Stuhr dostanie wyższą karę? Prokuratura nie odpuszcza
Jerzy Stuhr może mieć dalsze kłopoty. Prokuratura domaga się wyższej kary. Sąd przesłucha biegłego, który wydał opinię o obrażeniach motocyklisty. Czy zmieni kwalifikację czynu?
Jerzy Stuhr w październiku 2022 roku spowodował kolizję. W jej wyniku miał potrącić motocyklistę i uciec z miejsca zdarzenia. Poszkodowany wezwał policję, a ta przeprowadziła badanie alkomatem. Aktor miał 0,7 promila alkoholu we krwi. Jakiś czas temu zapadł wyrok, a Stuhra uznano winnym. Otrzymał karę w wysokości 3 tysięcy złotych grzywny. Prokuratura domaga się jednak wyższego wyroku.
Zobacz także: Marek Sierocki o raku. Przyznał, co go uratowało
Prokuratura nie zmierza odpuszczać
Od wyroku sądu odwołała się prokuratura. Uważa, że kara jest niewspółmierna wobec winy. Domaga się rozpatrzenia sprawy na zasadach ogólnych. 2 sierpnia Sąd Rejonowy dla Krakowa-Krowodrzy zdecydował o przesłuchaniu biegłego. Poszkodowany motocyklista zeznawał, że podczas kolizji ze Stuhrem, doznał obrażeń ręki i nerwu. Ich skutki ma odczuwać do dziś.
Jerzy Stuhr wypowiedział się niedawno o całym zdarzeniu. W swoim mniemaniu nic nie zrobił. Tłumaczył również, że obecność 0,7 promila alkoholu w jego krwi jest przez to, że “pił wino do obiadu”. Natomiast potrącenie motocyklisty miało być, według aktora, jedynie “muśnięciem”.
Tak naprawdę nic nie zrobiłem, więc wewnętrznie jestem kompletnie czysty. Oczywiście denerwują mnie pomówienia i stosunek prokuratury do mojej osoby, która proponowała coraz wyższe kary i chciała mnie zjeść - mówił Jerzy Stuhr.
Zobacz także: Meghan i Kate się nie znoszą! Jeden z kluczowych powodów wyszedł na jaw
Jerzy Stuhr otrzyma surowszą karę?
Mecenas Antoni Zduńczyk mówił w rozmowie z PAP, że Stuhr może otrzymać zarzut spowodowania wypadku, jazdy pod wpływem alkoholu oraz ucieczki z miejsca zdarzenia. Wszystko zależy od opinii biegłego. Stwierdził początkowo, że obrażenia poszkodowanego nie przekroczyły siedmiu dni. Jeżeli uda się udowodnić, że pierwotnie się mylił, to aktor może liczyć na o wiele wyższą karę niż obecnie.
To ma zasadnicze znaczenie dla sprawy, bo jeżeli się okaże, że to kwestionowanie jest zasadne i obrażenia jednak są powyżej siedmiu dni, to wtedy nie jest to kolizja, a wypadek - mówił Sławomir Szyrmer, Sędzia Sądu Rejonowego.
Jerzy Stuhr nie może jeszcze spać spokojnie. Do wszechobecnej krytyki jego postawy przez społeczeństwo, może dojść wyższa kara. Termin rozprawy, na której sąd przesłucha biegłego, wyznaczono na 11 grudnia 2023 roku. Sprawa jest więc rozwojowa i zapewne jeszcze niejeden raz o niej usłyszymy.
Zobacz także: To nie piosenka Tiny Turner! Nie każdy wie, jak brzmi oryginał „The best”