Był ikoną lat 80. Dziś wraca. 66-latek jest nie do poznania
Ikona lat 80. powraca na scenę muzyczną z nowym materiałem. Limahl, który zdobył międzynarodową popularność za sprawą przeboju "The Never Ending Story", zapowiedział premierę pierwszego od 30 lat albumu. W serwisach streamingowych jest już dostępny nowy singiel 66-latka. Tak brzmi "A Horse With No Name". Posłuchajcie sami.
- 7 zdjęć Zobacz galerię
- Limahl rozpoczął karierę w latach 80. XX w.
- Wiemy, jak dziś wygląda ikona popu. Zdjęcia zobaczycie w galerii.
- 66-latek opublikował nową piosenkę.
Limahl, a tak naprawdę Christopher Hamill, stawiał pierwsze kroki w branży muzycznej we wczesnych latach 80. XX w. Anglik z charakterystyczną fryzurą zaskarbił sobie międzynarodowe uznanie już za sprawą debiutu fonograficznego "The Never Ending Story" z 1984 roku. Przebój ówczesnej dekady promował produkcję kinową pod tym samym tytułem, a mianowicie kultową dziś "Niekończącą się opowieść". Zanim jednak Limahl rozpoczął solową karierę, koncertował najpierw z zespołem popowym "Kajagoogoo".
Limahl wylansował "The Never Ending Story"
Dotychczas Limahl opublikował wyłącznie trzy albumy studyjne. Oczywiście mowa o "Don't Suppose" (1984), "Colour All My Days" (1986), a także "Love Is Blind" (1992). Warto wspomnieć, że jedynie pierwszy z nich znalazł się na listach przebojów. Pozostałe krążki odniosły porażkę komercyjną. Wbrew pozorom gwiazdor lat 80. wcale nie zakończył kariery muzycznej. W międzyczasie opublikował single, wśród których znalazły się m.in. "London for Christmas", "Still in Love" czy też "One Wish for Christmas".
Co więcej, w ostatnim czasie 66-latek ogłosił premierę długo wyczekiwanego wydawnictwa. Limahl, po ponad trzech dekadach przerwy, w końcu odda w ręce słuchaczy czwartą płytę. Muzyk poinformował, że krążek ujrzy światło dzienne w 2026 bądź 2027 roku. O szczegółach nadchodzącego albumu rozmawiał z dziennikarzem serwisu Contact Music.
Myślę, że te utwory są naprawdę na dobrym poziomie i mają świetne teledyski. Jestem z nich dumny i czuję, że mogę śmiało je pokazywać. To mnie zmotywowało do stworzenia nowego albumu. Mam już kilka naprawdę dobrych piosenek, które tylko czekają. Więc w 2026 lub 2027 roku wracam z pierwszym albumem od 30 lat - mówił Limahl dla wspomnianego źródła.
Ikona lat 80. z nowym materiałem
Dlaczego Limahl zdecydował się stworzyć nowy materiał? Wszystko wskazuje na to, że muzyk podjął tę decyzję ze względu na pozytywny odbiór ostatnich opublikowanych utworów. "Och, jestem taki dumny! Jestem taki dumny! Nie masz pojęcia, jaką drogę przeszła ta produkcja. Pracowałem nad tym. Zostawiałem to. Wracałem. Odkładałem" - opowiadał z kolei o kulisach powstawania swojej najnowszej piosenki, a mianowicie coverze "A Horse With No Name".
Czasami dochodzisz do momentu, w którym już nic nie słyszysz. [...] Ostatecznie zacząłem pracować nad teledyskiem i to naprawdę mnie ośmieliło. To była świetna zabawa – próba stworzenia interpretacji tych szalonych tekstów - dodał dla Contact Music.
Limahl skończył 66 lat. Jesteście ciekawi, jak obecnie wygląda gwiazdor lat 80.? Zdjęcia możecie zobaczyć w naszej galerii, klikając >> TUTAJ.
Teledysk do "The Never Ending Story" możecie obejrzeć poniżej:
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!