Prawda o małżeństwie Pavlović wyszła na jaw. To powiedział jej mąż
Iwona Pavlović, znana jako surowa, ale sprawiedliwa jurorka "Tańca z gwiazdami", w rozmowie z Marzeną Rogalską opowiedziała o kulisach programu, swojej pasji do tańca i życiu poza kamerami. W audycji "Weekend jak marzenie" nie zabrakło refleksji, anegdot i szczerych wyznań na temat jej zawodowej i prywatnej równowagi.
- Iwona Pavlović gościła w audycji Marzeny Rogalskiej pt. "Weekend jak marzenie".
- Jako jurorka "Tańca z gwiazdami" Pavlović znana jest z ostrych, ale sprawiedliwych ocen.
- Wojtek, mąż Pavlović, zapewnia jej równowagę po programie.
Marzena Rogalska w swojej audycji "Weekend jak marzenie" miała przyjemność gościć Iwonę Pavlović – surową, ale sprawiedliwą jurorkę "Tańca z gwiazdami", znaną również jako "Czarna Mamba". Rozmowa była pełna refleksji nad 20-letnią historią programu, a także osobistych przemyśleń na temat pasji, ambicji i życia poza światem telewizji.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Oni zaczęli karierę dzięki talent show! Tylko nieliczni zdobędą 18/20
Iwona Pavlović nie ukrywa, że pomimo wieloletniego doświadczenia i nieuniknionych chwil zawodowego wypalenia, wciąż z niecierpliwością czeka na każdą kolejną edycję programu. "Uwierz mi, że nie są to finanse. Naprawdę. Ja czekam na te odkrycia, na te nowe osobowości, nowe twarze" – podkreślała z entuzjazmem. Każdy sezon przynosi jej nowe wyzwania i radość z obserwowania, jak uczestnicy walczą o swoje postępy.
Polska edycja "Tańca z gwiazdami" wyróżnia się na tle zagranicznych odpowiedników. Iwona Pavlović przyznaje, że w innych krajach podejście do show jest znacznie bardziej swobodne, a u nas uczestnicy podchodzą często do sprawy śmiertelnie poważnie. "My jesteśmy takim narodem: albo nic nie robimy, albo wchodzimy na barykadę i idziemy po trupach… Oczywiście żartobliwie, ale rzeczywiście przykładamy się bardzo" – mówi.
Iwona Pavlović. Surowa, ale sprawiedliwa
Iwona Pavlović, jurorka znana z ostrych ocen, w Radiu Złote Przeboje podkreślała, że mimo wszystko zawsze stara się być sprawiedliwa. Zdarzało się więc niejednokrotnie, że jej noty wywoływały silne emocje wśród uczestników.
To nie jest dyscyplina obiektywna. Nikt tu niczego nie zmierzy centymetrami. Może coś się bardziej podobać, coś mniej. Ale pamiętam, że po jednym z odcinków podeszła do mnie osoba i powiedziała: "Tak wysoka nota od pani to coś wielkiego. Po prostu nie będę spać przez tydzień" - powiedziała gościni Marzeny Rogalskiej.
Mimo surowego wizerunku Iwona Pavlović podkreśla, że podchodzi do programu z dużą radością. Uwielbia obserwować starania uczestników, ich determinację i chęć nauki. "Mnie się to bardzo podoba, że oni się tak starają i te paluszki obciągają" – śmiała się.
Życie poza parkietem
Po intensywnych emocjach telewizyjnego show Iwona Pavlović znajduje równowagę w życiu prywatnym. Jej mąż, Wojtek, nie jest związany ze światem show-biznesu, co według niej jest ogromnym atutem.
On mi daje balans. Po programie jestem na takiej wysokości emocjonalnej, że sobie nie zdajesz sprawy. To jest totalna adrenalina, w ogóle inny świat. I myślę, że gdybym wracała do pustego hotelu, bo mieszkam na co dzień w Olsztynie, to ta energia by spadła i zostawiła po sobie dziurę. A przez to, że Wojtek jest ze mną, to ja się czuję dobrze. Mam ochronę, opiekę. Nie rywalizuje ze mną, nie musi być na pierwszym planie – mówiła z czułością.
To nie znaczy jednak, że zupełnie nie jest zainteresowany jej życiem zawodowym. Wręcz przeciwnie, czasem "wbije jej szpilę" i żartobliwie kwestionuje jej decyzje. "Był kiedyś odcinek świąteczny, czas Wielkanocy. I jak już wracaliśmy do domu, to Wojtek stwierdził: »Byłem pewny, że jak są święta, to ty im dasz te 8 czy 9 puntów. Ale nie, jednak mam Czarną Mambę w domu«" - śmiała się.
Podróże, rozmowy i codzienne rytuały
Jednym z ulubionych wspólnych zajęć Iwony Pavlović i jej męża są podróże. Czas spędzony razem w samochodzie wykorzystują na rozmowy, które nie mają końca. Z uśmiechem wspomina też ich małe codzienne rytuały.
Mamy taki swój żart: kiedy proszę go, żeby umył mi samochód, a on odkłada to na później, to wtedy mówię: "Ale wiesz, że mogę umyć sama?". Bo ja mogę wszystko sama. Ale to nie o to chodzi w związku. Naprawdę, możesz w pojedynkę ogarnąć wszystko od początku do końca i nie wymagać, nie zawieszać się na drugiej osobie przez 24 godziny na dobę. Ale powinien być też tak zwany zbiór wspólny zadań, gdzie sobie z drugą osobą dobrze funkcjonujesz. I to jest właśnie piękne w naszym związku – wyznała.
Posłuchaj audycji "Weekend jak Marzenie" z Iwoną Pavlović:
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!