Zaśpiewała kultowy hit PRL w "Must Be the Music". "Aż strach się bać"
"Must Be the Music" znowu przyciąga mnóstwo widzów przed telewizory. Mogą podziwiać występy utalentowanych wokalnie i muzycznie osób. Na castingu pokazała się m.in. Patrycja Michalska. Występ uczestniczki podobał się jury, ale... nie obyło się bez dogrywki. Skąd taka sytuacja?
- "Must Be the Music" po 9 latach znowu gości na antenie Polsatu.
- W ostatnim odcinku programu jedna z uczestniczek wzięła na tapet twórczość Maryli Rodowicz.
- Miała jednak okazję zaśpiewać dwa utwory "królowej polskiej piosenki".
"Must Be the Music" pierwotnie było żelazną pozycją w ramówce Polsatu. Niestety tylko od 2011 do 2016 r. Jednak od marca popularne muzyczne talent show znowu można oglądać w telewizji. Nowa edycja to też nowe jury, w którym znajdują się: Natalia Szroeder, Dawid Kwiatkowski, Miuosh i Sebastian Karpiel-Bułecka.
Rozwiąż quiz o programach muzycznych. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Najpopularniejsze programy muzyczne. Tylko ekspert odgadnie 15/15
Dogrywka w "Must Be the Music"
"Must Be the Music" obfituje w emocje. Nie brakowało ich także w najnowszym odcinku 12. edycji. Na castingu pojawiła się Patrycja Michalska. To trenerka wokalna i wokalistka jazzowa, która miała okazję współpracować m.in. Krzesimirem Dębskim czy Adamem Sztabą.
W przeszłości brała udział w takich programach, jak "Szansa na sukces" czy "Bitwa na głosy". Teraz postanowiła spróbować szczęścia w "Must Be the Music". Cytowana przez Radio Kielce mówiła, że zdecydowała się na to, bo chciała "pokazać się z innej strony".
Wykonała klasyk Maryli Rodowicz z 1976 r. pt. "Damą być". Po nim jednak tylko Dawid Kwiatkowski i Miuosh byli na "tak". Pierwszy z nich podkreślał, iż "słychać, że Patrycja standardy jazzowe ma prawdopodobnie w małym palcu".
Zwrócił się do niej słowami: "Nie możemy cię nie mieć w tym programie". Dlatego dopytywał, czy ma drugą piosenkę w zanadrzu, bo "musi przekonać" Natalię Szroeder. Jurorka "Must Be the Music" chwaliła bowiem uczestniczkę, ale miała pewne zastrzeżenie, które sprawiło, że pierwotnie była na "nie".
Przepięknie śpiewasz. Masz feeling i ten głos osadzony. Wszystko się zgadza. Intonacyjnie jesteś wspaniała i masz sceniczną charyzmę. Tylko może to jest kwestia tego coveru – że ja na festiwalach i konkursach widziałam dużo podobnych wykonań. Nie widzę trochę ciebie w tym wszystkim [...]. Więcej ciebie w tym i ja jestem do kupienia – przyznała.
Wtórował jej Sebastian Karpiel-Bułecka. Jak wskazał, "widać", że uczestniczka "świetnie czuje się na scenie", ale oni "szukają oryginalności".
Drugie podejście do hitu Maryli Rodowicz
Tym samym w "Must Be the Music" doszło do dogrywki. I tym razem Patrycja Michalska zdecydowała się na utwór Maryli Rodowicz. Zaśpiewała szlagier "Wariatka tańczy" z 1979 r. Jednak teraz, dla odmiany, zrobiła to nieco inaczej od oryginału – wolniej i bardziej jazzowo.
Po drugiej piosence jurorzy nie mieli już wątpliwości, bo wszyscy wcisnęli "TAK". Natalia Szroeder stwierdziła:
Absolutnie poruszające. I ciarki, i dreszcze. [...] Śpiewasz naprawdę pięknie. Masz znakomitą technikę. W każdy dźwięk trafiasz idealnie. Ja widzę, jak dużo emocji masz w sobie. Jeżeli to się przekłada na covery – bo to właśnie różnie z tym bywa... Ja na przykład teraz bardzo ciebie poczułam. Aż strach się bać, co będzie, jak ty naprawdę przyjdziesz ze swoją piosenką.
Coś do dodania miał też Dawid Kwiatkowski. Powiedział żartobliwe do uczestniczki "Must Be the Music": "Ja tylko chciałbym cię prosić o jedno: żebyś do końca życia pamiętała, kto poznał się na tobie na początku". Po czym przybił żółwika z Miuoshem.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!