Eurowizja 2025. Steczkowska szuka pieniędzy. Mówi o "medialnej zadymie"
Justyna Steczkowska startuje w preselekcjach do Eurowizji 2025 z utworem "Gaja". Jednak artystka musi się teraz mierzyć z dużymi kłopotami związanymi z promocją utworu. Oto co powiedziała artystka o "medialnej zadymie".
- Justyna Steczkowska zgłosiła utwór "Gaja" w preselekcjach do Eurowizji 2025.
- Wokalistka stara się teraz promować swoją kandydaturę.
- Jednak skuteczna promocja utworu ma być utrudniona z powodu... braku pieniędzy.
Justyna Steczkowska to od lat jedna z największych polskich gwiazd muzycznych i najbardziej cenionych wokalistek nad Wisłą. 52-letnia diwa w tym roku ponownie stara się o reprezentowanie Polski podczas Eurowizji. Czy jej się to uda, dowiemy się już 14 lutego. Eurowizja 2025 jest kolejną, w której artystka mogłaby wziąć udział.
Rozwiąż quiz o Justynie Steczkowskiej i Edycie Górniak. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Steczkowska czy Górniak? 20/20 zdobędzie tylko dziewczyna szamana!
Justyna Steczkowska chce podbić Eurowizję 2025
Justyna Steczkowska w 2024 r. wypuściła płytę "Witch Tarohoro". Z tytułowym singlem startowała w zeszłorocznych krajowych preselekcjach do Eurowizji, gdzie przegrała bardzo nieznacznie z Luną. Wówczas o wyborze polskiego reprezentanta decydowały głosy jury i widzów.
Tym razem, w eliminacjach do Eurowizji 2025, ten wybór będzie zależny wyłącznie od sms-ów widzów. Diwa i tutaj próbuje swojego szczęścia. Z innym singlem z płyty "Witch Tarohoro" – zatytułowanym "Gaja".
Gwiazda oceniła w rozmowie z Pomponikiem, że tegoroczne zasady preselekcji sprawiają, że "jest czyściutko, transparentnie, dla każdego pieniędzy jest tyle samo, czasu antenowego".
Już teraz Justyna Steczkowska ćwiczy codziennie choreografię do "Gai". Zastanawia się też nad tym, czy lekko zmodyfikować sceniczną kreację w stosunku do pierwotnego zamysłu. Jak podkreślała w "Pytaniu na śniadanie", nie chce przesadzić, dokładając nowe elementy.
Diwa nie ma już pieniędzy na "Gaję"
W kontekście promocji "Gai", bardziej sen z powiek spędza Justynie Steczkowskiej fakt, iż dotychczas nie była w stanie zrealizować teledysku do tego utworu. Jak się okazuje z jej wywiadu dla Pomponika, było to spowodowane "brakiem pieniędzy oczywiście, jak to zwykle przy takich dużych teledyskach".
Wydałam wszystkie swoje zaoszczędzone pieniądze, które wkładam w swoją muzykę. Ten budżet był bardzo wysoki przy tej płycie i po prostu się skończył (...), więc teraz będziemy szukali finansowania “Gai”. Więc jeśli ktoś jest chętny, żebyśmy reprezentowali jego produkty i zrobili fantastyczny teledysk, który zachwyci świat, to zapraszamy do współpracy – obwieściła wprost.
52-latka przyznała, że z ogłoszenia zbiórki zrezygnowała, bo obawiała się "medialnej zadymy", tj. reakcji fanów i nagłówków medialnych.
Dla mnie to jest osobiście trudne. Więc może spróbujemy innym kanałem. A jak fani będą chcieli w tym pomóc, to na pewno też mają mnóstwo pomysłów na to, jak zdobyć pieniądze na "Gaję". Myślmy razem – dodała.
Justyna Steczkowska zaznaczyła, że choć budżet muzyczny jej się wyczerpał, to – jeśli chodzi o prywatne fundusze – "nie ma na co narzekać". Tłumaczyła, że "zarabia na bieżąco", "ma za co jeść" i "zawsze wywiązuje się z płatności wszelkich".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!