Polacy nie dowierzają. "Lalka" od TVP jednak nie powstanie?
Telewizja Polska jakiś czas temu ogłosiła prace nad nową wersją filmowej "Lalki". O produkcji wiemy coraz więcej, np. to, że w głównych rolach zobaczymy Marcina Dorocińskiego, Kamilę Urzędowską oraz Marka Kondrata. Jak się okazuje, publiczny nadawca miał w planach realizację także serialu. Ten jednak nie dojdzie do skutku.
- Telewizja Polska pracuje nad nową filmową ekranizacją "Lalki".
- Publiczny nadawca planował realizację serialowej wersji.
- Producent tłumaczy, czemu nie dojdzie to do skutku.
"Lalka" Bolesława Prusa do tej pory doczekała się dwóch ekranizacji. Pełnometrażowy film powstał w 1968 roku, natomiast serial debiutował w telewizji niecałą dekadę później. Obie produkcje, choć kultowe widocznie potrzebowały odświeżenia. Dlatego też Telewizja Polska zdecydowała się jeszcze raz przenieść, powieść na wielki ekran. Jak się okazuje, publiczny nadawca miał w planach także serial. Ten jednak nie powstanie, a wszystko przez platformę Netflix.
Rozwiąż quiz o lekturach szkolnych. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz o lekturach. Pamiętasz te ekranizacje? Tylko mistrz odgadnie 18/20!
TVP nie podpisało jeszcze umowy
Kilka miesięcy temu gruchnęła wiadomość, że Telewizja Polska nakręci nową wersję "Lalki". W pracach nad projektem miała brać udział również spółka filmowa Gigant Films założona przez Radosława Drabika. Jak się jednak okazuje, TVP jedynie zadeklarowało chęć współpracy, lecz oficjalnej umowy jeszcze nie podpisano.
Umowa z TVP nie jest jeszcze podpisana, więc oficjalnie nie ma TVP w tej produkcji, jest jedynie deklaracja – powieział Drabik dla "Gazety Wyborczej".
Producent w wypowiedzi udzielonej "Pudelkowi" zapewnił jednak, że bez względu na decyzję TVP film powstanie.
Producent wyjaśnia rezygnację z serialu
Mniej więcej w tym samym czasie platforma streamingowa Netflix ogłosiła prace nad własną "Lalką", która będzie sześcioodcinkowym serialem. Do obsady zaangażowano Tomasza Schuchardta jako Wokulskiego oraz Sandrę Drzymalską jako Łęcką.
Ogłoszenie projektu miało przesądzić o tym, że Telewizja Polska zrezygnowała z własnego serialu. Wycofanie się z tego pomysłu również skomentował Drabik we wspomnianej wcześniej rozmowie z "GW".
We wrześniu 2024 roku chęć dołączenia do projektu GigantFilms wyraziła TVP. Odbyły się spotkania, podczas których uznaliśmy, że współpraca będzie wspaniała, ale TVP uwarunkowała ją rozszerzeniem projektu o serial. Przez kolejne miesiące powstawał więc scenariusz także serialu. Późną wiosną TVP wycofała się jednak z serialu, argumentując decyzję powstawaniem produkcji Netfliksa. Finalnie powróciłem do skracania scenariusza do 2,5h kinowej superprodukcji, którą chciałem realizować od początku – powiedział producent.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!