advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Edyta Górniak nie owijała w bawełnę. To przyznała wprost. "Mam dość"

2 min. czytania
12.07.2025 09:33
Zareaguj Reakcja

Edyta Górniak oznajmiła niedawno, że intensywne koncertowanie negatywnie odbija się na jej zdrowiu. Teraz w mediach społecznościowych podzieliła się zdjęciem, które na pierwszy rzut oka zdaje się potwierdzać jej wcześniejsze słowa. Ten widok zmartwił fanów 52-letniej diwy.

Edyta Górniak zaniepokoiła fanów. To pokazała w sieci
fot. Pawel Wodzynski / East News
  • Edyta Górniak zdradziła, że okres letni jest dla niej bardzo wyczerpujący.
  • 52-letnia diwa narzeka na związane z działalnością muzyczną przewlekły stres i zmęczenie.
  • Teraz do sieci trafiło niepokojące dla fanów zdjęcie.

Edyta Górniak od trzech dekad znajduje się w gronie największych rodzimych gwiazd i dużo koncertuje. Pod koniec czerwca w sieci przyznała, że szczególnie mocno daje jej się we znaki okres letni, bo ma wówczas najbardziej zapełniony terminarz. Nie kryła, że intensywne występy nie pozostają bez wpływu na jej zdrowie.

Rozwiąż quiz o Edycie Górniak i Dodzie. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Edyta Górniak czy Doda? Tylko ekspert zgarnie 18/20!

1/20 Kto śpiewał piosenkę "2 bajki"?

Edyta Górniak otwarcie o stresie i zmęczeniu 

Edyta Górniak na InstaStories wyznała, że w sezonie koncertowym "jest w pułapce". Tłumaczyła, że to z powodu faktu, iż ciągle jest w drodze i musi "bardzo dużo siedzieć w samochodzie albo pociągu", a później jeszcze "na spotkaniach i w garderobie".

Potem, kiedy wracam do hotelu, jestem tak zmęczona, że nie idę na żaden spacer. Nie mam siły nawet zmyć makijażu. To jest moja jedna z podstawowych pułapek. Poza tym bardzo lubię jeść. Bardzo trudno jest mi nie jeść wieczorem (…). Wszyscy wiemy i wszyscy doświadczamy, co potrafi z nami zrobić stres, a szczególnie przewlekły – wymieniała.
Redakcja poleca

52-letnia artystka wskazała, że zwalczać skutki stresu i regenerować siły próbuje podczas regularnych wyjazdów do Azji. Stwierdziła, że "nie siedzi tam z drinkami", tylko "lata po zdrowie". Jak podsumowała Edyta Górniak

Robię ogromną pracę, by wyrzucić z organizmu blokady, napięcia mięśniowe. To bardzo bolesne i kosztowne zabiegi. Wszystkie te pieniądze, co zarabiam, wydaję albo na Alana, albo na te zabiegi, żeby odzyskać zdrowie i siłę. A potem (…) zamiast zatrzymać trochę dla siebie, to wszystko rozdaję na scenie (…). Mam dość i nie mam pomysłu, jak to wszystko poukładać, aby mój organizm służył jak najdłużej.
Redakcja poleca

Fani diwy zmartwieni

Teraz Edyta Górniak zamieściła w mediach społecznościowych zdjęcie, które mogło z pozoru wywołać niepokój u jej fanów. Na fotografii podpisanej "W przerwie od show-biznesu. Dzień siódmy" widać bowiem, jak artystka jest podłączona do kroplówki.  

Wygląda jednak na to, że Edyta Górniak znowu jest w Azji, gdzie poddaje się detoksowi. Poza zdjęciem z kroplówką wrzuciła do sieci też widoki bezchmurnego nieba i palm w słońcu.

Zdjęcie Edyty Górniak, które zmartwiło jej fanów.
Zdjęcie Edyty Górniak, które zmartwiło jej fanów.
fot. Instagram / @edytagorniak

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!