Przeżył piekło we własnym domu. "Byłem pewien, że umieram"
George Harrison, nazywany "tym cichym Beatlesem", różnił się przede wszystkim od przebojowego Johna Lennona. Obaj mieli zupełnie inne podejście chociażby do spraw bezpieczeństwa. Przezorność gitarzysty nie uchroniła go jednak przed groźnym incydentem.
Gitarzysta legendarnych Beatlesów od zawsze dbał o bezpieczeństwo swoje oraz bliskich. Natomiast po śmiertelnym ataku na Johna Lennona w grudniu 1980 roku George Harrison zaczął mieć na tym punkcie prawdziwą obsesję. Jednak nawet chorobliwa dbałość o detale nie uchroniła go przed napaścią we własnym domu, do której doszło w samej końcówce lat 90.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Perfect czy Bajm? Miłośnik polskiej muzyki musi mieć 18/20
George Harrison napadnięty we własnym domu
George Harrison został zaatakowany w nocy 30 grudnia 1999 roku w swojej angielskiej posiadłości Friar Park. Intruzem okazał się 34-letni schizofrenik Michael Abram, który włamał się do domu ex-Beatlesa i napadł na niego z kuchennym nożem. Napastnik ugodził Harrisona, przebijając mu płuco, oraz spowodował urazy głowy.
Czułem się skrajnie osłabiony i miałem wrażenie, że ubywa mi sił. Doskonale pamiętam celowe pchnięcie w klatkę piersiową. Słyszałem wydech z płuc i miałem krew w ustach. Byłem przekonany, że zostałem śmiertelnie dźgnięty - relacjonował gitarzysta przed sądem, co relacjonował brytyjski "The Guardian".
Redakcja poleca:Była dziewczyną Marka Mostowiaka. Tym zajęła się po odejściu z "M jak miłość"
Atak przerwała dopiero żona muzyka, Olivia, która kilkukrotnie uderzyła Abrama pogrzebaczem, a następnie lampą. George Harrison trafił do szpitala z ponad 40 ranami kłutymi. W konsekwencji odniesionych obrażeń usunięto artyście fragment uszkodzonego płuca.
Napastnik był niepoczytalny
Podczas procesu trzech biegłych psychiatrów orzekło, że Michael Abram był niepoczytalny w chwili napaści na byłego gitarzystę The Beatles. Dlatego też nie skazano go na karę więzienia, lecz został skierowany do szpitala psychiatrycznego na czas nieokreślony. Placówkę opuścił już w 2002 roku.
Redakcja poleca:Chorowała i nie mogła znaleźć pracy. Była inspiracją dla hitu lat 80.
Po wyjściu ze szpitala Abram udzielił wywiadu, w którym powiedział, że żałuje tego, co zrobił.
Gdybym mógł cofnąć czas, oddałbym wszystko, by nie zrobić tego, co zrobiłem, atakując George'a Harrisona. Ale patrząc na to teraz, zrozumiałem, że w tamtym czasie nie kontrolowałem swoich działań. Mogę mieć tylko nadzieję, że rodzina Harrisona w jakiś sposób znajdzie w sobie serce, by przyjąć moje przeprosiny — powiedział Abram dla "The Guardian".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!