advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

W latach 90. wzbudzała zgorszenie u Polaków. To dziś robi piękna "Szamanka"

2 min. czytania
28.05.2025 16:47
Zareaguj Reakcja

Iwona Petry to postać, którą świetnie znają znawcy polskiego kina lat 90. Wystąpiła bowiem w jednym z najbardziej skandalizujących filmów w historii naszej kinematografii, na dodatek w tytułowej roli! Niestety, rolę przypłaciła problemami psychicznymi. 

W latach 90. każdy znał tę twarz
fot. kadr z filmu "Szamanka" (YouTube, somethingdamp)
  • Iwona Petry dała się poznać całej Polsce w latach 90.
  • Petry wystąpiła w jednym z najbardziej skandalizujących polskich filmów.
  • Niestety, "rola życia" kosztowała młodą aktorkę zdrowie psychiczne.

Iwona Petry tak naprawdę miała na nazwisko Petrykowska. Skróciła je jednak za namową Andrzeja Żuławskiego, reżysera filmu "Szamanka", który argumentował, że ułatwi to uczestnictwo Petry w późniejszej międzynarodowej promocji produkcji. 

Rozwiąż quiz o ikonach lat 90. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Ikony lat 90. Pamiętasz ich? Mniej niż 12/20 to wstyd!

1/20 Jak naprawdę nazywa się Shazza?

Rola w "Szamance" okazała się jej przekleństwem

Wspomniany film "Szamanka" miał swoją premierę w 1996 roku. Zanim Iwona Petry przyjęła rolę młodej "Włoszki", bo taki pseudonim nosiła grana przez nią bohaterka, posiadała niewielkie doświadczenie z kinematografią. Wystąpiła bowiem jedynie jako postać epizodyczna w "Uprowadzeniu Agaty" (1993). 

Redakcja poleca

Gdy Iwona Petry zgodziła się zagrać w "Szamance", liczyła sobie zaledwie 20 lat. Partnerował jej sam Bogusław Linda, będący wówczas u szczytu kariery aktorskiej i absolutną ikoną lat 90. Rola, która miała otworzyć młodej kobiecie drzwi do międzynarodowej kariery, szybko okazała się koszmarem. Sam Andrzej Żuławski nie ukrywał, że nie zawsze – delikatnie ujmując – traktował artystkę najlepiej. 

Raz spóźniła się pół godziny. To była scena: Włoszka przychodzi do domu, płacze przy lodówce. Mówię jej: Teraz rozryczasz się totalnie. [...] Wyzwałem ją bardzo nieprzyjemnymi wyrazami. Powiedziałem, że jest kompletnie niezdolna, że się co do niej strasznie pomyliłem. Takie rzeczy jej powiedziałem, że się natychmiast rozryczała, a myśmy to spokojnie sfilmowali – przyznawał po latach sam Andrzej Żuławski (Plejada). 

To dziś robi Iwona Petry

Wbrew nadziejom twórców i aktorów film "Szamanka" nie przypadł do gustu krytyce. Wprost przeciwnie, produkcję okrzyknięto wręcz jedną z najbardziej skandalizujących w historii polskiego kina! Sama Iwona Petry nie angażowała się przesadnie w promocję tytułu, a media szybko zaczęły spekulować, że młoda kobieta przechodzi załamanie nerwowe. Do tragicznego stanu psychicznego młodej kobiety przyczynić się miała właśnie rola "Włoszki" oraz sposób, w który traktował ją reżyser. 

Sama Iwona Petry po "Szamance" wystąpiła już tylko w "Na dobre i na złe" w roli Mony. Ma za sobą liczne podróże oraz pracę jako modelka, kelnerka, a nawet opiekunka do dzieci. W 2004 roku spełniła marzenie o pisarstwie, wydając zbiór opowiadań pt. "Gabinet żółcieni". Dwa lata później uzyskała dyplom z historii sztuki na Uniwersytecie Warszawskim. 

Redakcja poleca

Mimo trudnych doświadczeń w "Szamance" Iwona Petry deklaruje, że wybaczyła Andrzejowi Żuławskiemu. Po latach uważa również, że całe cierpienie związane z pracą na planie skandalizującej produkcji paradoksalnie nauczyło ją wielu rzeczy i uczyniło lepszą osobą. 

Paradoksalnie cieszę się, że tak dał mi w kość. Cierpienie pozwala stać się lepszym. [...] Wybaczenie przyszło wraz z dojrzałością – wyjawiła Iwona Petry w wywiadzie dla "Gali". 

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!