advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Nie żyje legenda australijskiego rocka. Rob Hirst miał 70 lat

2 min. czytania
20.01.2026 14:40
Zareaguj Reakcja

Rob Hirst, współzałożyciel Midnight Oil miał ogromny wkład w powstanie najpopularniejszych utworów grupy takich jak "Beds Are Burning", "The Dead Heart" oraz "Short Memory". Niestety, muzyk zmarł w wieku 70 lat po długiej chorobie. Informację o śmierci muzyka przekazali pozostali członkowie zespołu. 

Rob Hirst nie żyje
fot. Wikimedia Commons / Fab_Photo_29 / CC BY-SA 2.0
  • Rob Hirst, perkusista Midnight Oil, zmarł w wieku 70 lat.
  • Informację o śmierci muzyka przekazali pozostali członkowie zespołu.
  • Rodzina artysty wystosowała specjalną prośbę do fanów grupy.

Rob Hirst był jednym z pomysłodawców założenia Midnight Oil. Przez cały okres istnienia grupy pełnił funkcję bębniarza, a okazjonalnie także wokalisty prowadzącego. We wtorek pozostali muzycy formacji poinformowali o jego śmierci. Na oficjalnym koncie instagramowym zespołu pojawiły się dwa pamiątkowe wpisy.

Redakcja poleca

Rob Hirst zmarł po długiej chorobie

W kwietniu 2023 roku u Roba Hirsta zdiagnozowano raka trzustki. Od tamtej pory współzałożyciel Midnight Oil pozostawał pod opieką lekarzy. W jednym z ostatnich wywiadów Hirst opowiedział o procesie leczenia.

Przeszedłem wszystkie badania, poddałem się intensywnej chemioterapii, radioterapii, na początku tego roku miałem sepsę, ale nadal tu jestem, jak mawiał pewien starszy pan - mówił w listopadzie dla ABC Radio Sydney Mornings.

W tej samej rozmowie wyznał, że z powodu choroby nie jest już w stanie grać tak samo intensywnie, jak kiedyś.

Nie mogę już grać na bębnach rock’n’rollowych. To duży zestaw perkusyjny, a do grania na nim potrzeba mnóstwa siły oddechu. Nadal gram z Backsliders [poboczny projekt Hirsta], ale bardziej skupiam się na graniu na werblu i instrumentach perkusyjnych, a także na brzdąkaniu na mojej starej gitarze akustycznej Gibson i śpiewaniu kilku harmonii - dodał.
Redakcja poleca

Perkusista Midnight Oil nie żyje

Informacja o śmierci Roba Hirsta pojawiła się we wtorek w oficjalnych mediach społecznościowych Midnight Oil.

Po prawie trzech latach heroicznej walki Rob uwolnił się od bólu - "promyk światła w pustkowiu". Zmarł spokojnie, otoczony najbliższymi. Jesteśmy zdruzgotani i opłakujemy utratę naszego brata Roba. Na razie nie ma słów, ale zawsze będą piosenki. Z miłością, Jim, Martin i Pete - czytamy na Instagramie.

Przekazano również prośbę rodziny zmarłego. Bliscy apelują, aby uczcić jego pamięć poprzez przekazanie darowizny na rzecz australijskiego oddziału fundacji Pankind wspomagającej chorych na raka trzustki.

Źródła: Instagram/@midnightoilband, abc.net.au.