Gwiazda "The Voice" reaguje na zarzuty. "Trochę niezręczna sytuacja"
W nadchodzącą sobotę poznamy zwycięzcę tegorocznej edycji “The Voice Senior”. Wiadomo już, że nie zawalczy o nie Ewa Śniady z drużyny Małgorzaty Ostrowskiej. Była uczestniczka programu odniosła się do medialnych zarzutów. Nie przebierała w słowach.
- Ewa Śniady była uczestniczką najnowszej edycji “The Voice Senior”.
- Utalentowana wokalistka odpadła tuż przed finałem.
- Po zakończeniu programu udzieliła wywiadu, w którym zdradziła kulisy produkcji.
Za nami kolejny, półfinałowy odcinek “The Voice Senior”. Już w tę sobotę dowiemy się, który senior może pochwalić się najlepszym głosem w Polsce. Konkurencja jest naprawdę duża. Z drużyny Roberta Janowskiego zawalczą Wojciech Bardowski i Bogusław Buczkowski, Andrzeja Piasecznego — Bożena Gloc i Emanuela Nowak, Tatiany Okupnik — Ewa Ihalainen i Marian Rian, a u Małgorzaty Ostrowskiej — Krzysztof Warzecha i Maria Lamers.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Polska muzyka lat 90. Ekspert zdobędzie co najmniej 17 punktów!
Wybór ostatniej trenerki był szeroko komentowany w mediach. Wielu internautów kibicowało Ewie Śniady, która odpadła w półfinałowym odcinku. Była uczestniczka zabrała głos w sprawie. “Teraz nie ma co gdybać, nic się nie zmieni” - stwierdziła na łamach Plejady.
Ewa Śniady o finale “The Voice Senior”
Ewa Śniady była jedną z najlepiej rokujących uczestniczek “The Voice Senior”. Jej rewelacyjny występ został bardzo ciepło przyjęty przez trenerów. Uczestniczka mogła wybrać czy chce dołączyć do drużyny Małgorzaty Ostrowskiej, czy Roberta Janowskiego. Wybór padł na legendarną wokalistkę.
Okazuje się, że panie znały się prywatnie, bowiem przed laty wspólnie występowały w Studiu Sztuki Estradowej w Poznaniu, co nie spodobało się zarówno widzom, jak i internautom. Niestety, Ewa Śniady odpadła tuż przed finałami. W rozmowie z Plejadą odniosła się do medialnych zarzutów.
Znamy się z Małgorzatą ze szkoły i było to miłe spotkanie, lecz nie było nam łatwo, bo mogłyśmy być posądzone o kumoterstwo, tak że trochę niezręczna sytuacja dla nas. Wybrałam drużynę Małgorzaty, bo myślałam, że będzie czas na chwilę wspomnień, nie tylko pracę, ale niestety tego nie było. Nie spodziewałam się niczego — żadnej taryfy ulgowej, a wręcz przeciwnie — tłumaczyła.
“Nie ma co gdybać”
Była uczestniczka nie kryła swojego smutku. W dalszej części rozmowy zastanawiała się, czy nie powinna była wybrać drużyny Roberta Janowskiego. Kto wie, może internauci nie zarzucaliby “ustawki”?
(...) Odwrócił fotel również Robert Janowski i może to jego powinnam wybrać? Bardzo trafnie wyczuł moje intencje interpretacyjne utworów. Teraz nie ma co gdybać, nic się nie zmieni, ale bardzo się cieszę, że byłam w programie i zostawiłam po sobie dobre wrażenia — dodała we wspomnianej wcześniej rozmowie.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!