Zaśpiewał w "Must Be the Music" dla swoich dzieci. "Popłakałam się"
"Must Be the Music" wzbudza duże emocje. Tych nie zabrakło także w ostatnim odcinku popularnego programu Polsatu. Jeden z uczestników wyjątkowo ujął jurorów oraz publiczność muzycznego talent show. Zdecydował się na autorską kołysankę.
- "Must Be the Music" powróciło po wielu latach do ramówki Polsatu.
- W ostatnim odcinku programu wystąpił m.in. Remigiusz Szuman.
- Uczestnik zdobył 4 głosy na "tak" dzięki temu wykonaniu.
"Must Be the Music" królowało na antenie Polsatu w latach 2011-2016. W marcu br. po blisko dekadzie muzyczne talent show zaliczyło wielki powrót z całkowicie nowym jury. Zasiadają w nim teraz Natalia Szroeder, Miuosh, Dawid Kwiatkowski oraz Sebastian Karpiel-Bułecka. W ostatnim odcinku mieli oni okazję oceniać m.in. Remigiusza Szumana.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Oni zaczęli karierę dzięki talent show! Tylko nieliczni zdobędą 18/20
Bezpretensjonalne wykonanie w "Must Be the Music"
W przesłuchaniach do 12. edycji "Must Be the Music" wziął udział właśnie m.in. wspomniany Remigiusz Szuman. 54-latek z Poznania jest profesjonalnym muzykiem, który jest osobą niewidzącą od pierwszego roku życia. Działa solowo oraz w zespołach Szumni i Niewidzialność. Współpracował też m.in. z Markiem Piekarczykiem, Mateuszem Pospieszalskim oraz Łukaszem Drapałą.
W "Must Be the Music" pokazał się z prostą i delikatną autorską "Kołysanką z Aniołkami", którą zadedykował swoim dzieciom. Usiadł na środku sceny i zaśpiewał, akompaniując sobie na gitarze. Bezpretensjonalnym wykonaniem zdobył serca jury i publiczności programu Polsatu.
Jury jednogłośne. Nie obyło się bez łez
Remigiusz Szuman otrzymał od jurorów "Must Be the Music" cztery głosy na "tak". Pierwszy skomentował jego występ Dawid Kwiatkowski. Stwierdził, że "zazdrości" dzieciom uczestnika programu prezentu w postaci "tak pięknego utworu". Z kolei Sebastian Karpiel-Bułecka dodał, że "musi się nauczyć tej kołysanki", by "grać ją swoim dzieciom".
Natalia Szroeder ze łzami w oczach podkreślała z kolei:
Piękne, prawdziwe, ujmujące w swojej prostocie, bo tutaj przecież więcej nic nie trzeba. Bezpretensjonalny pan jest, jedyny w swoim rodzaju.
Wtórował jej Miuosh, który podsumował:
To wszystko to jest to, czego ja chcę od muzyki. To, co dostaliśmy, było prawdziwe, było od serca, było do tego niesamowicie wielce szlachetne. Zagrane z klasą i poszanowaniem dla muzyki. I to jest coś, czego tu ja szukam. Dziękuję panu bardzo.
Podobnego zdania do jurorów "Must Be the Music" było też wielu internautów. Pisali bowiem:
"Popłakałam się jak dziecko"; "Piękny i wzruszający występ"; "Subtelnie, bez darcia się, jak wielu dzisiaj robi... Tekst wspaniały, prosty przekaz... Słychać w nim uczucia przekazywane bez owijania. Prosto z serca, celowane w drugie serce"; "Coś niesamowitego, naprawdę wzruszyłam się do łez".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!