advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Hit lat 90. nawiązuje do zagranicznego przeboju. Wiele osób się myli

2 min. czytania
19.10.2024 13:32
Zareaguj Reakcja

Hey rozbiło bank na początku lat 90.! Kapela, już za sprawą debiutu fonograficznego, wylansowała przebój "Teksański". Co wspólnego mają ze sobą The Clash, "infantylne brzmienie" i świętowanie pod Wieżą Eiffla? Historia powstania tego szlagieru zaskakuje. 

Hey rozsławił hit lat 90.
fot. Kasia Nosowska / Daniel Kruczynski / CC-BY-SA-2.0

Początki Hey sięgają wczesnych lat 90. XX w. Rockowa kapela została powołana do życia przez gitarzystę Piotra Banacha. W 1992 roku szczecińscy muzycy z wokalistą Kasią Nosowską na czele zadebiutowali podczas Ogólnopolskiego Przeglądu Muzyki Młodej Generacji w Jarocinie. Wówczas podbili serca nie tylko publiczności. Przykuli również uwagę dziennikarzy, którzy nagrodzili formację szczególnym wyróżnieniem.

Rozwiąż quiz o latach 80. i 90. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Lata 80. czy 90.? Znawca muzyki zgarnie 15/20

1/20 Kiedy singiel „…Baby One More Time” rozbrzmiewał w rozgłośniach radiowych?

Hey błyskawicznie zaistniał w branży muzycznej. Tuż po jarocińskim koncercie, adepci podpisali kontrakt z wytwórnią Izabelin Studio. Zaledwie rok od powstania zespołu wydali swój debiutancki album studyjny pod tytułem "Fire". Wydawnictwo fonograficzne zawierało takie przeboje jak: "Moja i twoja nadzieja", "Zazdrość", "Eksperyment", a także "Teksański". W jaki sposób wyglądały kulisy powstania ostatniego z nich?

Hey rozsławił przebój lat 90. Historia powstania "Teksański"

Jak się okazuje, geneza singla "Teksański" rozpoczyna się w czasach, kiedy Hey jeszcze nie istniało. Za sprawą Rockgaweda.pl dowiadujemy się, że pierwszą wersję hitu z lat 90. grywała jeszcze grupa Dum Dum. Piotr Banach skomponował riff otwierający, zachowując charakterystyczne rockowe brzmienie. Wygląda na to, że autor muzyki nawiązał do kultowego wstępu "Should I Stay Or Should I Go" zespołu The Clash.

Oryginał nie przypadł do gustu pozostałym członkom Hey. Utożsamiali ją bowiem z piosenką harcerską. Ostatecznie zgodzili się nagrać singiel. "Kaśka nie miała oporów co do piosenki, ale koledzy uważali, że tak się nie gra, dla nich «Teksański» był infantylny. Ja w tę i inne piosenki mocno wierzyłem, a oni wykonywali je na próbach w kpiarski sposób" - mówił Piotr Banach według cytowanego źródła.

Z kolei za autotematyczną warstwę liryczną odpowiada Kasia Nosowska. Wokalistka ułożyła słowa, które nawiązują do trudów pisania teksów. Tłumaczyła: "każdy ma takie momenty w życiu. To szczera wypowiedź bez ściemy w stylu "kochany, moja dłoń, twoja dłoń, sukienka, ręce na sukience" (za: Rockgaweda.pl).

Teledysk do piosenki został nakręcony w Paryżu. Zobaczcie sami. Oto "Teksański" z repertuaru Hey:

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!