advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Jeden z największych hitów lat 80. kpił z młodzieży! "Teksty powstały dla żartu"

2 min. czytania
19.11.2024 08:38
Zareaguj Reakcja

Paweł Stasiak w połowie lat 80. przejął stanowisko – po Grzegorzu Wawrzyszaku – głównego wokalisty zespołu Papa Dance. Muzyk miał okazję współtworzyć jedne z najlepszych kompozycji w historii formacji. Tworzono je, jak ujęli sami muzycy... "dla jaj". 

Paweł Stasiak z Papa D. 19 listopada obchodzi urodziny.
fot. Wojciech Pędzich / Margoza / CC BY-SA 4.0 / Wikimedia Commons

Paweł Stasiak dołączył do Papa Dance dokładnie w 1986 roku. Zastąpił wówczas Grzegorza Wawrzyszaka, który opuścił skład niedługo po nagraniu debiutanckiej płyty. Stasiak przed pierwszym zawieszeniem działalności zdążył zarejestrować albumy "Poniżej krytyki" oraz "Nasz ziemski Eden". 19 listopada muzyk świętuje urodziny, więc z tej okazji przypomnimy jeden z największych hitów pochodzących z tego drugiego krążka.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Dokończ teksty największych polskich hitów. 18/20 to obowiązek!

1/20 W "Niech żyje bal" Maryla Rodowicz śpiewała: "Bal to najdłuższy, na jaki nas proszą. Nie grają na bis (...)":

Papa Dance nie tworzyli skomplikowanych tekstów

"Nasz ziemski Eden" to trzecia płyta w dyskografii Papa Dance wydana w 1988 roku, na której znalazła się między innymi piosenka "Nasz Disneyland". Był to dla grupy przełomowy czas. Po pierwsze, formacja wciąż docierała się w nowym składzie, a po drugie, muzycy postanowili nieco zmienić charakter repertuaru. Chcieli bowiem nadać swoim kompozycjom rockowego sznytu. Wyszło im to na dobre i dzięki temu pozbyli się łatki "polskiego Modern Talking".

Redakcja poleca:Córka Wiśniewskiego gwiazdą TVN? "Chce ją zagospodarować"

Chociaż wspomniana piosenka wyrosła na wielki hit, nie uniknęła pewnej dozy krytyki, szczególnie związanej z niefortunną dla wielu frazą "Mona Lisą byłaś mi". Jednak jeden z autorów kompozycji Papa Dance Sławomir Wesołowski zdawał się tym w ogóle nie przejmować. Jak sam niegdyś przyznał w jednym z wywiadów, to nie tekst jest dla niego najważniejszy.

Dla mnie najważniejsze jest to jak słowa "siedzą" w muzyce i czy to wszystko razem połączone "buja". Jeśli tekst nie przeszkadza muzyce, nie wpycha się na pierwszy plan, to jest w porządku, jeśli nie "składa się" z nutami, proszę o zmianę. Albo, zdarzało się i tak, zmieniam autora – czytamy na stronie bibliotekapiosenki.pl.

Redakcja poleca:Hit lat 80. w wersji ostatecznej. Wszystko w szczytnym celu

Natomiast za tekst hitu Papa Dance odpowiedzialny był Jan Sokół, który według swojego syna, rapera Sokoła, również podchodził do słów ze stosowną dla siebie lekkością. 

Jestem prawie pewien, że te teksty powstały dla żartu, dla jaj. Wiedział, kto będzie odbiorcą, więc nie wysilał się na wielką poezję, nawet trochę kpił z tych małolatów zachwycających się zespołem. Lubił używać niezrozumiałych dla nich słów, na przykład "in flagranti", a potem obserwować jak ich te niezrozumiałe teksty "jarają" – czytamy dalej.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!