Włącz radio

Wydanie płyty wcale nie jest takie trudne! Jak to zrobić? Mamy kilka wskazówek

5 min. czytania
04.07.2024 08:30
Zareaguj Reakcja

Wielu muzyków marzy o tym, aby pewnego dnia w jakiś sposób zwieńczyć swoją dotychczasową pracę. Jednym z nich jest nagranie własnej płyty. Wydaje się jednak, że nie jest to proste zadanie. Wiele zależy od tego, w jaki sposób się za to zabierzemy.

|
fot. Jak nagrać płytę? Aleksandr Neplokhov/pexels.com/cc0

Pierwszy scenariusz zakłada podpisanie umowy z wytwórnią. Jednak jak zdobyć kontrakt płytowy? Jest na to kilka sposobów, lecz każdy z tych scenariuszy jest dość trudny do zrealizowania. Wielu muzyków-amatorów może próbować swoich sił chociażby w talent show. W takich programach często nagrodą są nie tylko pieniądze, ale właśnie umowa z firmą nagraniową. Można też być po prostu wybitnym i zostać przypadkowo dostrzeżonym.  

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!

Czy da się wydać płytę samemu?

Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że wydanie pierwszej płyty we współpracy z profesjonalną wytwórnią to jest coś, do czego każdy dąży. Jednak niekoniecznie musi tak być. Wydając krążek nakładem wytwórni, wielu artystów musi się zmierzyć z wymaganiami firmy, która każdy wydawany album musi przeliczać na zysk. W takiej sytuacji muzycy mogą być ograniczani, a ich pomysły po prostu cenzurowane.  

Dlatego też jednym z ogromnych plusów samodzielnego wydawania płyty jest z pewnością nieograniczona wolność twórcza. W takim przypadku trzeba przede wszystkim zdecydować, w jaki sposób dystrybuować album. Materiał można wydać klasycznie, na fizycznym nośniku. Jednakże to będzie się wiązało z dodatkowymi kosztami, które pochłonie kupno płyt oraz stworzenie ich oprawy graficznej. Chociaż ma to swój urok, ponieważ w pewnych kręgach stare, dobre CD-ki wciąż mają swoich wiernych fanów, to z pewnością nie będzie to najbardziej budżetowa opcja.  

Zobacz także: Dwie legendy muzyki wystąpią w… kreskówce! „Niestosowne i zabawne”

Więcej formalności i planowania

Z fizycznym wydaniem krążka będzie się jeszcze wiązało wiele formalności, których trzeba osobiście dopilnować. Wydawnictwo należy m.in. opatrzyć unikalnym kodem EAN European Article Number, czyli popularnym kodem kreskowym, który pozwala na zidentyfikowanie towaru i np. określenie jego rzeczywistego producenta. Trzeba również znaleźć pośrednika w postaci sklepu lub hurtowni, który nasze płyty rozprowadzi. Chociaż to także można wykonać osobiście, np. poprzez założenie sklepu internetowego. 

Z drugiej strony można postawić na najpopularniejszą obecnie formę słuchania muzyki, czyli streaming. Z pewnością zaoszczędzi to sporo pieniędzy oraz czasu. Wtedy wystarczy podpisać stosowną umowę z firmą dystrybuującą muzykę w sieci, aby mieć z tego jakikolwiek zysk. Lecz ten wybór wiąże się z ograniczeniem dostępności, bowiem starsi słuchacze najprawdopodobniej nie dotrą do publikowanej w ten sposób muzyki. Dlatego też ważne jest, aby odpowiednio określić swoją grupę docelową.  

W przypadku samodzielnej produkcji płyty nie można zapomnieć także o działaniach promocyjnych. Dzięki nim album nie przejdzie niezauważony. Aby skutecznie wypromować swoją pracę, należy dobrze zaopiekować się swoimi muzycznymi social mediami, zastanowić się nad nagraniem teledysków do wybranych utworów czy zaplanować mini trasę koncertową, na której prezentowany będzie materiał z płyty. 

Amatorskie kapele oraz soliści mają nieco pod górkę, jeśli chodzi o rozwijanie swoich projektów muzycznych. Jednak ogień ich pasji sprawia, że są w stanie spełnić swoje marzenia i nagrać płytę z autorską muzyką nawet własnym sumptem, sprzętem oraz często ograniczonymi możliwościami technicznymi. 

Można to zrobić własnymi siłami

Tak właśnie zrobiła chociażby Kapela Zbucka, która od początku do końca zrealizowała swój plan wydawniczy własnymi siłami. Zespół powstał w 2017 roku w Zbuczynie (woj. Mazowieckie) z inicjatywy Tomasza Radomyskiego, który miał już wieloletnie doświadczenie jako muzyk, grający na weselach. Do stworzenia zupełnie nowego projektu został zachęcony przez znajomego. 

Kapela Zbucka zaczynała od występów na lokalnych imprezach, takich jak gminne festiwale czy imprezy tematyczne. Za prawdziwy przełom można uznać 2019 rok, kiedy to zespół wystąpił po raz pierwszy na festiwalu w Mrągowie. Podczas wydarzenia muzycy zdobyli nawet Wyróżnienie burmistrza Mrągowa w ogólnopolskim konkursie "Piosenka drogi 2021".   

Kapela ze Zbuczyna pojawiła się po raz drugi na największym wydarzeniu country w Polsce w 2021 roku. W tym samym, w którym zespół nagrał płytę. Krążek zatytułowany "Saloon" zawiera 12 utworów, w tym cztery covery i aż osiem piosenek autorskich.  W jaki sposób oni wydali płytę własnym sumptem? 

Mój tata [lider grupy Tomasz Radomyski – przyp. red.] też miał takie małe studyjko nagraniowe. Wokale nagrywaliśmy więc w kotłowni u mnie w domu. Tam również nagrywaliśmy instrumenty: akordeon i gitarę. Z kolei perkusję nagrywaliśmy w Głównym Ośrodku Kultury w Mordach, bo tam nasz basista był dyrektorem i miał dostęp do dobrego miksera i programu. Właściwie tam sam sobie nagrał też ścieżki basowe — mówiła dla Zloteprzeboje.pl Monika Radomyska, wokalistka Kapeli Zbuckiej. 

Zrobili wszystko samodzielnie

Kapela Zbucka w zasadzie od początku do końca korzystała wyłącznie z tego, co miała w danej chwili "pod ręką". Jak się okazuje, dobrze wygłuszona kotłownia może całkiem nieźle sprawdzić się jako amatorskie studio nagraniowe. Niektórzy mogą również szukać pomocy w lokalnych ośrodkach kultury, które niekiedy dysponują odpowiednim pomieszczeniem i/lub sprzętem. Dzięki temu można sporo zaoszczędzić, ponieważ profesjonalne studia nagraniowe mają określone, często wysokie, stawki godzinowe. 

Jeśli chodzi o miks, to robił go nam znajomy, który generalnie parę płyt już skleił. My wysyłaliśmy materiał, a on robił, co trzeba. Także to wszystko było robione z domu, nie wynajmowaliśmy studia, bo to kompletnie by nam się nie opłacało. Musielibyśmy naprawdę dużo do tego dołożyć, a tak to korzystaliśmy z tego, co mamy i myślę, że jakościowo w miarę nieźle ta płyta wypadła. Nawet gdy słucha się tego na jakimś lepszym sprzęcie, to tragedii nie ma – dodaje. 

Nagranie materiału to pierwszy krok. Natomiast kolejny, jak już zostało wspomniane wcześniej, czyli fizyczne wydanie płyty, niekiedy może być trudniejszy. Jednak i z tym także można sobie poradzić, wystarczy być kreatywnym i przedsiębiorczym.  

Tym zajmował się przede wszystkim tata, ale z tego, co wiem, to po prostu zamówił w drukarni 500 płyt w miękkiej oprawie. Grafiką do płyty zajmował się nasz basista, bo miał dostęp do Photoshopa. Wkleił nazwę zespołu na tle jakiegoś salonu ze stocka czy czegoś takiego. Zaprojektowaną okładkę wysłał do tej drukarni, a oni to wykonali – dodaje na koniec Radomyska.

Jaki jest więc najlepszy sposób na wydanie płyty? Na to pytanie chyba nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ponieważ to zależy od tego, czego muzyk oczekuje. Niezależny i antysystemowy zespół punkrockowy raczej nie pójdzie na współpracę z wielką firmą. Natomiast początkująca gwiazda, aspirująca do pozowania na ściankach, pewnie poświęci część swojej wolności artystycznej, aby osiągnąć swój cel.  

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!