To jeden z "najwybitniejszych filmów w historii". Hit PRL podzielił Polaków
"Salto" to jeden z najwybitniejszych filmów z okresu PRL. Produkcja według scenariusza Tadeusza Konwickiego opowiadała o tajemniczym mężczyźnie, który, jawiąc się raz jako prorok, a raz jako oszust, zakłóca życie mieszkańców pewnego sennego miasteczka. Choć dziś "Salto" uznaje się za dzieło kultowe, początkowo nie wszyscy byli przekonani do filmu...
- 11 czerwca mija 60 lat od premiery filmu "Salto".
- Reżyserem słynnej produkcji PRL był Tadeusz Konwicki.
- Choć film uznaje się za wybitny, po premierze publiczność się podzieliła.
Tadeusz Konwicki to polski prozaik, scenarzysta oraz reżyser. Jako literat zaczynał od pisania scenariuszy do wielu znanych polskich produkcji, aż ostatecznie sam zadebiutował jako reżyser. W 1958 roku ukazał się jego pierwszy film - "Ostatniego dnia lata". Kilka lat później premierę miało jego największe dzieło "Salto".
Rozwiąż quiz filmowy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Kartkówka z filmowych hitów PRL. Skąd są te cytaty?
"Salto" to jeden z najpopularniejszych filmów PRL
Tadeusz Konwicki do prac nad "Saltem" przystąpił tuż po ukończeniu swojej kolejnej powieści "Sennik współczesny" na początku lat 60. Wraz z premierą produkcji reżyser deklarował, że ta jest w dużej mierze "filmem literackim".
Po prostu są filmy muzyczne, są takie, w których przewagę ma obraz, są i filmy, w których przewagę ma literatura, i nic w tym właściwie nie ma dziwnego. [...] W "Salcie" literatura faktycznie ma przewagę — mówił przed laty w "Kwartalniku Filmowym".
Zdjęcia do "Salta" miały rozpocząć się latem 1964 roku. Niestety, ze względu na różnego rodzaju problemy organizacyjne, te zaczęto dopiero na jesieni. Rodziło to wiele problemów. Począwszy od niskich temperatur, zakończywszy na nieodpowiednim tle zdjęciowym...
Akcja "Salta" miała dziać się bowiem latem, a październikowe przymrozki nie sprzyjały zaplanowanym plenerom. W ówczesnej prasie miały nawet krążyć plotki, że na drzewkach specjalnie wieszano jabłka, by przedstawiony na ekranie krajobraz był zgodny z zaplanowanym przez Tadeusza Konwickiego czasem akcji filmu.
Produkcja Tadeusza Konwickiego budziła skrajne emocje
Główną rolę w "Salcie" otrzymał jeden z najpopularniejszych aktorów kina PRL - Zbigniew Cybulski. Co ciekawe, początkowo reżyser miał nie pałać sympatią do gwiazdora. Panowie poznali się na planie "Do widzenia, do jutra" Janusza Morgensterna. Wówczas Tadeusz Kownacki miał przekonać się do metod aktorskich Cybulskiego. Scenariusz do "Salta" miał napisać z myślą właśnie o nim.
Sam film opowiadał o tajemniczym mężczyźnie, który, jawiąc się raz jako prorok, a raz jako oszust, zakłóca życie mieszkańców pewnego sennego miasteczka. Raz przedstawiał się jako Kowalski, raz jako Malinowski, tworząc różne, często sprzeczne ze sobą wersje życiorysu, czym intrygował mieszkańców.
Produkcja doczekała się wielu recenzji. Często mieszanych. Z jednej strony "Salto" uważano za jeden z najwybitniejszych filmów w historii. Z drugiej zaś nie wszyscy rozumieli sens dzieła Tadeusza Kownackiego.
Czułem, że to jest ważny film. Jednak (po pierwszym seansie przyp. red.) go nie doceniłem. Nie zorientowałem się, jak jest ważny. Dzisiaj z dystansu myślę, że to arcydzieło. Rzadki przypadek filmu, który wyprzedza swój czas — mówił w rozmowie z PAP Tadeusz Lubelski.
Robert Birkholc z magazynu Culture.pl napisał, że "Salto" to "jeden z najbardziej interesujących eksperymentów polskiego kina lat sześćdziesiątych oraz najwybitniejsze dokonanie filmowe Konwickiego". Mniej przychylną recenzję wystawił The New York Times. Przesłanie filmu uznał za "niemal niezrozumiałe z powodu niejasnej symboliki". W 2024 roku "Salto" otrzymało trzecie miejsce w plebiscycie portalu Pełna Sala na "najlepszy polski film w historii".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!