Katarzyna Miller wprost o miłości: "Jesteśmy do cierpienia przyzwyczajeni"
Katarzyna Miller gościła w programie Weekend jak marzenie. Psycholożka w rozmowie z Marzeną Rogalską nie tylko podzieliła się cenną refleksją na temat tzw. obsługiwania emocji, ale opowiedziała również o siostrzeństwie, kobiecości i odwadze bycia sobą. Czy Polacy rzeczywiście boją się miłości? Jak pozwolić sobie na to uczucie? I dlaczego powielamy schematy z dzieciństwa? "Jesteś podobna do tatusia, a mamusia tatusia nie lubi" – mówiła w Radiu Złote Przeboje.
- Katarzyna Miller była gościnią Radia Złote Przeboje.
- Psycholożka rozmawiała z Marzeną Rogalską w programie Weekend jak marzenie.
- Posłuchaj podcastu i poznaj odpowiedź na pytanie: "Jak być kochaną?".
Katarzyna Miller, ceniona w środowisku psycholożka, psychoterapeutka, filozofka i poetka, może pochwalić się ponad trzydziestoletnią praktyką terapeutyczną. Zaskarbiła sobie sympatię Polek także jako barwna osobowość medialna i autorka wielu bestsellerowych tytułów, m.in. "Nie bój się życia", "Życie jest fajne" czy też "Chcę być kochana tak, jak chcę". W ostatnim czasie gościła w Radiu Złote Przeboje, aby porozmawiać o nowym wydaniu książki "Daj się pokochać, dziewczyno".
Katarzyna Miller o tym, jak pozwolić sobie na miłość
Katarzyna Miller w Radiu Złote Przeboje zaznaczyła: "Czego ludzie najbardziej pragną? Miłości. A czego najbardziej się boją? Miłości". Aby być kochaną – wskazywała psychoterapeutka – należy sobie przede wszystkim na to pozwolić. Dodała też, że na relacje w dorosłości w dużym stopniu wpływa nasze dzieciństwo.
Pozwolić się kochać, czyli mieć przestrzeń, mieć zgodę, mieć przypuszczenie, a najlepiej pewność, że ja jestem do kochania i mnie się ma za co kochać. Również, że ja chcę być kochana. I że to przyjmę. [...] I nie mówię o braku, bo to jest bardzo ważne, o braku ciepłych, dobrych słów, dotyku, uważności, popatrzenia, porozmawiania, pozaciekawiania się. Żeby dziecko się dobrze rozwijało, musi sporo tego dostać. To nie jest proste. Rodzice też tego nie dostali – mówiła w rozmowie z Marzeną Rogalską.
Rozmówczynie zgodnie zauważyły, że ani z przedszkola, ani ze szkoły dzieci nie wynoszą tak ważnej umiejętności, jaką jest obsługa emocji. "Nazywania ich, uwagi na nie, szacunku dla nich. I takiego przypilnowania. Dziecko się pęta i minę ma taką, że widać, że mu źle. To się mówi: »Co ty się tak pętasz?«. Zamiast powiedzieć: »Czy ja dobrze widzę, że tobie chyba smutno, a może coś innego czujesz? Chodź, pogadamy sobie o tym«" – tłumaczyła z kolei Katarzyna Miller.
Dlaczego boimy się miłości? "W rodzinie, gdzie rodzice kochają..."
"My jesteśmy do cierpienia przyzwyczajeni" – powiedziała psycholożka. Zdaniem Katarzyny Miller z jednej strony pragniemy miłości, lecz z drugiej – boimy się jej. Obawiamy się tego, że wyda się, że jesteśmy "nie do kochania": "Że cię porzucili. Że jesteś podobna do tatusia, a mamusia tatusia nie lubi. Że jesteś podobna do mamusi, a tatuś mamusi nie lubi albo różne rzeczy".
W rodzinie, gdzie rodzice kochają siebie samych, kochają siebie wzajemnie, lubią swoje życie, są inteligentni emocjonalnie i w ogóle, mają zadowolenie z tego, co w ogóle mają, wyhasali się, wybawili się i teraz chcą mieć dziecko, któremu dadzą siebie. Ile z nas się rodzi w takim momencie? Jaki to procent? Mikry, mikry. Dzieci się rodzą, bo się rodzą – dodała Katarzyna Miller w programie Weekend jak marzenie.
Zobacz Weekend jak marzenie z Katarzyną Miller również na YouTube:
Źródła: ZlotePrzeboje.pl