Frank Sinatra przeżył najgorszy koszmar rodzica. Historia wciąż szokuje
Frank Sinatra doczekał się trojga dzieci. To, co przydarzyło się jednemu z nich, swego czasu wstrząsnęło całymi Stanami Zjednoczonymi. Okoliczności porwania syna kultowego wokalisty po dziś dzień wzbudzają mnóstwo kontrowersji. Co naprawdę zaszło tamtego feralnego dnia?
- Porwanie syna Franka Sinatry wstrząsnęło Stanami Zjednoczonymi.
- Wydarzenia z tamtego dnia wzbudzają emocje do dziś.
- Kontrowersje wokół uprowadzenia dziecka wokalisty wciąż nie milkną.
Frank Sinatra jest prawdziwą ikoną oraz jednym z najwybitniejszych śpiewaków w historii muzyki w ogóle. Na długiej liście jego hitów znajdziemy takie ponadczasowe utwory, jak m.in. "My Way", "Fly Me to the Moon", "New York, New York" czy - "Strangers in the Night". Sensację wśród światowej opinii publicznej budziło nie tylko jego życie zawodowe, ale również - prywatne.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Quiz muzyczny. To cover czy oryginał? Mistrz zdobędzie 18/20!
Frank Sinatra jr. został porwany. Tym zdarzeniem żyły całe Stany Zjednoczone
Małżeństwa, związki oraz przelotne romanse Franka Sinatry wzbudzały ogromne poruszenie wśród jego fanów. Dość wspomnieć, że wokalista aż czterokrotnie stawał na ślubnym kobiercu. Doczekał się łącznie trojga dzieci: jedynego syna Franka juniora oraz dwóch córek, Tiny i Nancy.
8 grudnia 1963 roku Frank Sinatra junior stał się bohaterem historii, która po dziś dzień wzbudza wiele kontrowersji. 19-letni wówczas młodzieniec i zarazem aspirujący muzyk uczęszczał do jednej ze szkół z internatem. Nie zdawał sobie sprawy, że od tygodni stał się celem porwania. Przyszli oprawcy już dwukrotnie i zarazem nieskutecznie usiłowali go uprowadzić.
Jednak równo 62 lata temu porywaczom wreszcie się powiodło. Na czele stał Barry Keenan, szkolny kolega Nancy Sinatry, któremu udało się zwerbować Clyde’a Amslera i Johna Irwina. Mężczyźni udali się do hotelu Harrah’s Lake Tahoe, gdzie Frank Sinatra junior spędzał wakacje. Pod pretekstem, że mają dla niego przesyłkę, dostali się do pokoju i sterroryzowali nastolatka oraz towarzyszącego mu trębacza Johna Foosa.
Frank Sinatra junior został wyprowadzony przez porywaczy z budynku, a John Foos pozostawiony w pokoju hotelowym. Ten drugi szczęśliwie zdołał się uwolnić oraz zaalarmować służby o porwaniu kolegi. Dwa dni od zdarzenia sprawcy zażądali od rodziny 19-latka okupu w wysokości ówczesnych 240 tys. dolarów.
Szczęśliwie całe porwanie zakończyło się bezpiecznym powrotem Franka Sinatry juniora do domu, a także - schwytaniem sprawców. Co ciekawe, w trakcie rozprawy obrona trzymała się wersji, że uprowadzenie nastolatka... wymyślił jego ojciec.
Adwokat oskarżonych dowodził, że Sinatra senior chciał zwrócić na siebie uwagę, a przestępstwo stanowiło wyłącznie chwyt marketingowy, nie - prawdziwy akt złamania prawa. To zresztą jeden z powodów, dlaczego o zdarzeniu wciąż krąży wiele teorii spiskowych. Sąd nie dał jednak wiary takiej wersji, skazując Amslera i Irwina na 3,5 roku, a Keenana - 4 lata.