Trojanowska chciała być zakonnicą. Później zrobił jej przykrość
Izabela Trojanowska należy nad Wisłą do największych ikon lat 80. Przez lata Polacy zdążyli ją poznać tak w roli piosenkarki, jak i aktorki, a nawet... projektantki mody. Jak ma się to do jej wykształcenia? Wyznanie gwiazdy w tej kwestii może zaskoczyć.
- Izabela Trojanowska po raz pierwszy zabłysnęła na estradzie już jako nastolatka, w latach 70.
- Prawdziwy przełom przyszedł jednak na początku kolejnej dekady, kiedy zakończyła swoją edukację.
- Oto, jakie wykształcenie ma Izabela Trojanowska.
Izabela Trojanowska do dzisiaj błyszczy na estradzie. Na rynek wydawniczy wkroczyła na początku lat 80. i z marszu podbiła serca Polaków swoim talentem. Wylansowała wtedy przeboje "Wszystko, czego dziś chcę", "Tyle samo prawd ile kłamstw", "Pieśń o cegle" czy "Tydzień łez".
Rozwiąż quiz o Jakubowicz i Trojanowskiej. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Królowe lat 80. Jakubowicz czy Trojanowska? 9/12 to sukces!
W tamtym czasie miała też na koncie pierwsze niewielkie role w teatrze i serialach. Jak aktorka najbardziej zapisała się w pamięci widzów w "Klanie", w którym gra od 1997 r. A co robiła, zanim stała się gwiazdą? Jakie wykształcenie ma Izabela Trojanowska?
Izabela Trojanowska nie chciała być piosenkarką
Izabela Trojanowska przyszła na świat 22 kwietnia 1955 r. w Olsztynie jako Izabela Schütz. W wywiadzie dla PAP Life nie kryła, że "była wychowana w bardzo katolickim duchu" i "dobrze się czuła w kościele". Religia była jej tak bliska, że pierwotnie chciała... zostać zakonnicą.
Jednocześnie jednak jej rodzina była mocno umuzykalniona, a mała Iza nie tylko chodziła na zajęcia z rytmiki, ale także udzielała się w kościelnym chórze, a także na szkolnych akademiach.
Pierwszy raz przed ogólnopolską publicznością popisała się już jako 16-latka - na słynnych festiwalach piosenki w Zielonej Górze i Opolu. Pierwszy z nich zakończyła z wyróżnieniem, a w drugim zwyciężyła w konkursie "Debiutów".
Jednak jej zaangażowanie w występy sprowadziło na nią problemy w liceum. Na łamach książki "Trojanowska. Rozmawiał Leszek Gnoiński" nie kryła, że z powodu zaległości "w drugiej klasie szło jej już o wiele gorzej".
Dyrektor olsztyńskiej placówki miał ją na oku, a czara goryczy przelała się, kiedy Izabela Trojanowska wystąpiła w "Telewizyjnej Giełdzie Piosenki" w Warszawie pomimo faktu, że szkoła nie wyraziła na to zgody.
Ten wyjazd zakończył się dla niej relegowaniem ze szkoły. Co więcej, na oczach wszystkich uczniów została tuż przed tym zrugana.
Jak pojechałam, to mnie wyrzucił (...) i to z hukiem. Przygotował specjalnie apel, na którym "wbił mnie w ziemię" i wyrzucił. Ja się załamałam, myślałam, że to koniec świata - zdradziła piosenkarka w programie Macieja Orłosia "Daję słowo".
Nowe możliwości w Warszawie
Później za pozwoleniem rodziców Izabela Trojanowska przeniosła się do Warszawy. Tam próbowała godzić karierę z edukacją w liceum im. Narcyzy Żmichowskiej. Szybko jednak za namową kolegi próbowała się dostać do Studium Wokalno-Aktorskiego przy Teatrze Muzycznym w Gdyni.
Na jej szczęście, podczas rozmowy rekrutacyjnej słynna dyrektorka tegoż studium, Danuta Baduszkowa, rozpoznała ją z wcześniejszych występów na festiwalach. W rzeczonej wcześniej rozmowie z Leszkiem Gnoińskiemu artystka wspominała:
Stanęłam przed nią i zarządem uczelni, opowiedziałam im o swoich marzeniach i o tym, że zostałam wyrzucona z liceum. Po dłuższej rozmowie zrobiono dla mnie wyjątek i dopuszczono do egzaminu, choć przyjmowano tylko osoby po maturze. Dostałam warunek, że we własnym zakresie ukończę liceum.
Izabela Trojanowska przeceniła nieco swoje możliwości, gdyż obowiązków nagromadziło się zbyt dużo - szczególnie tych związanych z nauką w studium. Dopiero kiedy je ukończyła i uzyskała dyplom, a więc w 1978 r., zdołała zabrać się za dokończenie liceum i zdanie matury.
Do egzaminu dojrzałości szykowała się z pomocą starszego o pięć lat studenta Politechniki Warszawskiej, Marka Trojanowskiego. Tego samego, z którym parę lat później wzięła ślub.