advert 0:
advert: all
device 1:all
device 2:all
advert final: all
Włącz radio

Spisał testament chwilę przed najgorszym. Żona Ciechowskiego wspomina trudne chwile

MS
3 min. czytania
30.08.2023 09:13
Zareaguj Reakcja

Grzegorz Ciechowski był muzykiem uwielbianym przez publiczność. Pod koniec życia zmagał się z ciężką chorobą. Okazuje się, że był na tyle przezorny, że spisał testament. Zrobił to dosłownie chwilę przed tym, jak stało się najgorsze.

|
fot. Ciechowski spisał testament, Republika - Odchodząc, kadr z klipu

Grzegorz Ciechowski zapisał się w historii polskiej muzyki. Jego twórczość zachwycała słuchaczy. Działał z zespołem Republika, a później solowo pod pseudonimami Obywatel G. C. oraz Grzegorz z Ciechowa. Stworzył wiele przebojów, które śpiewamy po dziś dzień. Muzyk zmarł mając zaledwie 44 lata. Na chwilę przed śmiercią pomyślał o wszystkim i spisał testament. Po wielu latach Anna Skrobiszewska, jego żona, opowiedziała o dramacie, którego doświadczyła.

Zobacz także: Ralph Kaminski ma sławną kuzynkę. Występuje w kultowym serialu na HBO

Miłość i choroba

Jak przystało na gwiazdę rocka, Grzegorz Ciechowski miał dosyć burzliwe życie miłosne. W latach 70 wziął ślub z Joanną Muchlińską. Ta przyłapała go na zdradzie z Małgorzatą Potocką. Następnie w głowie zawróciła mu Anna Skrobiszewska. Była opiekunką dziecka Ciechowskiego z drugiego związku. Ostatecznie poślubił ją w 1994 roku. Para doczekała się trójki dzieci: Heleny, Brunona i Józefiny. Skrobiszewska i Ciechowski nie byli razem zbyt długo. Małżeństwo przerwała śmierć muzyka. Cierpiał na tętniaka aorty.

Kupiliśmy działkę pod warszawą i planowaliśmy zbudować tam dom. Żeby wszystkiego dopilnować, wynajęliśmy dom na pobliskim osiedlu. Grzegorz podłączał sprzęt muzyczny i w pewnym momencie powiedział do mnie, że źle się czuje. To było dziwne, bo on nigdy nie czuł się źle. Miał 44 lata, był młodym, zdrowym mężczyzną. Pojechaliśmy do przychodni, tam dostaliśmy skierowanie do szpitala. Tam Grzegorz był już tak słaby, że nie miał siły iść. Po badaniach w szpitalu okazało się, że ma tętniaka aorty, lekarze kazali mu podjąć decyzję o operacji. Nie było wielkiego wyboru, bo choroba Grzegorza była śmiertelna - powiedziała Skrobiszewska w rozmowie z PAP Life.

Zobacz także: Adele stanęła w obronie dręczonego fana. Szokujące, kto go zaatakował

Ciechowski spisał testament

Informacja o chorobie musiała mocno wstrząsnąć muzykiem. Dlatego przed operacją zdecydował się spisać testament. Chciał zabezpieczyć żonę i dzieci na wypadek, gdyby umarł. Obawiał się, czy aby na pewno wszystko pójdzie dobrze. Niestety, okazało się, że jego obawy były słuszne. Kilka godzin po operacji Ciechowski zmarł. Nastąpiło to 22 grudnia, dwa dni przed wigilią. Skrobiszewska nie ukrywa, że była zszokowana całą sytuacją.

Na wszelki wypadek sporządził testament, który miał mnie zabezpieczyć w razie najgorszego. W jakiś sposób przewidział to, co się teraz dzieje. Na początku wydawało się, że operacja się udała, lecz po kilku godzinach nastąpił zawał i śmierć mózgowa. Dwa dni później była Wigilia. Mało pamiętam z tamtych świąt, byłam w szoku - powiedziała

Ciechowski odszedł, a Skrobiszewska była wtedy w zaawansowanej ciąży i opiekowała się dwójką dzieci. Przyznaje, że nie była to dla niej łatwa sytuacja. Od czasu śmierci muzyka, zajmuje się ona kultywowaniem pamięci o nim. Jej obecny mąż, Wojciech Skrobiszewski, wyreżyserował film “Obywatel miłość”. Opowiada on o relacji Ciechowskiego i Skrobiszewskiej.

Zobacz także: Natalia Przybysz i Mrozu połączyli siły. Premiera singla „O czymś innym”