To największa miłość Beaty Tadli. "Wybaczałam mu wszystko"
Beata Tadla gościła w Radiu Złote Przeboje. Porozmawiała z Marzeną Rogalską o swojej największej miłości. Dziennikarka i prezenterka przyznała, że wprost ubóstwia ikonę lat 80. W audycji "Weekend jak marzenie" opowiedziała, dlaczego darzy tego artystę tak olbrzymim uczuciem.
- Beata Tadla była gościnią Marzeny Rogalskiej.
- Dziennikarka opowiadała o miłości do ikony lat 80.
- Zdradziła, dlaczego kocha tego artystę.
Beata Tadla jest znaną i cenioną przez wielu dziennikarką i prezenterką. Niedawno odwiedziła Marzenę Rogalską na antenie Radia Złote Przeboje. Opowiadała zarówno o życiu, jak i pracy. Zdecydowała się przy okazji zdradzić, kto zajmuje szczególne miejsce w jej sercu. Okazuje się, że to prawdziwa ikona światowej muzyki.
Beata Tadla go uwielbia. "Zakochałam się w nim"
Muzyka potrafi poruszać najbardziej czułe struny. Beata Tadla przekonała się o tym jako dziecko. W rozmowie z Marzeną Rogalską opowiedziała, jak zaczęła się jej wielka miłość do George’a Michaela. Prezenterka była nawet w stanie wybaczyć mu wszelkie kontrowersje.
Ja zakochałam się w nim jak miałam może jakieś osiem lat. Wybaczałam mu wszystko przez całe życie. Wybaczałam mu nawet to, że jednak nie lubi kobiet, więc się ze mną na pewno nie ożeni. Wybaczałam mu jego przygody z narkotykami, [...] jakieś ekscesy, zatrzymania, ale tego, że ostatecznie postanowił pożegnać się z tym światem, znaczy to nie była jego decyzja - mówiła Beata Tadla w Radiu Złote Przeboje.
Tak Beata Tadla przeżyła śmierć ikony. "Płakałam"
George Michael odszedł w 2016 roku. Dla wielu fanów muzyki był to z pewnością spory cios. W tym gronie znalazła się także Beata Tadla. Prezenterka przyznała na antenie Radia Złote Przeboje, że śmierć artysty była dla niej trudnym doświadczeniem. Dodała również, co najbardziej ceniła w jego podejściu do tworzenia muzyki.
Nie wychodziłam przez trzy dni. A, przez trzy dni. Płakałam. Ale to jest taka patologiczna żałoba, która po prostu nie mija. Ale to prawda, to był znakomity artysta. Znakomity, ale przede wszystkim, wiesz co, on był perfekcjonistą, więc coś tam chyba mamy wspólnego i on bardzo, bardzo dbał o to, żeby te jego utwory były tak wycyzelowane, żeby pięknie były wyprodukowane. Nie wypuścił nic, co w jego opinii było niedoskonałe - opowiadała Beata Tadla w rozmowie z Marzeną Rogalską.
Dziennikarka zdradziła także, które piosenki George’a Michaela kocha najbardziej. "Albo «Freedom», albo może być też «Father Figure»" - mówiła.