Gwiazdor "Must Be the Music" nie wytrzymał. "Mnóstwo komercji i kiczu"
Sebastian Karpiel-Bułecka, rodowity Zakopianin, zabrał głos w sprawie wysokich cen w stolicy Tatr. Muzyk w jednym z ostatnich wywiadów przyznał, że od jakiegoś czasu unika Krupówek. "Nie lubię atmosfery tego miejsca" - mówi lider zespołu Zakopower. Drożyzny w rodzinnych rejonach doświadczył na własnej skórze. Tyle zapłacił za gofry.
- Sebastian Karpiel-Bułecka pochodzi z Zakopanego.
- Muzyk odniósł się do "paragonów grozy" grasujących w jego rodzinnych stronach.
- Wokalista Zakopower zdradził, ile zapłacił za gofry.
Sebastian Karpiel-Bułecka to rodowity Zakopianin, który nie wstydzi się swojego pochodzenia. Wręcz przeciwnie, kultywuje je poprzez działalność artystyczną w ramach zespołu Zakopower. Muzyk jest także wielkim fanem skoków narciarskich, czyli sportu szczególnie popularnego wśród górali. Artysta jest jednak również świadomy wad swoich rodzinnych stron.
Rozwiąż quiz o uczestnikach talent show. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Oni zaczęli karierę dzięki talent show! Tylko nieliczni zdobędą 18/20
Sebastian Karpiel-Bułecka grzmi na drożyznę w górach
Zakopane jest jednym z najpopularniejszych kierunków turystycznych w Polsce. Dlatego też niemal całym rokiem miasto jest pełne turystów. Przyjezdni niejednokrotnie muszą mierzyć się z wysokimi cenami, na które narzeka coraz więcej osób. Ostatnio do grona niezadowolonych dołączył również juror "Must Be the Music" Sebastian Karpiel-Bułecka.
Widocznie ktoś chce płacić takie pieniądze, skoro te ceny wyglądają tak, a nie inaczej i cały czas w tym Zakopanem jest pełno ludzi. Moim zdaniem to jest przesada. Ostatnio poszedłem z moimi dziećmi, kupiłem dwa gofry czy trzy i zapłaciłem 120 złotych. Nie mam do końca na to wpływu, więc nie będę się tym zbytnio przejmował. Chciałbym, żeby to wyglądało inaczej, ale cóż mogę zrobić - powiedział muzyk w rozmowie z Plotkiem.
Z kolei podczas wywiadu z WP Lifestyle Karpiel-Bułecka zaczął narzekać na słynne Krupówki. Według niego w ciągu ostatnich lat miejsce to straciło na swoim uroku. Co gorsza, stara się go unikać.
Jest wiele osób, które myślą o tym, żeby Zakopane było postrzegane jako ciekawe turystycznie i kulturowo miejsce, ale jest też mnóstwo ludzi, którzy chcą jak najwięcej z tego wyciągnąć i zarobić, i zapominają o dobrym smaku. [...] Unikam Krupówek. Nie lubię atmosfery tego miejsca. Jak muszę, to tam idę, ale cierpię wtedy. Jest tam harmider, mnóstwo komercji i kiczu - przyznał gorzko.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!