advert 0:
advert: all
device 1:all
device 2:all
advert final: all
Włącz radio

Tak Justyna Steczkowska traktuje współpracowników. "To jest wymóg!"

2 min. czytania
21.11.2024 13:17
Zareaguj Reakcja

Justyna Steczkowska jest określana często jako "diwa" z powodu talentu. A czy pasuje do tego określenia pod względem zachowania? Ostatnio opowiedziała, jak traktuje współpracowników. 

Justyna Steczkowska od blisko trzech dekad należy do czołówki polskich gwiazd. Zasłużyła na miano jednej z najlepszych wokalistek m.in. dzięki wykonaniom takich przebojów, jak "Oko za oko" czy "Dziewczyna szamana". Artystka wciąż nie zwalnia tempa i ma ręce pełne roboty. Teraz szykuje się do wydania swojego nowego albumu "Witch Tarahoro". Krążek nawiązujący do jej scenicznych początków ma ukazać się pod koniec listopada.  

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Jak dobrze znasz "gwiazdy jednego hitu"? 15 punktów to mus!

1/20 Kto jest autorem "Kroplą Deszczu"?

Tak Justyna Steczkowska traktuje pracowników 

Justyna Steczkowska jest nazywana "diwą" ze względu na swój głos, ale nie z powodu swojego zachowania. Gwiazda nie odmawia sobie pewnych luksusów, ale generalnie nie ma wielkich wymagań przed koncertami i traktuje wszystkich dookoła z szacunkiem. Jeden z pracowników gwiazdy, pytany przez Świat Gwiazd powiedział, że Justyna Steczkowska jest dla wszystkich niezwykle miła.

Zatrudnia sporo osób: panią do sprzątania, kogoś do pielęgnacji ogrodu, do gotowania, do remontów. I każdego swojego pracownika bardzo dobrze traktuje. Gdy wraca z jakiegoś wyjazdu, każdemu z nas przywozi prezent. Dobrze płaci za pracę, a dodatkowo raz w roku każdemu pracownikowi funduje wakacje za granicą. Jest bardzo dobrym człowiekiem — powiedział jeden z jej pracowników. 

Redakcja poleca:Lata temu zachwycał w "Karate Kid". Szok, co ostatnio zrobił! "Szalone"

Tak według Steczkowskiej powinny zachowywać się gwiazdy

W ostatniej rozmowie z Pomponikiem Justyna Steczkowska sama opowiedziała o tym, jaką jest szefową oraz współpracowniczką dla osób pomagających w dalszym rozwoju jej muzycznej kariery. Podkreślała, że "zawsze robi wszystko, żeby przychodzić do pracy wyspana" i "trzymać na wodzy emocje".  

Zawsze staram się być miła. Nawet nie staram się – po prostu jestem. Uważam, że to jest wymóg profesjonalisty, który idzie do pracy – zastrzegła.  

Redakcja poleca:Znany raper wszystko ujawnił. Tak wyglądają kulisy show Polsatu

Justyna Steczkowska podkreśliła, że nigdy się nie wywyższa i nie sugeruje innym osobom swoim zachowaniem czy słowami, że jest od nich lepsza, bo jest gwiazdą.

Jestem gwiazdą, jak jestem na scenie. Jestem wokalistką, która opowiada jakąś historię, którą przeżyła i chce ponieść ją światu. Ale jak gasną światła, jest po prostu zwykłe życie. Wracam do domu [...], jestem po prostu zwykłym człowiekiem, nikim więcej – podnosiła. 

Również we wcześniejszej rozmowie z Pomponikiem piosenkarka zaznaczała, że "artysta nie jest nadczłowiekiem" i nie powinien otrzymywać abstrakcyjnie wygórowanych stawek za koncerty.

Śpiewają piosenki, mają talent do tego, co robią, ale śpiewamy dla ludzi, którzy nie są artystami, są wspaniali i dzięki nim ten interes się kręci. Przesadzanie w honorariach nikomu nie służy – tłumaczyła.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!