpracę między artystami - wyjaśniła piosenkarka.
Doda mówiła również, że nigdy nie zrobiłaby czegoś podobnego. Nie wyobraża sobie, aby ktoś inny mógł wykonać zwrotkę Smolastego. Stwierdziła także, że gdyby tak zrobiła, nie byłoby to profesjonalne zachowanie z jej strony.
Czy wy sobie w ogóle wyobrażacie, że ja bym mogła wziąć jakiegoś innego rapera i powiedzieć mu, żeby rapował zwrotkę Smolastego? [...] Ja bym umarła ze wstydu. Mnie by to pogrzebało w moich oczach i w oczach wszystkich moich kolegów i koleżanek z branży jako największą amatorkę. Smoła jest pogubioną osobą i czasami podejmuje decyzje bardzo skrajnie nieodpowiedzialne. I wiele razy jako koleżanka starsza musiałam różne rzeczy przemilczeć, ale pozostał niesmak, to prawda - podsumowała.
Źródło: Instagram @dodaqueen