Ten znany aktor nauczył się polskiego dopiero na studiach. "Poświęciłem tysiące godzin"
Piotr Polk należy do najpopularniejszych aktorów w Polsce. Wiele osób nie wie jednak, że język polski opanował w stopniu płynnym, dopiero gdy wybierał się na studia aktorskie. Jego rodzina na co dzień bowiem posługiwała się innymi językami.
Piotr Polk zdobył uznanie i sympatię widzów dzięki dziesiątkom ról w teatrze, filmach i serialach. Aktora mogliśmy oglądać choćby w takich produkcjach jak "Ojciec Mateusz", "Pułkownik Kwiatkowski", "Bao-Bab, czyli zielono mi", "Kopciuszek", "Lekarze" czy "W rytmie serca".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Działa także jako muzyk. Jest multiinstrumentalistą i wokalistą. Ma na koncie dwa albumy solowe. Choć 62-latek dziś kojarzy się z nienaganną polszczyzną, nie zawsze tak było.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...
Niecodzienne dzieciństwo w Polsce
Piotr Polk pochodzi z miejscowości Kalety na Górnym Śląsku. Tam ukończył technikum elektryczne i szkołę muzyczną. Tam też dawał pierwsze koncerty z grupą Boss. Potem jednak zapragnął dostać się na studia aktorskie.
Został przyjęty do słynnej łódzkiej filmówki, którą później ukończył. Zanim jednak to było możliwe, Polk musiał nauczyć się przed egzaminami na uczelnię... płynnej polszczyzny.
Zobacz także: 14-latek zaśpiewał legendarny przebój Queen. „Potężny rockowy głos”
Aktor nie krył bowiem, że w jego domu używano głównie śląskiej gwary i niemieckiego. Co ciekawe, to nie przez rodziców wykiełkowała w nim miłość do świata artystycznego.
Moja rodzina nie miała nic wspólnego ze sztuką. Tata był technologiem. Mama, jak prawdziwa Ślązaczka, zajmowała się wychowywaniem mnie i mojej siostry. Nawet po polsku nie mówiłem. W domu mówiło się albo po niemiecku, albo gwarą. Żeby dostać się na studia do szkoły aktorskiej, musiałem uczyć się polskiego – wyznał kiedyś "Vivie!".
Zobacz także: To tu narodziła się legenda muzyki! „Miejsce dumy obywatelskiej”
Piotr Polk nauczył się polskiego dopiero przed studiami
Piotr Polk przyznał, że musiał bardzo wytrwale, "przez tysiące godzin", ćwiczyć dykcję oraz słownictwo polskie, żeby być naprawdę dobrze przygotowanym do podjęcia aktorskich studiów i pracy w zawodzie.
W rozmowie z Interią stwierdził, że polski był dla niego... "językiem obcym w szkole", tak jak rosyjski. Dodał, że polszczyzny uczył się też... właśnie z filmów.
W kinie uczyłem się nie tylko angielskiego, ale i poprawnej polszczyzny. Teraz gdy przypominam sobie siebie z tamtych latach, to podziwiam tego chłopaka. Za jego odwagę i pracowitość – nie krył.
Zobacz także: Piotr Kupicha stracił prawo jazdy i obwinia za to… widza TVN. „Zgłosił to na policję!”
Na antenie Polskiego Radia gwiazdor śmiał się natomiast, że "jest chyba jedynym z tej rodziny, który postanowił nauczyć się płynnie języka polskiego".
Zastrzegł jednak, że jest dumny z bycia Ślązakiem. W wywiadzie dla portalu "Śląskie Nasze Miasto" w 2011 r. tłumaczył:
Nauczyłem się mówić po polsku i chciałem zniwelować do maksimum akcent, ale nie po to, by się pozbyć śląskości, tylko dlatego, że język jest podstawowym narzędziem pracy aktora. Mogę zagrać Ślązaka w śląskim filmie, teatrze, ale też mogę mówić piękną poezję w języku polskim.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!