Do tego zmusiła go ikona PRL. "Wyglądałem jak rasowy bażant"
Jerzy Gruza, znany z takich hitów, jak "Wojna domowa" i "Czterdziestolatek", zrewolucjonizował polską telewizję, łącząc humor z wnikliwą obserwacją społeczną. Barwne życie reżysera, pełne miłosnych przygód i kontrowersji, czyniło go nie tylko wybitnym specjalistą, ale równocześnie także "playboyem" polskiego środowiska artystycznego.
- Jerzy Gruza urodził się 4 kwietnia 1932 roku.
- Zdobył sławę, tworząc takie produkcje, jak "Wojna domowa" i "Czterdziestolatek".
- Produkcja "Dzięcioł" z udziałem Villas była ważnym momentem w jego karierze.
Jerzy Gruza był jednym z najbardziej barwnych i kontrowersyjnych twórców polskiego kina i telewizji. Zyskał popularność dzięki takim produkcjom, jak "Wojna domowa", "Czterdziestolatek" czy "Pierścień i róża". Jego filmy, pełne humoru i trafnych obserwacji społecznych, zyskały ogromne uznanie widzów.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. "Wojna domowa" czy "Czterdziestolatek"? Tylko ekspert zgarnie 18/20
Wiele osób znało go jako reżysera, który potrafił uchwycić esencję życia, czasami w sposób zabawny, a czasami gorzki. Jednak Jerzy Gruza nie był tylko twórcą, ale także postacią, o której krążyły liczne anegdoty, często dotyczące jego życia osobistego. Mówił o sobie, że wyglądał "jak rasowy bażant", a jego największą pasją były kobiety. Można z lekkim uśmieszkiem nazwać go playboyem, który w pełni korzystał z uroków życia.
Jerzy Gruza chciał być rzeźbiarzem
Jerzy Gruza urodził się 4 kwietnia 1932 roku w Warszawie i nie zamierzał wcale pracować w przemyśle filmowym. Jego początkowe marzenia dotyczyły rzeźbiarstwa. Ale los miał dla niego inne plany. Po kilku latach pracy w Centrali Tekstylnej na dziale wełny, a także po namowach kolegów, postanowił w końcu wstąpić do szkoły filmowej. Sam przyznawał, że "reżyserem został trochę przez przypadek".
Po ukończeniu Wydziału Reżyserii PWSF w Łodzi w 1956 roku Jerzy Gruza związał się z telewizją. Jego talent szybko dostrzegli krytycy i widzowie, a w latach 60. i 70. zyskał status jednego z najważniejszych reżyserów telewizyjnych w Polsce. Jego najważniejszym osiągnięciem tego okresu był serial "Wojna domowa", który zdobył serca milionów Polaków.
"Chodziło nam, żeby pokazać życie w pigułce, ale trochę je podrasować" – mówił Gruza o tym projekcie. Sukces tego serialu zapoczątkował jego dalszą karierę. W 1970 roku zadebiutował z kolei w kinie z fabularnym filmem "Dzięcioł", w którym zagrała Violetta Villas.
Znałem ją, jeszcze zanim wyjechała do Ameryki. Z Las Vegas przyjechała jako wielka diwa estrady z ogromnym biustem, którego nigdy wcześniej nie miała. Pokazała mi. Powiedziała: "Zobacz, dotknij". Chyba jako pierwszy w Polsce badałem ten produkt własnoręcznie — wspominał ze śmiechem w wywiadzie dla "Show", gdzie chwalił się, jak to dotykał "pierwszych sztucznych piersi w Polsce".
"Byłem klasycznym bikiniarzem"
W życiu osobistym Jerzego Gruzy również nie brakowało barwnych wydarzeń. Znany był z zamiłowania do kobiet, które były dla niego najważniejsze na świecie. Na ślubnym kobiercu stawał trzykrotnie, a jego ostatnią żoną była modelka Grażyna Lisiewska. To ona zagrała w "Czterdziestolatku". A reżyser, co nie dziwi nikogo, zatrudnił ją do tej roli z powodu urody. Ten jeden raz. Później już nie pojawiła się w żadnej jego produkcji.
Byłem klasycznym bikiniarzem: kapelusz, szaliczki, kolorowe płaszcze, buty. Wyglądałem jak rasowy bażant – mówił o sobie w rozmowie z "Playboyem".
Aktorka Katarzyna Łaniewska, przyjaciółka reżysera, w wywiadzie dla "Super Expressu" wspominała, że "jako człowiek, mężczyzna, był bardzo barwną osobą. Krążyły o nim anegdoty, podrywał dziewczyny".
Jeździł w tamtych latach swoim samochodem, nie wiem, za ile go kupił i jak, bo w tamtych czasach było o to trudno. Mówiono o nim, że jak jechał samochodem i widział idącą dziewczynę, która go mija, to, nie zważając na inne samochody, natychmiast zawracał, żeby ją spotkać — mówiła.
Szczęśliwe małżeństwo tylko na papierze
Po dwóch rozwodach z pierwszymi żonami, z Grażyną Lisiewską Jerzy Gruza spędził długie lata. Mimo że ich małżeństwo trwało czterdzieści lat, istniało raczej jedynie na papierze — reżyser spędzał większość czasu w Warszawie, podczas gdy żona mieszkała w Gdyni. Choć z żoną nie rozmawiał często, ta zawsze była przy nim i wspierała go, szczególnie w trudnych chwilach, jak w czasie choroby pod koniec jego życia.
W 2020 roku Jerzy Gruza doznał poważnego wypadku, po którym w szpitalu odkryto również poważne problemy zdrowotne. Zmarł 16 lutego 2020 roku. Choć jego życie pełne było pasji, sukcesów, a także kontrowersji, pozostawił po sobie niezatarte ślady w polskiej kulturze. Jak sam powiedział, w zawsze chciał pokazywać życie w pigułce, ale jego życie było zdecydowanie zbyt złożone, by w takiej kapsułce je zamknąć.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!