Jęk zawodu w Zakopanem, ale to nie wszystko. Kamil Stoch chce ważnej zmiany w Pucharze Świata!
Zakopane od dawna nazywane jest "zimową stolicą Polski". W każdym sezonie wypada weekend, w czasie którego tatrzańskie miasto wręcz promienieje. Dzieje się tak z powodu przybycia tysięcy fanów, gotowych wspierać skoczków rywalizujących na Wielkiej Krokwi. Choć nasi reprezentanci nadal zawodzą, a w sobotnich zawodach drużynowych znów nie pokazali się z najlepszej strony, tłumy Polaków są z nimi na dobre i na złe. Obecność kibiców jest oczywiście wodą na młyn dla miejscowych biznesmenów. Tymczasem Kamil Stoch w rozmowie z dziennikarzem Radia Złote Przeboje stwierdził, że konkursów Pucharu Świata w Zakopanem powinno być więcej.
- Polscy skoczkowie narciarscy zajęli piąte miejsce w konkursie drużynowym Pucharu Świata w Zakopanem.
- Już pierwszy skok Aleksandra Zniszczoła pozbawił nas szans na podium.
- W Zakopanem jest dziennikarz Radia Złote Przeboje, któremu Kamil Stoch zdradził, że chciałby dodatkowych zawodów najwyższej rangi w Polsce!
Po wyjściu z pociągu na peron zakopiańskiej stacji wita mnie słońce i bezchmurne niebo. Widok na Tatry, jak zawsze, powala. - To będzie dobry dzień - wmawiam sobie w duchu, choć wiem, że od kadry Thurnbichlera nie można obecnie za wiele oczekiwać. Jestem gotowy na starcie z horrendalnymi cenami, o których co zimę trąbią media, ale pozytywnie nakręcony na sportową rywalizację na Wielkiej Krokwi.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Sport i rekreacja w PRL. Młodzież odpadnie na czwartym pytaniu!
Pierwsze kroki kieruję w stronę Krupówek. Zanim udaje mi się tam dotrzeć, mijam turystów, robiących zdjęcia przy dużym napisie Zakopane, z bajecznymi górami w tle. Wokół nie widzę żadnych kibiców, ale mam pewność, że już za moment wyłonią się zza rogu. W pociągu również nie dostrzegłem nikogo z jakimkolwiek symbolem reprezentacji Polski. Cisza przed burzą.
Topniejący śnieg skrzypi pod butami, promienie słońca każą rozważyć ściągnięcie kurtki, a zapach grillowanych oscypków kusi, by zatrzymać się przy stoisku. W końcu są... Krupówki, symbol Zakopanego. Zapisz się na kulig z ogniskiem, wstąp na grzańca, za krocie daj się podwieźć bliżej Morskiego Oka, zamów wszystkie rodzaje góralskich serów...
Polowanie na turystów trwa w najlepsze. Ceny każą się zastanowić, czy warto korzystać z tych atrakcji. Toaleta? 20 złotych. Przekąski? Zdecydowanie droższe. Ta oferta zniechęca, podobnie jak kolejki ustawiające się przed każdą lepiej ocenianą w Google knajpą czy restauracją. Obsługa zapowiada 40 minut czekania, a konkurs przecież coraz bliżej. Myślę sobie, że przydałby się komitet kolejkowy rodem z PRL.
Uśmiech na ustach pojawia się, gdy widzę pierwszych fanów skoków. Szaliki, kapelusze, flagi z nazwami miejscowości, ale nie tylko, zaczynają się mnożyć. Im bliżej skoczni, tym głośniej wybrzmiewają trąbki kibiców. Obiekt w Zakopanem jest z nich znany. Małyszomania wybrzmiewała właśnie dźwiękiem wuwuzeli i skocznymi piosenkami braci Golec. Pod tym względem niewiele się zmieniło.
Spaceruję dalej, aż końcu, pośród gór, wyłania się ona... Wielka Krokiew. Wypełniające się trybuny i naprawdę niezłe skoki Polaków w serii próbnej zaczynają budzić nadzieję, że powalczymy o podium. Z każdą minutą emocje rosną. Na kilka chwil przed konkursem żaden z fanów naszych orłów nie dopuszcza do siebie myśli, że szanse stracimy już na starcie. A jednak...
Aleksander Zniszczoł, Kamil Stoch, Dawid Kubacki i Paweł Wąsek - na taki skład zdecydował się trener Polaków, rezygnując po piątkowych kwalifikacjach z Jakuba Wolnego, a jeszcze wcześniej - z Piotra Żyły. Pierwszy i ostatni zawodnik to zwykle mocniejszy duet niż dwójka skaczących w drugiej i trzeciej grupie.
Kamil i Dawid są bardzo utytułowanymi sportowcami, indywidualnymi mistrzami świata. Jednak teraz to stojący latami w cieniu liderów Olek i Paweł, są w gazie. Na nich skupia się uwaga kibiców zgromadzonych pod Wielką Krokwią. Nagle przychodzi zderzenie z rzeczywistością. W skokach narciarskich za drobny błąd płaci się olbrzymią cenę.
Aleksander Zniszczoł nie daje rady sprostać oczekiwaniom w pierwszej próbie i szybko pozbawia Polskę szans, aby stanąć na wymarzonym podium. Już po pierwszej turze pierwszej serii orientujemy się, że piąte miejsce to maksimum. Wokół Wielkiej Krokwi na chwilę milkną trąbki, a słychać jęk zawodu.
Kolejne próby, choć poprawne, jeszcze skuteczniej pozbawiają nadziei na odwrócenie losów rywalizacji. - Gdybym skoczył swoje skoki, bylibyśmy w innym miejscu — stwierdził z wyraźnym żalem do samego siebie Aleksander Zniszczoł przed mikrofonem Radia Złote Przeboje.
Widać, że Polacy idą w poprawnym kierunku, jednak bardzo małymi krokami. Kamil Stoch i Dawid Kubacki już nie spadają na bulę. Ich skoki potrafią nawet przynieść sporo radości. Weryfikacja następuje, gdy bezpośredni oponenci lądują kilka metrów dalej. Aktualny lider polskiej kadry - Paweł Wąsek - potrafi wspaniale odlecieć, co pokazał na sam koniec sobotnich zmagań. To jednak za mało, by sprawić psikusa czołówce.
Wyniki konkursu drużynowego w Zakopanem
Puchar Świata w Skokach Narciarskich [18.01.2025]
1. Austria - 1170,4
2. Słowenia - 1129,6
3. Norwegia - 1122,9
4. Niemcy - 1110,0
5. Polska - 1037,0
6. Szwajcaria - 1009,2
7. Stany Zjednoczone - 985,8
8. Japonia - 967,9
9. Kazachstan - 383,5
10. Finlandia - 322,3
O atmosferze pod Wielką Krokwią w Zakopanem moglibyśmy mówić godzinami. Oddajmy jednak głos wielkiemu mistrzowi, który wygrywał tutaj aż pięciokrotnie.
Jak zawsze, skacze się tu wspaniale. Uwielbiam Zakopane. To jest mój dom. Skocznia, którą uwielbiam. I atmosfera, która zawsze ma swoją magię. Po prostu, tu jest wspaniale - ocenił w rozmowie z dziennikarzem Radia Złote Przeboje wracający do formy Kamil Stoch. - W Zakopanem jeszcze dodatkowy konkurs indywidualny by się przydał - dodał nasz trzykrotny mistrz olimpijski, apelując do organizatorów Pucharu Świata o rozszerzenie rywalizacji w Polsce.
Po piątym miejscu w drużynie trzymamy kciuki za Kamila i spółkę w niedzielnych zawodach indywidualnych!
Z Zakopanego
Paweł Tabędzki
Dziennikarz Radia Złote Przeboje
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!