advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

To doprowadziło Józefowicza na skraj. "Myślałem, że zamknę teatr"

4 min. czytania
17.01.2026 15:00
Zareaguj Reakcja

Zaproszenie do najnowszego odcinka programu "Weekend jak marzenie" przyjął Janusz Józefowicz. Na antenie Radia Złote Przeboje aktor i choreograf powrócił pamięcią do chwili, kiedy premierę miał wyreżyserowany przez niego słynny musical "Metro". Od tego czasu minęło już 35 lat. "Nikt takiej przygody ani przed nami, ani po nas nie przeżył" – przyznał gość Marzeny Rogalskiej.

Janusz Józefowicz w programie
fot. Radio Złote Przeboje
  • Janusz Józefowicz był gościem Marzeny Rogalskiej w Radiu Złote Przeboje.
  • Aktor i choreograf powrócił wspomnieniami do czasów, gdy na afisz wchodziło "Metro".
  • Tak będzie obchodzony jubileusz premiery kultowego musicalu.

"Metro" w reżyserii Janusza Józefowicza to musical, o którym choć raz z pewnością słyszał niemal każdy Polak. Głośne przedstawienie z muzyką Janusza Stokłosy miało swoją premierę 30 stycznia 1991 roku i zyskało na przestrzeni ostatnich trzech dekad status kultowego.

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Jak dobrze znasz te komedie? Miłośnik teatru ma gwarantowane 11/15

1/15 Kto napisał "Zemstę"?

Od chwili, gdy spektakl wszedł na afisz, wystawiono go na teatralnych deskach ponad 2600 razy. Co więcej, to właśnie w "Metrze" karierę zaczynały największe polskie gwiazdy, takie jak Edyta Górniak, Doda, Katarzyna Groniec,  Michał Milowicz czy Robert Janowski, a piosenki z musicalu, takie jak "Litania", "Wieża Babel" czy "Szyba", na stałe wpisały się w historię polskiej muzyki rozrywkowej.

Janusz Józefowicz był pierwszy. "Nikt czegoś takiego wcześniej nie robił"

W tym roku od pierwszego wystawienia "Metra" dla publiczności minie 35 lat. Mimo to musical wciąż cieszy się ze strony publiczności olbrzymim zainteresowaniem. – To jest chyba jeden z niewielu tytułów na świecie, który jest tak długo grany właściwie bez przerwy – zauważył na antenie Radia Złote Przeboje Janusz Józefowicz.

"Metro" wypełnia widocznie jakąś niszę w ofercie teatralno-koncertowej. Jest zjawiskiem już właściwie legendarnym, można powiedzieć. […] Gdybym w to nie wierzył, to na pewno do tego by nie doszło. Wiara rzeczywiście czyni cuda. Musiałem tym marzeniem zarazić wszystkich dookoła, żeby móc je zrealizować. To wszystko było w Polsce po raz pierwszy wtedy. Nikt czegoś takiego wcześniej nie robił – stwierdził gość Marzeny Rogalskiej w programie "Weekend jak marzenie".
Zobacz także

Tak rodziło się "Metro". Józefowicz: "Higieny pracy nie było"

"Metro" było spektaklem rewolujcyjnym pod wieloma względami. Jeden z nich to fakt, że obok cenionych i doświadczonych aktorów na scenie mogli wystąpić w nim także młodzi artyści, szlifujący dopiero swój warsztat.

Profesjonalni aktorzy przychodzili zwykle odtąd dotąd, na godzinę, do teatru, i do widzenia, a myśmy pracowali jakimiś takimi cyklami raczej dobowymi. Higieny pracy tam nie było. I nie mogło jej być, dlatego że przecież my próbowaliśmy przeskoczyć przepaść, jaka nas dzieliła w tamtych czasach od innych. Nie było żadnej tradycji, żadnych szkół – opowiadał Janusz Józefowicz w Radiu Złote Przeboje.
Zobacz także

Fakt, że w obsadzie pojawiali się debiutujący aktorzy bez szkoły, budził wśród wielu osób mieszane emocje. – Nigdy wcześniej w Polsce na profesjonalnej scenie nie było tak wielu młodych ludzi. To też była rewolucja – wspominał gość Marzeny Rogalskiej.

Pamiętam, że te garderobiany w Dramatycznym nie mogły się z tym zgodzić, że tu, na tym fotelu, siedział pan mistrz Łomnicki, a tu nagle jakiś chłopiec. Skandal, koniec świata. Nikt wcześniej na scenę nie wpuścił tak młodych ludzi. Trzeba było skończyć szkołę, mieć dyplom, odsiedzieć swojej w garderobie, poczekać, aż starsza koleżanka zachoruje i ewentualnie wtedy wejść w zastępstwo – mówił w programie "Weekend jak marzenie" Janusz Józefowicz.

Tak uczczą 35 lat "Metra"

Pod koniec stycznia "Metro" będzie obchodziło 35. urodziny. – To jest naprawdę ogromna i wyjątkowa przygoda, bo nikt takiej przygody ani przed nami, ani po nas nie przeżył – stwierdził Janusz Józefowicz. Reżyser zdradził także, że z okazji nadchodzącej rocznicy premiery musical zostanie wystawiony w niecodziennych okolicznościach.

Gramy na Torwarze, ponieważ nie ma w Warszawie większej sali, która by nam takie warunki stwarzała. Bodajże cztery spektakle. Cieszę z tego, bo gramy cały czas w Buffo, w tej wersji kameralnej, a tam będę mógł mieć obrotówkę, bo wypożyczam specjalnie, orkiestrę sadzamy całą…Tak że to będzie w takiej wersji zbliżonej do tej wersji premierowej, jeżeli chodzi o inscenizację – zapowiedział Janusz Józefowicz.

Reżyser "Metra" zdradził także na antenie Radia Złote Przeboje, że bardzo chciałby, by jego dzieło doczekało się ekranizacji. – Tyle już o tym mówię, ale ta nasza zawodowa rzeczywistość jest tak czasochłonna. Cały czas dopadają mnie jakieś problemy, bo teatr jest żywym zjawiskiem: a to ktoś zachoruje, a tu trzeba coś zmienić, a tu poprawić – wyjawił Marzenie Rogalskiej.

Kiedyś wyjechałem na dłużej z Polski, bo robiłem coś za granicą i wróciłem po chyba dwóch czy trzech miesiącach, to myślałem, że zamknę teatr, jak zobaczyłem to, co oni wyprawiają na tej scenie. Niestety. […]. Każdy człowiek jest z natury leniwy. Jak nie musi czegoś rzeczywiście zrobić na stówę, to zrobi na 90 procent. A jak 30 osób zrobi coś na 90 procent, to już się czuje. […] Jest wiele teatrów, gdzie ja wchodzę i wychodzę po pół godzinie, bo nie mogę na to patrzeć – przyznał Janusz Józefowicz.

Posłuchaj całej rozmowy z Januszem Józefowiczem w Radiu Złote Przeboje:

Weekend jak marzenie
Janusz Józefowicz w Radiu Złote Przeboje
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Źródło: Radio Złote Przeboje