Gwiazda serialu "Ranczo" prawie straciła życie. "Cud, że żyję"
"Ranczo" od lat przyciąga widzów przed ekrany. Nawet, mimo że od premiery ostatniego odcinka minęło naprawdę sporo czasu. Fani są też ciekawi, co słychać u gwiazd serialu. Magdalena Waligórska, czyli popularna Wioletka, przeżyła chwile grozy. Aktorka sama przyznaje, że cudem uniknęła śmierci.
- "Ranczo" to serial kochany przez Polaków.
- Jedną z gwiazd była Magdalena Waligórska, grająca Wioletkę.
- Aktorka omal nie straciła życia w wypadku.
"Ranczo" to produkcja ciesząca się kultem. Polacy pokochali perypetie mieszkańców Wilkowyj. Jedną z najbardziej charakterystycznych postaci była bez wątpienia Wioletka. Barmanka w Country Clubie oraz żona policjanta Staśka skradła serca widzów. W tę postać wcielała się Magdalena Waligórska. Ta rola zapewniła jej ogólnopolską rozpoznawalność oraz olbrzymią sympatię publiczności.
Rozwiąż quiz o serialu "Ranczo". Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Oglądałeś serial "Ranczo"? Musisz mieć 15/20!
Nie dziwi więc, że fani serialu "Ranczo" są ciekawi, co dzieje się u niej prywatnie. Aktorka już jakiś czas temu podzieliła się mrożącym krew w żyłach wspomnieniem. Gwiazda stanęła oko w oko ze śmiercią i była niemal przekonana, że to już koniec. Wszystko działo się w podróży i tylko cudem udało jej się ujść z życiem.
Gwiazda serialu "Ranczo" przeżyła tragedię
Magdalena Waligórska wielokrotnie mówiła o tym, że żyje w ciągłej podróży. Gwiazda "Rancza" mieszka w Warszawie, ale gra w teatrze w Zabrzu. Do wszystkiego dochodzą też projekty, które mają miejsce w innych miastach. Jedna z podróży aktorki mogła skończyć się ogromną tragedią.
Jak wyznała w rozmowie z "Super Expressem", wydarzenie miało miejsce w 2014 roku. Magdalena Waligórska jechała z Warszawy do Koszalina na próbę do teatru. Na drodze nie spostrzegła, że w kierunku jej rozpędzonego na autostradzie auta toczy się opona, która wypadła z innego samochodu. Aktorka musiała szybko reagować, by uniknąć najgorszego.
Zobaczyłam, jak z nadjeżdżającego z naprzeciwka samochodu odrywa się koło i z impetem leci w moją stronę. Wyhamowałam i może dlatego siła uderzenia koła w maskę mojego auta była mniejsza, a wybita szyba wypadła na zewnątrz. Inaczej... nawet nie chcę myśleć, co by się stało – opowiadała we wspomnianej rozmowie.
Magdalena Waligórska wyszła z całego zdarzenia bez szwanku. Jednak koleżanka, która z nią jechała, trafiła do szpitala. Auto uległo zniszczeniu. Na szczęście nie skończyło się to największą tragedią. Gwiazda serialu "Ranczo" przyznała w rozmowie z "Dobrym Tygodniem": "To cud, że żyję".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!