Ten hit lat 90. miał szalony teledysk. Statyści uciekali w popłochu!
“Virtual Insanity” od blisko trzech dekad niezmiennie porywa na całym świecie do zabawy. Jednak to inny utwór Jamiroquai okazał się największym przebojem słynnej grupy na brytyjskich listach przebojów.
Jamiroquai to brytyjska formacja założona w 1992 r. z inicjatywy wokalisty Jay'a Kay'a. Zapisała się ona w historii muzyki. Jak żadna inna potrafi bowiem zgrabnie łączyć acid jazz, funk i dance z elementami rocka.
Rozwiąż quiz o latach 90. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Ten numer Jamiroquai królował na Wyspach
Debiutancki krążek Jamiroquai ukazał się w 1993 r. Do dziś dyskografia zespołu zawiera osiem studyjnych albumów, które rozeszły się w 20 milionach egzemplarzy. Znalazło się na nich parę dużych światowych przebojów, na czele z "Canned Heat", "Cosmic Girl", "Too Young to Die" i – szczególnie – "Virtual Insanity".
Były one w czołówce list przebojów w różnych krajach, ale nigdy nie zagościły na samym szczycie słynnej UK Single Charts. Okazuje się, że jedyną piosenką Jamiroquai, która uplasowała się na 1. miejscu w rodzinnej Wielkiej Brytanii było "Deeper Underground".
Zobacz także: Krzysztof Cugowski mocno nt. Perfectu. „To jest słabe i przykre”
Wspomniany utwór umieszczono na czwartym albumie grupy, "Synkronized", z 1999 r. Rok wcześniej trafił on również do ścieżki dźwiękowej filmu "Godzilla". Piosenka – podobnie jak sam film – okazała się dużym sukcesem i rozeszła się na Wyspach w nakładzie rzędu 340 tys. egzemplarzy.
Prawdziwe reakcje
Za reżyserię teledysku do "Deeper Underground" grupy Jamiroquai odpowiadał Mike Lipscombe. Klip pokazywał publiczność w kinie 3D oglądającą film o Godzilli. Jednak w pewnym momencie potwór spacerujący po dnie morza przebił nogą ekran, a na widzów w kinie rozlała się woda.
Zza ekranu wydostały się później także inne rzeczy, w tym samochody i helikoptery. Pośród spanikowanych, zmoczonych wodą osób pojawił się również śpiewający i tańczący Jak Kay. Na koniec klipu okazało się, że to, co działo się w zalanym kinie 3D, było w istocie filmem, który oglądali widzowie w innym kinie.
Co ciekawe, statyści grający w teledysku Jamiroquai nie mieli wcześniej pojęcia, że na potrzeby klipu na samym początku zostanie na nich wylana masa wody. Stąd reakcje zdezorientowanych i wystraszonych ludzi próbujących uciekać były prawdziwe.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!