advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Tego Grzegorz Markowski ma serdecznie dość. "Można oszaleć!"

3 min. czytania
23.09.2024 16:42
Zareaguj Reakcja

23 września 1953 roku urodził się Grzegorz Markowski. Legendarny muzyk świętuje zatem 71. urodziny! Na naszej antenie powiedział, jak planuje spędzić ten wyjątkowy dzień i co odkrył na muzycznej emeryturze.

|
fot. Czy Grzegorz Markowski wróci jeszcze na scenę? Źródło: youtube.com/@Polsat

Grzegorz Markowski to artysta, którego nie trzeba nikomu przedstawiać. Przez ponad trzy dekady to właśnie on stał na czele zespołu Perfect i nagrał z nim takie niezapomniane przeboje, jak choćby "Chcemy być sobą", "Nie płacz Ewka", "Ale wkoło jest wesoło" czy "Autobiografia". Kilka lat temu gwiazdor podjął jednak decyzję o zakończeniu kariery.

Rozwiąż quiz o legendarnych hitach Perfectu. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Tak Grzegorz Markowski świętuje urodziny

Artysta, którego głos stał się jednym z symboli polskiego rocka, 23 września świętuje urodziny. To doskonała okazja, by porozmawiać z nim o tym, jak spędza czas na muzycznej emeryturze i złożyć mu życzenia zdrowia oraz radości na kolejne lata. No i dowiedzieć się, jak spędza urodziny!

Odbieram badania, cholesterol i tak dalej, i zobaczymy. Z roku na rok świętuję coraz skromniej z prostej przyczyny – niestety ciało daje o sobie znać. Ale próbujemy o tym zapomnieć. Codziennie chodzę z żoną na basen, na siłownię… Choć w zasadzie na siłowni oglądam telewizję, ale przychodzę do domu, sapiąc jak nosorożec — powiedział Grzegorz Markowski w Radiu Złote Przeboje.

Posłuchaj całej rozmowy z Grzegorzem Markowskim:

["widgetId":"43155"]

Jak dodał Markowski, urodziny to dla niego coraz częściej okazja do refleksji i zastanowienia się nad życiem.

To taki dzień, kiedy, patrzę wstecz i zawsze robię rachunek sumienia: czy coś bym zmienił, czy kogoś mocno skrzywdziłem, świadomie czy nieświadomie. Okazuje się, że ten rachunek nie jest taki najgorszy, w związku z czym myślę, że nie straciłem czasu na rzeczy takie kompletnie niepotrzebne – wyjawił Grzegorz Markowski w rozmowie z prezenterami.

Zobacz także: To miał być ostatni album Perfectu. W latach 90. dokonali niemożliwego!

W inny sposób zaczyna odbierać sztukę

Grzegorz Markowski przyznał, że muzyczna emerytura mu służy. Dzięki temu w zupełnie inny sposób patrzy na sztukę, odbiera ją i przyjmuje.

Coraz mocniej przeżywam muzykę. Jestem teraz kibicem, słuchaczem i oglądaczem. Kibicuję wszystkim, którzy tworzą, a wzruszam się przy tym naprawdę bardzo mocno, bo to jedna z piękniejszych krain, do jakich można trafić. Tylko niech to nie zapachnie smutkiem. To po prostu jakieś zamykanie rozdziału w życiu — wyznał muzyk.

W rozmowie z prezenterami Radia Złote Przeboje zdradził też, że ma... dość słońca!

Generalnie wszystko jest pięknie. Jestem wśród najbliższych, jest słoneczko. Tylko tego słoneczka to już mam dosyć. Myślałem o Hiszpanii, ale chyba polecimy do Islandii w cholerę, bo można oszaleć – śmiał się Grzegorz Markowski na antenie Radia Złote Przeboje.

Lider Perfectu nie wróci na scenę

Grzegorz Markowski wyznał także, że ostatecznie pożegnał się ze sceną. Poczuł, że jego czas jako gwiazdy rock'n'rolla już minął.

Można zmienić repertuar, można śpiewać ballady [...] ale mnie to nie przekonuje. W rock'n'rollu to nieubłagane. Jeżeli nie zaśpiewasz "Niepokonanych" z taką energią, że przynajmniej zaszczypią oczy, to lepiej jednak "ze sceny zejść". Oglądam czasami kogoś, kto już nie powinien uprawiać tego zawodu - widzę to wśród reżyserów, pisarzy, wokalistów - i wiem, że to bardzo nęcące, bo wychodzimy z tymi swoimi kompleksami, udajemy półbogów, 10, 15, 20 tysięcy ludzi na stadionie. Można wtedy uwierzyć, że się jest lepszym człowiekiem, że się pięknie myśli, pięknie wygląda, ale musi być tego kiedyś kres — podsumował. 

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!