Włącz radio

Tak Krystyna Janda potraktowała młodą aktorkę. To nie było udane spotkanie

2 min. czytania
04.11.2024 14:40
Zareaguj Reakcja

Maria Dębska jest uznawana za jedną z najzdolniejszych aktorek swojego pokolenia. W jednym z ostatnio udzielonych wywiadów opowiedziała, jak wyglądało jej pierwsze spotkanie z Krystyną Jandą. Padły zaskakujące słowa. 

Maria Dębska i Krystyna Janda
fot. East News / Wojciech Strozyk / Wikipedia Commos / Adrian Gryciuk / CC BY 0

“Zabawa zabawa”, “Pech to nie grzech” czy “Cicha noc” to produkcje, w których mieliśmy okazję oglądać Marię Dębską. Największą rozpoznawalność zyskała dzięki roli Kaliny Jędrusik w “Bo we mnie jest seks”.

Rozwiąż quiz o PRL. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Życie w PRL. Jeśli pamiętasz jego uroki, 15/20 to minimum!

1/20 „Frania” to powszechnie wykorzystywana w PRL:

Choć produkcja nie zebrała zbyt przychylnych recenzji, krytycy nie mieli wątpliwości, że młoda aktorka jest tu największą gwiazdą. “ Dębska olśniewa!”, “ Dębska w wielu scenach lśni i potwierdza talent” - czytamy w recenzjach na Filmwebie.

Marzyła, żeby grać u Jandy

Maria Dębska ukończyła Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi. Na drugim roku studiów wcieliła się w rolę Marii Stuart, za którą otrzymała Grand Prix, a także Złotą Maskę.

Redakcja poleca:Oto niesłusznie zapomniane perły PRL. Dlaczego Polacy wciąż myślą o komunie?

Po ukończeniu szkoły marzyła, aby otrzymać posadę w Teatrze Polonia. Młoda aktorka chciała uczyć się pod okiem Krystyny Jandy, jedną z najwybitniejszych, polskich artystek.

W wywiadzie udzielonym Natalii Szymańczyk opowiedziała, jak wyglądało jej pierwsze spotkanie z legendą kina. 

Do Krystyny Jandy sama podeszłam, jak skończyłam szkołę. Przyszłam na jej spektakl, podeszłam do niej po przedstawieniu i powiedziałam: "Pani Krystyno, kocham panią, chciałabym u pani pracować". I pani Krystyna powiedziała: "Aha, fajnie, dzięki". I poszła - wyznała.

Dała jej drugą szansę 

Maria Dębska nie spodziewała się, że rok później odbierze telefon od samej Krystyny Jandy, która zaproponuje jej posadę w swoim teatrze. Choć nie zapomniała o niezbyt udanym, pierwszym spotkaniu, wyznała, że nie żywi do niej urazy. 

Kocham Krystynę Jandę. Za to, że jest odważna, że jest szalona, za to, że jest taka, jaka chce być. I kropka - dodała w rozmowie z "Vivą".

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!