"Sekret" Jaworowicz wyszedł na jaw. Nie do wiary, kto się wygadał!
Elżbieta Jaworowicz od kilku dekad prowadzi kultowy program interwencyjny "Sprawa dla reportera". Równie charakterystyczna jest poza, którą przyjmuje w studiu. Widzowie od lat zastanawiają się, jak dziennikarka potrafi utrzymać się na krześle.
Elżbieta Jaworowicz, chociaż była pomysłodawczynią formatu, na początku istnienia "Sprawy dla reportera" pełniła funkcję wydawcy oraz reportażystki. Prowadzącymi pozostawali wówczas Andrzej Krzysztof Wróblewski oraz Jacek Maziarski. Jednak z czasem właśnie Jaworowicz zajęła ich miejsce, stając się prawdziwą twarzą programu.
Rozwiąż quiz z literatury. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Dziennikarka pracuje przy produkcji programu od samego początku, czyli 1983 roku. W ciągu tych wszystkich lat przyciągała uwagę telewidzów nie tylko dziennikarskimi interwencjami, ale także... charakterystycznym sposobem siedzenia!
Wielka tajemnica "Sprawy dla reportera" ujawniona
Autorka programu słynie z pozy, którą przyjmuje w każdym odcinku. Jaworowicz siada na krańcu krzesła z charakterystycznie wyciągniętymi nogami. Stali widzowie programu od lat zastanawiali się, w jaki sposób dziennikarka jest w stanie wysiedzieć tak cały odcinek.
Sekret związany z ikoniczną pozą Elżbiety Jaworowicz wyjawił "Faktowi" współpracownik. Mecenas Piotr Kaszewiak o wielu lat pełni w "Sprawie dla reportera" funkcję eksperta prawnego. Słynący z dobrego przygotowania merytorycznego adwokat stwierdził, że tajemnica tkwi w samym krześle, na którym siedzi prowadząca.
Zobacz także: Polka ma 12 medali igrzysk. Jako 11-latka została olimpijką. „Szalone” [WYWIAD]
Elżbieta Jaworowicz siedzi na tym samym fotelu od 40 lat
Prawnik zdradził przy okazji, że wspomniany fotel towarzyszy Jaworowicz od samego początku programu, czyli już prawie czterdzieści lat. Ma on specjalną konstrukcję pozbawioną oparć, dzięki czemu prowadząca może swobodnie ułożyć nogi w słynny sposób. Być może właśnie dlatego przez tyle lat nie zdecydowała się na wymianę tego mebla.
Skromny, poobijany, wysłużony i najwyraźniej ważny dla pani redaktor fotel, który towarzyszy jej od wielu dekad. Moim zdaniem trudno o lepszy dowód skromności i pokory wobec widzów — powiedział mecenas Kaszewiak.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!