advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Najpierw siostry Godlewskie, a teraz to. "Aż wstyd włączać w święta"

2 min. czytania
01.12.2024 13:42
Zareaguj Reakcja

Caroline Derpienski, influencerka i modelka, zaprezentowała świąteczny utwór "Christmas Time". Choć klip zdobywa pozytywne komentarze, sama piosenka rozczarowuje nijakością, przewidywalnością i nadmiernym użyciem Auto-Tune'a.

Caroline Derpienski i jej świąteczna piosenka
fot. kadr z teledysku/Caroline Derpienski - Christmas Time

Caroline Derpienski, modelka i influencerka, zyskała popularność dzięki swojej aktywności w mediach społecznościowych. Znana z kontrowersyjnych wypowiedzi i ekstrawaganckiego stylu życia, zbudowała wokół siebie społeczność, która śledzi jej każdy krok. Tym razem influencerka próbuje swoich sił na scenie muzycznej. Postanowiła wejść w świąteczny klimat, wypuszczając utwór "Christmas Time".

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Jak dobrze znasz świąteczne piosenki? 8/10 to minimum

1/10 Dokończ fragment piosenki zespołu De Su: „Kto wie czy za rogiem/Nie stoją Anioł z Bogiem?/Nie obserwują zdarzeń…”

Piosenka, promowana jako pełna magii, miłości i ciepła, miała być kolejnym krokiem w budowaniu jej artystycznego wizerunku. Niestety, rezultat jest bardziej niż rozczarowujący. Już po pierwszym odsłuchaniu trudno nie odnieść wrażenia, że "Christmas Time" to utwór powierzchowny, pozbawiony głębi i emocji, które zazwyczaj towarzyszą świątecznym hitom.

Świąteczny hit z lat 80. wraca jak bumerang. Autor się go wstydził

Melodia jest powtarzalna i przewidywalna, bez wyrazistego refrenu, który mógłby utkwić w pamięci. Tekst – będący mieszanką typowych świątecznych frazesów o miłości, ciepłych chwilach i blasku światełek – wydaje się wymuszony i nijaki.

O ile w produkcji słychać próbę stworzenia nastrojowej atmosfery, o tyle cały efekt psuje nadużycie Auto-Tune'a. W rezultacie nie wiadomo nawet, czy Caroline Derpienski w ogóle potrafi śpiewać.

Caroline Derpienski i jej armia fanów

Komentarze pod klipem wideo Caroline Derpienski na platformie YouTube pełne są pochwał, ale wielu widzów zwraca uwagę, że mogą być one efektem dobrze zaplanowanej kampanii PR-owej. Prawdziwe opinie – wyrażane na forach czy w mediach społecznościowych – są mniej entuzjastyczne.

"Nawet ja tu nie pomogę i żaden inny lekarz", "No niestety zasłużyliśmy, skoro słoń nam na ucho nadepnął", "Na żywo tak nie zaśpiewa przecież", "Tego się słuchać nie da", "Godlewskie podobały mi się bardziej", "Aż wstyd to włączyć na święta", "Nie da się na to patrzeć, a o słuchaniu więcej niż raz nawet nie ma mowy","Ale Auto-Tune, aż uszy bolą" - to tylko część komentarzy pod nagraniem.

To o tym naprawdę jest "Last Christmas". Wcale nie chodzi o święta

Fani świątecznej muzyki oczekiwali czegoś, co wprowadzi ich w magiczny klimat, a otrzymali produkt, który bardziej przypomina marketingowy eksperyment niż artystyczną próbę stworzenia czegoś wartościowego.

Podsumowując, "Christmas Time" Caroline Derpienski jest kolejnym dowodem na to, że popularność w mediach społecznościowych nie zawsze przekłada się na jakość. O ile świąteczna piosenka może być miłym dodatkiem do kariery artysty, o tyle warto zadbać o autentyczność i artystyczną wartość, które zostaną zapamiętane na dłużej niż czas świątecznego sezonu.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!