Ikona PRL odeszła w kwiecie wieku. Burzliwe związki ją złamały
Maria Probosz zapowiadała się na jedną z najlepszych aktorek swojego pokolenia. Nie bała się trudnych czy odważnych ról, które dla wielu kobiet mogłyby stanowić wyzwanie. Mimo talentu i urody, jej życie nie było usłane różami. 7 lutego 2025 roku skończyłaby 64 lata.
- Maria Probosz była obiecującą aktorką, która zasłynęła swoją urodą i talentem.
- Nieszczęśliwe dzieciństwo i nieudane związki odbiły się na jej życiu zawodowym.
- Artystka zmarła w 2010 roku. Miała zaledwie 49 lat.
Maria Probosz urodziła się 7 lutego 1961 w Łodzi. Kiedy miała 6 lat, postanowiła, że zostanie aktorką. Pobierała lekcje tańca i fortepianu, a w szkole była przewodniczącą kółka teatralnego. Jej dzieciństwo nie należało jednak do najszczęśliwszych. "Byłam dzieckiem z rozbitego domu. Rodzice wcześnie się rozwiedli. Bardzo to przeżyłam, trułam się i wylądowałam w szpitalu" - mówiła w wywiadzie cytowanym przez WP Film.
Rozwiąż quiz o latach 80. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Lata 80. czy 90.? Znawca muzyki zgarnie 15/20
W trakcie nauki w liceum udało się jej zrealizować dziecięce marzenie. Jeden ze kolegów wysłał jej zdjęcie na konkurs filmowy, zorganizowany przez jeden z tygodników. Jej niezwykła uroda przyciągnęła uwagę jury, które zaprosiło ją na plan "Czy jest tu panna na wydaniu". Tak zaczęła się jej kariera.
Maria Probosz nie miała szczęścia w miłości
Maria Probosz była absolwentką Wydziału Aktorskiego na PWSFTviT w Łodzi. Zaczęła grać już na pierwszym roku. Do ukończenia studiów miała za sobą cztery poważne role. Już wtedy była uważana za jedną z najlepiej rokujących młodych aktorek. Mimo ogromnego talentu wiele osób patrzyło na nią przez pryzmat urody.
Probosz nie mogła narzekać na brak adoratorów, jednak jej serce skradł Marek Proboszcz, kolega z filmówki. Niestety, ich związek nie należał do udanych. Rozstali się po kilku latach małżeństwa.
Wtedy oboje nie dorośliśmy do tego uczucia. Nie dawał mi tyle szczęścia i emocji cielesnych, ile oczekiwałam. Pociągała mnie w nim tylko interesująca osobowość — mówiła przed laty w rozmowie z Angorą.
Kilka lat po rozwodzie związała się ze Zbigniewem Kopanią. Związek zapowiadał się sielankowo, jednak operator nie mógł poradzić sobie z zazdrością.
Kochałam go za troskę, opiekuńczość i tolerancję. Traktował mnie jak kobietę, wybaczał fanaberie: wyjazd do Włoch po buty, na Słowację na narty — mówiła w rozmowie z "Super Expresem".
Ich relacja także nie przetrwała próby czasu. Najgorsze miało jednak dopiero nadejść. Podczas pracy na planie filmu "Powrót wabiszczura" poznała Czesława Nogackiego.
Związek skazany na porażkę
Para byłą ze sobą przez 6 lat. W udzielonych wywiadach Maria Proboszcz nazwała je "piekłem". Czesław Nogacki był uzależniony od alkoholu i znęcał się nad aktorką.
Bił mnie po twarzy tak mocno, że aż w ogóle przestałam ją mieć. Byłam umierająca, bo pozostawałam w związku z człowiekiem, który również był umierający — wspominała w rozmowie z Angorą.
W końcu udało się jej uciec. Ostoją okazał się Andrzej Hasik, którego poślubiła niedługo po rozstaniu z Nogackim. Para była ze sobą aż do śmierci aktorki w 2010. Zmarła po długiej walce z rakiem. Miała 49 lat.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!