To Stanisław Sojka powiedział tuż przed śmiercią. "Ni stąd, ni zowąd"
Stanisław Sojka zmarł niespodziewanie kilka miesięcy temu. Jego śmierć okazała się szokiem dla rodziny, fanów i przyjaciół. Do tych ostatnich zalicza się Ewa Bem. Piosenkarka zdecydowała się opowiedzieć, jak wyglądała jej ostatnia rozmowa z artystą.
- Stanisław Sojka odszedł nagle kilka miesięcy temu.
- Śmierć Sojki głęboko wstrząsnęła opinią publiczną.
- Ewa Bem opowiedziała o ich ostatniej rozmowie.
Stanisław Sojka zmarł nagle 21 sierpnia tego roku. Ostatnie chwile życia muzyk spędził w Sopocie, gdzie miał wystąpić na miejscowym festiwalu. Odszedł po powrocie z Opery Leśnej, gdzie odbywał próbę przed występem. Do zgonu doszło w hotelu.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Zapomniane gwiazdy PRL. Kiedyś mówili o nich wszyscy. 15/20 to sukces
Przyczyna śmierci Stanisława Sojki. Co przekazał prokurator?
Informacje o dokładnych przyczynach śmierci Stanisława Sojki nie zostały póki co upublicznione. Prokurator Michał Łukasiewicz z Prokuratury Rejonowej w Sopocie zapowiedział, że opinia z wynikami badań toksykologicznych oraz ustaleniami lekarzy medycyny sądowej najprawdopodobniej ujrzy światło dziennie w przyszłym roku.
Zgodnie z prognozami biegłych lekarzy z Zakładu Medycyny Sądowej w Gdańsku opinia powinna zostać sporządzona do lutego, marca 2026 roku – zapowiedział prok. Michał Łukasiewicz w rozmowie z dziennikiem "Fakt".
Śmierć Stanisława Sojki. O tym rozmawiał z Ewą Bem
Ewa Bem, bliska przyjaciółka Stanisława Sojki, postanowiła publicznie opowiedzieć o ostatniej rozmowie z nieżyjącym już artystą. Doszło do niej na zaledwie kilka godzin przed nagłym odejściem Sojki.
Nie wiem, czy nie byłam jedną z jego ostatnich rozmówczyń. Wychodziłam z próby, a Stasio siedział obok backstage'u, na murku z przyjacielem. Podeszliśmy do siebie, przytuliliśmy się – opowiadała Ewa Bem w rozmowie z Plotkiem.
Dialog był tym bardziej poruszający dla Ewy Bem, że dotyczył właśnie śmierci. Stanisław Sojka bowiem, jak wspominała, niespodziewanie zaczął mówić o odchodzeniu, a nawet wspominać zmarłych znajomych.
Stasio w bardzo nieoczekiwanym momencie, ni stąd, ni zowąd, zaczął mówić o śmierci, że ludzie odchodzą. [...] Zaczął też wspominać pewnego zmarłego niedawno 48-latka, a rozmawialiśmy o moim zmarłym mężu – zwierzyła się Ewa Bem.