advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

W latach 80. był ikoną i obiektem westchnień. To dziś robi 65-latek

2 min. czytania
02.05.2025 07:02
Zareaguj Reakcja

Okrzyknięty najlepszym Robin Hoodem w historii telewizji opuścił serial u szczytu popularności. Michael Praed w latach 80. XX w. uchodził za "bożyszcze nastolatek". Z dnia na dzień zrezygnował z pamiętnej roli. Aktor lada moment skończy 65 lat. Co się stało z tytułowym bohaterem "Robin of Sherwood"? Oto, czym się dziś zajmuje i jak wygląda. 

Tak dziś wygląda gwiazdor serialu "Robin of Sherwood"
fot. Kadr z serialu "Robin of Sherwood"
  • Michael Praed opuścił serial w szczycie popularności.
  • Po roli w "Robin of Sherwood", grał w "Dynastii".
  • Dziś spełnia się głównie na deskach teatralnych.

Michael Praed, a właściwie Michael David Prince, przyszedł na świat 1 kwietnia 1960 roku w hrabstwie Gloucestershire w Anglii. Brytyjski aktor zaskarbił sobie sympatię publiczności z całego świata w pierwszej połowie lat 80. XX w. Wcielił się w tytułową rolę w serialu telewizyjnym "Robin of Sherwood". Produkcja o perypetiach Robina Hooda błyskawicznie urosła do rozmiarów kultowej, a odcinki gromadziły przed "srebrnymi ekranami" oddane grono widzów.

Rozwiąż quiz o polskich serialach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Znasz te kultowe polskie seriale? Tylko kinoman zdobędzie 20/20

kadr z serialu / TVPVOD
1/20 Z jakiego serialu pochodzi ten kadr?

Michael Praed to ikona lat 80. "Program nie wypalił"

Michael Praed rozpoczął swą przygodę z "Robin of Sherwood" w 1984 roku. Kreacja prędko przyniosła mu nie tylko międzynarodową sławę, ale również status bożyszcza i idola nastolatek. U szczytu popularności serialu, aktor postanowił zrezygnować z angażu. Zaś jego następcą został Jason Connery. Dlaczego Michael Praed zrezygnował z roli Robina Hooda? Wszystko wskazuje na to, że obawiał się przede wszystkim tego, że zostanie zaszufladkowany.

Wprawdzie decyzja o odejściu z serialu "Robin of Sherwood" mogła okazać się ryzykowna, ta nie zaważyła finalnie na karierze gwiazdora, choć... mało brakowało. Postanowił wówczas, że zagra d'Artagnana w odnowionej wersji musicalu Rudolfa Frimla "Trzej muszkieterowie" na Broadwayu. Niestety, przedstawienie nie otrzymało pochlebnych recenzji.

Można powiedzieć: "[...] Opuściłeś ten wielki hitowy program, żeby tam pójść. O czym ty, do cholery, myślałeś?". Ale gdyby to był wielki hit i zdobyłbym nagrodę Tony, powiedziałbyś co innego. Więc decyzja, żeby to zrobić, nie była błędna. To głupota oceniać doświadczenie, które było negatywne, jako nieważne. To, że ten program nie wypalił, nie jest podróżą życia - mówił niezależnemu dziennikarzowi Paulowi Kirkleyowi.

Po opuszczeniu słynnego serialu Michael Praed spróbował swoich sił jako odtwórca pamiętnego księcia Michaela z Mołdawii. Warto przypomnieć, że postać ta pojawiła się w uwielbianej amerykańskiej operze mydlanej "Dynastia" z Johnem Forsythem, Lindą Evans i Joan Collins w rolach głównych.

Redakcja poleca

Zrezygnował z kultowego serialu. Tym zajmuje się teraz

W następnych latach zagrał również w miniserialu "Riders", serialach "Crown Prosecutor", "The Secret Adventures of Jules Verne", "Casualty" czy też "Hindenburg: The Untold Story". W ostatnich latach (od 2016 do 2019) Michael Praed dał się poznać jako Frank Clayton z "Emmerdale".

Redakcja poleca

Michael Praed nie osiada na laurach i spełnia się przede wszystkim na deskach teatralnych. Prywatnie jest żonaty z z Josefiną Gabrielle, brytyjską aktorką znaną z "Doctors", "Sunburn", "Born and Bred" bądź "Oklahoma!".

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!