Włącz radio

Piosenka z 1997 roku nigdy nie była hitem "numer 1". Dziś to jeden z większych letnich przebojów

3 min. czytania
16.06.2026 05:35
Zareaguj Reakcja

Letni numer z 1987 roku przeleżał w szufladzie dekadę, aż Marcin Ciurapiński, współzałożyciel zespołu Big Day, sobie o nim nie przypomniał. Mimo że wytwórnia nie widziała potencjału w tym utworze, chwilę po premierze, okazał się ogólnopolskim fenomenem. "Słyszeliśmy go wszędzie: w taksówce, w sklepie, w autobusie" – opowiadał muzyk w Radiu Złote Przeboje. "Wiedzieliśmy, że osiąga jakąś moc, że coś jest na rzeczy".

Historia hitu lat 90. –
fot. Kadr z "Big Day - W dzień gorącego lata" (YouTube @Radio Złote Przeboje)
  • Marcin Ciurapiński urodził się 16 czerwca 1970 roku. We wtorek obchodzi swoje 56. urodziny.
  • Kompozytor, autor tekstów i współzałożyciel Big Day napisał piosenkę "W dzień gorącego lata".
  • Letni numer z 1987 roku odłożono na dekadę, zanim stał się hitem.

W ubiegłym roku zespół gościł w Radiu Złote Przeboje. W rozmowie z Wojciechem Babiarczykiem Marcin Ciurapiński i Anna Zalewska opowiedzieli o początkach kariery, swoich ulubionych utworach i nowościach muzycznych. W programie "Cała muzyka" nie zabrakło również wątku jednego z większych letnich hitów lat 90. – "W dzień gorącego lata". Warto dodać, że utwór jest niezaprzeczalnie jednym z największych przebojów Big Day i nic też dziwnego, że artyści do dziś mają do niego niemały sentyment.

Cała muzyka
BIG DAY w Radiu Złote Przeboje
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Marcin Ciurapiński o hicie z szuflady. O czym opowiada "W dzień gorącego lata"?

Marcin Ciurapiński, muzyk, kompozytor i autor tekstów, napisał tę piosenkę zaledwie w wieku 17 lat. "Wiedziałem, że w życiu już nie napiszę takiego tekstu" – opowiadał na antenie. I choć numer długo czekał na swój moment – w szufladzie przeleżał przecież aż 10 lat – błyskawicznie urósł do rozmiarów ogólnopolskiego hitu.

Redakcja poleca

"W dzień gorącego lata", razem z "Dzień, w którym przyszła miłość", "Królowie dnia" czy też "Oddalam się", znalazł się ostatecznie na czwartym wydawnictwie muzycznym Big Day – "Iluminacja" z 1997 roku. Singiel ukazał się w czerwcu i prędko oczarował dziennikarzy radiowych, słuchaczy i fanów zespołu. "Z roku na rok ta piosenka coraz bardziej się rozkręcała" – zauważyła Anna Zalewska w programie "Cała muzyka".

Z takiej małej pioseneczki, która na płycie "Iluminacja" znalazła się jako ostatnia, stała się totalnym gigantem – dodała wokalistka. – Rzeczywiście był taki moment, że ta piosenka nas przytłaczała. Wydawało nam się, że nie można nas oceniać przez pryzmat tylko tego jednego utworu, że większość ludzi zna z naszej twórczości właśnie tylko tę piosenkę i często nie wie, co jeszcze zrobiliśmy. To oczywiście nie jest zarzut, po prostu często tak bywa.

"W takich sytuacjach, jeszcze jako bardzo młodzi ludzie, jakoś się buntowaliśmy. Myśleliśmy: »Jej, no nie można nas oceniać tylko przez ten pryzmat«. Natomiast dzisiaj wiadomo, że to jest piosenka, którą kochamy, uwielbiamy. Poza tym mamy do niej już inny dystans. Gramy ją po prostu z dużą lekkością. Jest absolutnie czymś wspaniałym" – dodała w Radiu Złote Przeboje.

Nieoczekiwany zwrot w karierze Big Day. Jak jeden utwór z 1997 roku zmienił wszystko?

Dziś trudno w to uwierzyć, ale utwór "W dzień gorącego lata" nigdy nie znalazł się w czołówce list przebojów. W przeciwieństwie do innych utworów zespołu, takich jak "W świetle i we mgle", "Przestrzeń" oraz "Mój znak".

"Kiedy ten utwór się ukazał, w ogóle nie zawalczył o [szczyt list przebojów – przyp. red.]. Kiedy po roku czy dwóch latach zaczął się tak bardzo rozkręcać, również było dla nas zaskoczeniem. Słyszeliśmy go wszędzie: w taksówce, w sklepie, w autobusie. Wiedzieliśmy, że osiąga jakąś moc, że coś jest na rzeczy, bo radiowcy nie graliby tego numeru, gdyby nie było odzewu, gdyby ludzie nie chcieli go słuchać" – podsumował Marcin Ciurapiński w Radiu Złote Przeboje.

Oglądaj

Źródła: ZlotePrzeboje.pl, Bibliotekapiosenki.pl, Lionstage.com