Tak Krystyna Janda potraktowała młodą aktorkę. To nie było udane spotkanie
Maria Dębska jest uznawana za jedną z najzdolniejszych aktorek swojego pokolenia. W jednym z ostatnio udzielonych wywiadów opowiedziała, jak wyglądało jej pierwsze spotkanie z Krystyną Jandą. Padły zaskakujące słowa.
“Zabawa zabawa”, “Pech to nie grzech” czy “Cicha noc” to produkcje, w których mieliśmy okazję oglądać Marię Dębską. Największą rozpoznawalność zyskała dzięki roli Kaliny Jędrusik w “Bo we mnie jest seks”.
Rozwiąż quiz o PRL. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Życie w PRL. Jeśli pamiętasz jego uroki, 15/20 to minimum!
Choć produkcja nie zebrała zbyt przychylnych recenzji, krytycy nie mieli wątpliwości, że młoda aktorka jest tu największą gwiazdą. “ Dębska olśniewa!”, “ Dębska w wielu scenach lśni i potwierdza talent” - czytamy w recenzjach na Filmwebie.
Marzyła, żeby grać u Jandy
Maria Dębska ukończyła Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi. Na drugim roku studiów wcieliła się w rolę Marii Stuart, za którą otrzymała Grand Prix, a także Złotą Maskę.
Redakcja poleca:Oto niesłusznie zapomniane perły PRL. Dlaczego Polacy wciąż myślą o komunie?
Po ukończeniu szkoły marzyła, aby otrzymać posadę w Teatrze Polonia. Młoda aktorka chciała uczyć się pod okiem Krystyny Jandy, jedną z najwybitniejszych, polskich artystek.
W wywiadzie udzielonym Natalii Szymańczyk opowiedziała, jak wyglądało jej pierwsze spotkanie z legendą kina.
Do Krystyny Jandy sama podeszłam, jak skończyłam szkołę. Przyszłam na jej spektakl, podeszłam do niej po przedstawieniu i powiedziałam: "Pani Krystyno, kocham panią, chciałabym u pani pracować". I pani Krystyna powiedziała: "Aha, fajnie, dzięki". I poszła - wyznała.
Dała jej drugą szansę
Maria Dębska nie spodziewała się, że rok później odbierze telefon od samej Krystyny Jandy, która zaproponuje jej posadę w swoim teatrze. Choć nie zapomniała o niezbyt udanym, pierwszym spotkaniu, wyznała, że nie żywi do niej urazy.
Kocham Krystynę Jandę. Za to, że jest odważna, że jest szalona, za to, że jest taka, jaka chce być. I kropka - dodała w rozmowie z "Vivą".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!