Ikona muzyki pop od lat walczy z nieuleczalną chorobą
Anastacia była ikoną popu wczesnych lat 2000. Amerykańska gwiazda wypuściła w świat takie hity jak "I'm Outta Love", "Not That Kind" czy "Pay My Dues", które bujają nami do dziś. Jednak niewiele osób wie, że prywatnie piosenkarka przez wiele lat zmagała się z licznymi problemami zdrowotnymi.
- Anastacia była wielką gwiazdą muzyki pop wczesnych lat 2000.
- Artystka przez wiele lat zmagała się z poważnymi problemami zdrowotnymi.
- W wieku 13 lat usłyszała jedną z diagnoz, jaką była choroba Leśniowskiego-Crohna.
Anastacia znana ze swojego charakterystycznego głosu oraz kolorowych okularów przeciwsłonecznych, zawsze roztaczała pozytywną aurę swoją twórczością. Zasługuje to na szczególny podziw, biorąc pod uwagę jej determinację w walce z licznymi chorobami. Artystka usłyszała pierwszą poważną diagnozę już jako nastolatka.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Największe hity lat 90. Tylko mistrz zgarnie 20/20
Na co choruje Anastacia? Pierwszą operację przeszła jako dziecko
U piosenkarki zdiagnozowano chorobę Leśniowskiego-Crohna, gdy ta miała zaledwie 13 lat. W związku z tym musiała operację usunięcia części jelita. Nie był to jednak koniec kłopotów. Będąc u szczytu sławy w 2003 roku, podczas rutynowego badania dowiedziała się, że ma raka piersi. Podjęła wtedy leczenie, które na szczęście przyniosło oczekiwany efekt.
W późniejszych wywiadach udzielonych m.in. stacji muzycznej The Box gwiazda mówiła, że walka z nowotworem była inspiracją do napisania trzeciego albumu. Z kolei w rozmowie z "Daily Mail" Anastacia podkreśla, że wcale nie czuje się ofiarą swojego losu.
Nie jestem sumą wszystkiego, co poszło nie tak ze mną. Jestem sumą wszystkiego, co poszło dobrze. Nie jestem ofiarą. Jestem ocalałą. To powód, dla którego tak dużo się śmieje. Jest wdzięczna za to, że jest zmęczona, ponieważ oznacza to, że nadal żyje - wyznała.
Nawrót choroby tylko ją umocnił
Dekadę później Anastacia musiała się zmierzyć z nawrotem nowotworu. Wtedy to zdecydowała się na podwójną mastektomię. Jednak nawet to jej nie złamało. Co więcej, artystka postanowiła otwarcie mówić o swojej chorobie, aby ją znormalizować. Wokalistka wzięła nawet udział w specjalnej rozbieranej sesji, w której wyeksponowała swoje pooperacyjne blizny.
Poczułam się wzmocniona, pozując nago i pokazując moje blizny światu. [...] moje blizny opowiadają historię przetrwania; więc są piękne. Pokazując je po latach ukrywania, poczułam, że nie tylko wzmacniam siebie, ale mam nadzieję, że wzmacniam inne kobiety, które czują to samo, co ja - mówiła dla "Daily Mail".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!