Zdobywca 2 Oscarów opowiada antynaukowe bzdury. "To tylko moda"
Anthony Hopkins jest aktorską ikoną. Świadczy o tym nie tylko docenienie przez widzów, lecz także mnóstwo mniej i bardziej prestiżowych nagród. Laureat dwóch Oscarów ostatnio zaskoczył wypowiedzią w temacie autyzmu. Aktor za nic ma naukę i ewidentnie wyznaje podejście na zasadzie chłopskiego rozumu. Wygląda na to, że w parze z umiejętnościami nie idzie empatia i chęć zrozumienia, czym są zaburzenia neurorozwojowe.
- Anthony Hopkins wypowiedział się na temat autyzmu.
- Ikona kina zaskoczyła podejściem w tej sprawie.
- Aktor zdaje się za nic mieć lata badań naukowych.
Anthony Hopkins uznawany jest za jednego z najwybitniejszych współczesnych aktorów. Potrafi odnaleźć się w najróżniejszych gatunkach. Świetnie wychodzi mu gra zarówno w produkcjach filmowych, jak i występy na deskach teatralnych. Wysokie umiejętności przyniosły mu szereg nagród i wyróżnień. Otrzymał chociażby dwa Oscary, dwie Emmy czy trzy nagrody BAFTA. O tym, że cenią go zarówno krytycy, jak i publiczność, nie trzeba nawet szczególnie wspominać.
Rozwiąż quiz o zdrowiu w PRL. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Zdrowie i higiena w PRL. Jeśli myłeś się w miednicy, zgarniesz 20/20
Wiele osób postrzega aktorów jako intelektualistów. Dla sporej grupy są idolami i wzorami do naśladowania. Publiczne wypowiedzi gwiazd potrafią jednak często zburzyć ten obraz. Anthony Hopkins udowodnił niedawno, że z wielkim talentem nie wiąże się wielka empatia i chęć zrozumienia nieco bardziej skomplikowanych kwestii. Ikona kina i teatru ma zaskakujące zdanie na temat autyzmu. Niestety, zaskakujące w negatywny sposób.
Anthony Hopkins twierdzi, że autyzm "to tylko moda"
W ostatnim czasie Anthony Hopkins promuje swoją książkę biograficzną. W "We Did OK, Kid" aktor opowiada o życiu, problemach czy walce z uzależnieniem. W ramach kampanii promocyjnej udzielił wywiadu dla "The Sunday Times". W rozmowie wyznał, że jego żona - Stella - zauważyła u niego cechy, które jej zdaniem mogą wskazywać na obecność zaburzenia neurorozwojowego. Konkretnie - zespołu Aspergera.
Mam obsesję na punkcie liczb. Mam obsesję na punkcie szczegółów. Lubię mieć wszystko uporządkowane. I zapamiętywanie. [...] Stella sprawdziła to i powiedziała: "Musisz mieć zespół Aspergera" - opowiadał aktor.
"Nie wiedziałem, o czym ona mówi. Nawet w to nie uwierzyłem" - mówił dalej Anthony Hopkins. Dziennikarka brytyjskiej gazety zasugerowała, że diagnoza mogłaby przynieść aktorowi pewne ukojenie. Ten nie był jednak podobnego zdania. Zamiast tego zabłysnął kompletnym niezrozumieniem tematu.
To wszystko bzdury. [...] To po prostu bycie człowiekiem, pełnym splątanych sieci, tajemnic i rzeczy, które są w nas. Pełne brodawek, brudu i szaleństwa - to ludzka kondycja. Wszystkie te etykiety. Kogo to obchodzi? To tylko moda - stwierdził Anthony Hopkins w tej samej rozmowie.
Dlaczego słowa Anthony’ego Hopkinsa są nieprawdą?
Zespół Aspergera jest zaburzeniem neurorozwojowym. Nazwa wzięła się od nazwiska austriackiego pediatry Hansa Aspergera. W 1944 roku opisał przypadki dzieci, znajdujących się pod jego opieką. Te miały trudności w nawiązywaniem przyjaźni, rozumieniem uczuć i gestów innych.
W roku 1981 psychiatrka Lorny Wing opisała dzieci z objawami autyzmu. Zauważyła, że u niektórych z nich występowały zaburzenia opisane wcześniej przez Aspergera.
Spektrum autyzmu jest szeregiem cech nerorozwojowych. Oprócz wymienionych wcześniej można także zauważyć intensywne zainteresowania, nietypowe reakcje na bodźce sensoryczne czy powtarzalne i nieelastyczne zachowanie.
W spektrum znajduje się ok. 1 proc. światowej populacji. Należy jasno podkreślić, że autyzm nie jest chorobą, ani tym bardziej "modą". Więcej na ten temat można dowiedzieć się chociażby >>> TUTAJ.