Ikona lat 90. "odcięła pępowinę". Ten hit zmienił wszystko
Emma Bunton w latach 90. była członkinią girlsbandu Spice Girls. Znana pod pseudonimem Baby Spice po rozpadzie zespołu postawiła na solową karierę. Na początku kolejnej dekady wydała debiutancki album, na którym znalazła się takie piosenki jak "What Took You So Long?" czy "Take My Breath Away".
- Emma Bunton w drugiej połowie lat 90. zyskała międzynarodową sławę dzięki występom z girls bandem Spice Girls.
- Po rozpadzie grupy znana wcześniej jako Baby Spice zaczęła tworzyć na własny rachunek pod swoim imieniem i nazwiskiem.
- Na debiutanckim krążku umieściła m.in. piosenkę "Take My Breath Away".
Emma Bunton w kwietniu 2001 roku wydała pierwszą solową płytę zatytułowaną "A Girl Like Me". Wydawnictwo zawiera m.in. singiel "Take My Breath Away", którego tytuł jest zbieżny z nazwą piosenki przewodniej filmu "Top Gun". Ten ostatni jednak kilkanaście lat wcześniej wykonywał zespół Berlin.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Dopasujesz hit do daty? Za 16/20 bijemy brawo!
Emma Brunton odcięła "girlsbandową pępowinę"
Spice Girls w listopadzie 2000 roku nagrały trzecią i ostatnią płytę pt. "Forever". Zespół przez kolejny występował jeszcze w ramach działań promocyjnych nowego krążka, aby pod koniec roku ogłosić przerwę w działalności. Wtedy każda z wokalistek miała okazję skupić się na sobie oraz samodzielnych projektach muzycznych.
Tak właśnie zrobiła Emma Bunton, która rozpoczęła prace nad debiutanckim krążkiem jeszcze przed zawieszeniem zespołu. Album "A Girl Like Me" promowały trzy single: "What Took You So Long?", "Take My Breath Away" oraz "We're Not Gonna Sleep Tonight".
Drugi z nich osiągnął sukces komercyjny nie tylko w rodzimej dla Bunton Wielkiej Brytanii. Piosenka odbiła się szerokim echem także we Włoszech. Na promocję utworu w tym kraju z pewnością miał wpływ teledysk, który kręcony był na malowniczych plażach Sardynii.
"Take My Breath Away" zebrało w większości pozytywne recenzje krytyków muzycznych. Magazyn "NME" określiło ją jako jeden z najjaśniejszych momentów na całej płycie. Natomiast Stewart Mason, redaktor "AllMusic" napisał, że to "asertywny utwór tytułowy ma zrelaksowany rytm i organiczny klimat klasycznego singla wczesnego disco".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!