Włącz radio

To stąd Sting wziął kultowy pseudonim. "Pewnie by nie zareagował"

4 min. czytania
02.10.2024 06:30
Zareaguj Reakcja

Choć wielu osobom kojarzy się przede wszystkim z piosenką "Every Breath You Take", to wylansował znacznie więcej wspaniałych utworów. Chciał zostać nauczycielem języka angielskiego, a został muzyczną legendą. Dzisiaj Sting obchodzi 73. urodziny!

|
fot. Sting świętuje fot: kadr z Sting - Desert Rose/YouTube, Raph_PH/CC-BY-2.0/Wikimedia Commons

Piosenkarz, kompozytor, multiinstrumentalista i aktor. To tylko kilka określeń, jakimi można opisać Stinga. Jest jednym z najpopularniejszych muzyków na świecie, a jego postać odmieniła oblicza rocka. Sting, a właściwie Gordon Matthew Sumner, przyszedł na świat 2 października 1951 roku w Wallsend, robotniczej dzielnicy Newcastle w Anglii. Od dziecka pasjonował się muzyką. Szczególnie upodobał sobie country, które w późniejszych latach stało się inspiracją do stworzonych przez niego utworów. Nim jednak Sting wspiął się na sam szczyt, zajmował się czymś zupełnie innym. Chciał zostać nauczycielem języka angielskiego.

Zobacz także: To tu kręcono serial „Czterej pancerni i pies”. Tak dziś wyglądają kultowe miejsca

Sting nie bał się żadnych wyzwań

Szukając zarobku, Gordon Matthew Sumner podejmował się różnych prac. Był ochroniarzem w klubie, magazynierem, a nawet przez pewien czas pracował na budowie. W trakcie "szukania siebie" znalazł także zatrudnienie jako urzędnik w dziale, zajmującym się podatkiem dochodowym. W 1971 roku postanowił pójść na studia — chciał zostać nauczycielem. Ukończył kierunek pedagogiczny i przez dwa lata uczył angielskiego w szkole podstawowej. Jak to się stało, że ostatecznie swoje życie postanowił poświęcić muzyce? Czy miał w sobie coś wyjątkowego?

Pseudonim przylgnął do Stinga na wiele lat. To właśnie jako Sting Gordon Matthew Sumner osiągnął największe sukcesy zawodowe i trafił do zespołu The Police, z którym stworzył jeden z najpopularniejszych utworów w historii. Mowa o piosence "Every Breath You Take", która jakiś czas temu obchodziła 41 urodziny i która ma ponad 1,3 miliarda odtworzeń na platformie YouTube. Jej nagrania przebiegały w dosyć burzliwej atmosferze.

Zobacz także: Ze studia dubbingowego na rozdanie Oscarów. Katarzyna Łaska radzi, jak dobrze brzmieć

Najpopularniejszy utwór w karierze?

"Every Breath You Take" to piosenka zespołu The Police, pochodząca z albumu "Synchronicity" z 1983 roku. Napisał ją Sting, a w nagraniach utworu uczestniczyli wszyscy członkowie grupy. Proces nagrywania piosenki był dosyć trudny. Wszystko przez narastające w grupie napięcia między Stingiem a Stewardem Copelandem.

Po latach wyszło na jaw, że muzycy byli ze sobą głęboko skonfliktowani, a w studiu nagraniowym dochodziło do wielu kłótni. Napięcia niemal doprowadziły do przerwania sesji nagraniowych. Dopiero długa rozmowa z menadżerem grupy pozwoliła na kontynuowanie prac nad utworem w neutralnej atmosferze.

Co ciekawe, perkusista Steward Copeland swoje partie nagrywał w jadalni studia nagraniowego. Muzyk przeniósł się do innego pomieszczenia po tym, jak Hugh Padgham, producent muzyczny, uznał, że powoli to na wydobycie z perkusji "specjalnych efektów dźwiękowych". W jadalni miało być jednak na tyle gorąco, że artysta zmuszony był przykleić do dłoni pałeczki perkusyjne taśmą klejącą!

Ostatecznie utwór "Every Breath You Take" okazał się międzynarodowym hitem. Spędził aż osiem tygodni na liście Billboard Hot 100. Podczas 26. ceremonii rozdania nagród Grammy doczekał się nominacji w trzech różnych kategoriach. Ostatecznie zdobył tytuł piosenki roku. Co ciekawe, według wyliczeń portalu Celebrity Network, każdego roku Sting ma zarabiać na singlu aż 700 tysięcy dolarów!

Wymarzona kariera muzyczna

Nim jednak napisano "Every Breath You Take", powstała grupa The Police. To z nią Sting osiągnął wiele sukcesów zawodowych. W 1977 roku, wraz ze Stewartem Copelandem i Henrym Padovanim (bardzo szybko zastąpionym przez Andy’ego Summersa), muzyk utworzył w Londynie rockowy zespół. Z grupą wydał kilka doskonałych albumów studyjnych, a ostatni powstał w 1983 roku. The Police zdobył wiele branżowych nagród i jeździł w trasy koncertowe po całym świecie. Co poszło nie tak? Pomiędzy Stingiem a Copelandem miało dochodzić do spięć, które ostatecznie doprowadziły do zawieszenia działalności grupy w 1986 roku. Wtedy Sting rozpoczął solową karierę.

Jako samodzielny artysta Sting zadebiutował na scenie podczas koncertu dla Amnesty International w 1981 roku. Zaledwie rok później wydał solowy singiel "Spread a Little Happiness", który znalazł się na ścieżce dźwiękowej filmu "Syrop z siarki i piołunu" i który przypadł do gustu wielu słuchaczom. W 1995 wydał swój pierwszy solowy album "The Dream of the Blue Turtles". Płyta zawierała takie piosenki, jak "If You Love Somebody Set Them Free", "Fortress Around Your Heart" czy "Love Is the Seventh Wave" i dostała kilka nominacji do Grammy.

Sting jest wyjątkowym artystą

W latach 80. i 90. Sting prężnie rozwijał karierę solową. Wydał takie utwory, jak "Englishman In New York", "Fields of Gold" czy "Fragile", które utrzymywały się na szczytach list przebojów, otrzymywały masę pozytywnych recenzji i zdobywały sporo nagród. Co było dalej? Same sukcesy! Pierwsza (z czterech) nominacja do Oscara, trzy nagrody Britt Awards (w tym także dla najlepszego brytyjskiego artysty męskiego w 1994 roku), Złoty Glob, nagrody Emmy i 17 Grammy.

Wisienką na torcie kariery Stinga można nazwać jego wystąpienie na koncercie urodzinowym dla królowej Elżbiety w 2018 roku. Takich "wisienek" było znacznie więcej. Równolegle z karierą muzyczną Sting rozwijał się także jako aktor. W pierwszym filmie, "Quadrophenia", wystąpił w 1979 roku. Kariera aktorska muzyka obejmowała różne role, a w niektórych produkcjach Sting występował jako on sam.

A co z życiem prywatnym gwiazdora? Sting był dwukrotnie żonaty. Z pierwszą żoną - Frances Tomelty - wziął ślub 1 maja 1976 roku. Małżeństwo doczekało się dwójki dzieci. Do rozwodu doszło w 1984 roku. Po ośmiu latach muzyk ponownie stanął na ślubnym kobiercu, tym razem z Trudie Styler, z którą doczekał się czwórki pociech. Dwoje dzieci artysty postanowiło pójść w ślady ojca i swoje życie związali z branżą muzyczną.

Co dziś robi Sting?

Jego ostatni jak dotąd album wydano w 2021 roku. "Bridge" powstawał w trakcie pandemii. W jednym z udzielonych podczas premiery płyty wywiadów Sting powiedział, że napisał album "w roku globalnej pandemii, osobistej straty, rozłąki, zakłóceń, zamknięcia i nadzwyczajnych zawirowań społecznych i politycznych". Płyta spotkała się ze sporym uznaniem ze strony słuchaczy, a krytycy uznali ją za "najbardziej satysfakcjonujący album Stinga od lat".

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!