Gwiazdor "Ojca Mateusza" nie mówił po polsku. "Chciałem zniwelować"
Piotr Polk to jeden z najpopularniejszych aktorów w naszym kraju. Tym większe zaskoczenie, że gwiazdor "Ojca Mateusza" bardzo długo... nie znał języka polskiego. A przynajmniej – nie znał na tyle dobrze, by robić prężną karierę w show-biznesie!
Piotr Polk jest znany miłośnikom polskich seriali m.in. z roli charyzmatycznego inspektora Oresta Możejki, policjanta z "Ojca Mateusza". W przeciwieństwie do swojego podwładnego, czyli aspiranta Nocula, bohater grany przez Polka często ma serdecznie dość nieustannej obecności księdza na sandomierskiej komendzie.
Rozwiąż quiz o Michale Wiśniewskim i Edycie Górniak. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Michał Wiśniewski czy Edyta Górniak? Jesteś mistrzem, jeśli masz 80 proc. punktów
Piotr Polk późno nauczył się języka polskiego. Dlaczego?
Jako aktor Piotr Polk wyróżnia się nie tylko talentem, ale i wysoką kulturą osobistą, np. w kwestii wysławiania się. Co ciekawe, aktor sam zdradził, że długo pozostawał na bakier z zasadami poprawnej polszczyzny. W jego domu rodzinnym bowiem na co dzień nie używano tego języka! Z perspektywy czasu Polk jest zdumiony własnym samozaparciem oraz pracowitością.
W domu zazwyczaj mówiło się gwarą i po niemiecku. W kinie uczyłem się nie tylko angielskiego, ale i poprawnej polszczyzny. Teraz gdy przypominam sobie siebie z tamtych latach, to podziwiam tego chłopaka. Za jego odwagę i pracowitość – wyznał w wywiadzie z portalem Interia.
Redakcja poleca:Andrzej Grabowski był z nią ponad dwie dekady. "Dziś podjąłbym walkę"
Piotr Polk wychowywał się w rodzinie, w której używano języka niemieckiego na przemian z gwarą śląską. Aktor posiadał wyraźny akcent, charakterystyczny dla osób pochodzących z tamtego regionu kraju. Ponieważ jednak zależało mu, żeby nie ograniczać się tylko do grania Ślązaków czy Niemców, zdecydował się ćwiczyć w sztuce używania poprawnej polszczyzny oraz ładnego wysławiania się.
Jak jednak podkreślał Piotr Polk w wywiadzie dla magazynu "Śląskie Nasze Miasto", ma wielki szacunek i przywiązanie do własnych korzeni. Nie ma nic przeciwko graniu rodowitych mieszkańców własnego rodzinnego regionu – po prostu, uzasadnił, język jest "podstawowym narzędziem" jego pracy.
Chciałem zniwelować do maksimum akcent, ale nie po to, by się pozbyć śląskości, tylko dlatego, że język jest podstawowym narzędziem pracy aktora.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!