advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Te słowa zabolą fanów Sanah. Zapendowska znów wbija szpilę

2 min. czytania
24.01.2026 08:53
Zareaguj Reakcja

Jedno zdanie wystarczyło, by rozpętać burzę. Elżbieta Zapendowska znów dała o sobie znać, komentując polską scenę muzyczną w sposób, który wielu odebrało jako wyraźny przytyk do jednej z największych gwiazd młodego pokolenia.

Na zdjęciu dwie kobiety, jedna z mikrofonem, uśmiechnięta, druga z okularami, poważna
fot. Michal Wozniak/East News; Wikimedia Commons/Wojciech Pędzich/CC BY 4.0
  • Elżbieta Zapendowska twierdzi, że dziś wokalistki bardziej skupiają się na oprawie niż na treści i jakości śpiewu.
  • W swojej wypowiedzi specjalistki padł pseudonim Sanah, co wywołało falę komentarzy.
  • Jednocześnie ekspertka podkreśliła, że na polskiej scenie wciąż są artyści, którzy bronią się talentem i warsztatem.

Ostra jak zawsze i bez taryfy ulgowej – Elżbieta Zapendowska znów wzbudziła emocje. Tym razem na celowniku znanej specjalistki od emisji głosu znalazła się Sanah, jedna z najpopularniejszych wokalistek młodego pokolenia. Choć krytyka nie padła wprost, trudno nie odczytać tych słów inaczej niż negatywnie.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Sanah czy Kwiat Jabłoni? Za 18/20 należy się kawka na wynos!

1/20 "Wodymidaj" to przebój:

Elżbieta Zapendowska od lat uchodzi za autorytet w dziedzinie pracy z głosem. Jako jurorka programów takich jak "Idol" czy "Must Be The Music" zasłynęła z bezkompromisowych opinii. Szkoliła największe gwiazdy polskiej sceny muzycznej, m.in. Dodę i Edytę Górniak. Sama Zapendowska wielokrotnie podkreślała, że nie zamierza nikogo oszczędzać tylko dlatego, że jest popularny.

Elżbieta Zapendowska mistrzynią antykomplementów

Choć dziś Elżbieta Zapendowska, ze względu na problemy zdrowotne, rzadko pojawia się w świecie show-biznesu, jej głos wciąż wywołuje poruszenie. W rozmowie z Plejadą została zapytana o współczesnych artystów i trendy w muzyce. Jej odpowiedź była daleka od dyplomatycznej. Jasno dała do zrozumienia, że obecny nacisk na wizerunek sceniczny zupełnie do niej nie przemawia.

Te wszystkie panny są ładne, wszystkie są ładnie upaciane, umalowane, ładne sukienki mają, ale śpiewają o d***e Maryni. Jest jakaś taka gwiazda teraz? No jest Dawid Podsiadło i jest ta Sanah nieszczęsna – stwierdziła Zapendowska.

Choć nazwisko Sanah pojawiło się obok Dawida Podsiadły, określenie użyte wobec wokalistki trudno uznać za komplement. Tym bardziej że artystka ma na koncie sześć albumów, cztery Fryderyki i koncerty stadionowe, wyprzedawane do ostatniego miejsca.

Redakcja poleca

Z polską sceną nie jest tak źle

Elżbieta Zapendowska potrafi jednak docenić tych, którzy – jej zdaniem – łączą warsztat z prawdziwą artystyczną jakością. W rozmowie z Plejadą wskazała przykład muzyka, którego ceni bez zastrzeżeń.

Krzysztof Zalewski jest świetny i technicznie, i artystycznie, co zresztą słychać było m.in. na Męskim Graniu. Jest mnóstwo ludzi wybitnie zdolnych. Oni mają często problemy warsztatowe i jeszcze wiele, wiele innych, ale to są artyści - dodała.

Jedno jest pewne – Elżbieta Zapendowska nie zamierza zmieniać swojego stylu wypowiedzi. A jej opinie, nawet jeśli kontrowersyjne, wciąż potrafią rozpalić dyskusję do czerwoności. Szczególnie wtedy, gdy dotyczą idoli młodego pokolenia.

Źródła: Plejada