Włącz radio

Al Pacino twierdzi, że "umarł". "Jakby byli z kosmosu"

2 min. czytania
06.10.2024 14:59
Zareaguj Reakcja

Al Pacino otworzył się niedawno na temat swojego zdrowia. Słynny aktor zdradził, że doświadczył śmierci klinicznej.

|
fot. Al Pacino był bliski śmierci. Thomas Schulz / CC-BY-SA-2.0 / Wikimedia Commonns

Al Pacino to czołówka największych legend Hollywood. Przez blisko sześć dekad kariery stworzył dziesiątki niezapomnianych kreacji. Takie klasyki jak "Ojciec Chrzestny", "Ojciec Chrzestny II", "Zapach kobiety" (za rolę w którym dostał Oscara) czy "Człowiek z blizną" zna każdy.

Rozwiąż quiz o aktorach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

84-letni aktor w niedawnym wywiadzie wyjawił, że w trakcie pandemii koronawirusa miał poważne problemy ze zdrowiem, które sprawiły, że doświadczył śmierci klinicznej.

Al Pacino twierdzi, że "umarł"

Al Pacino w rozmowie z "New York Times" przyznał, że nie udało mu się przejść przez pandemię COVID-19 bez uszczerbku na zdrowiu. Wręcz przeciwnie. Najpierw walczył z koronawirusem w domu, jednak w pewnej chwili "poczuł się wyjątkowo niedobrze". Dostał gorączki i odwodnienia.  

Poprosiłem kogoś o przysłanie pielęgniarki, żeby mnie nawodniła. Siedziałem w domu i nagle mnie nie było. Tak po prostu. Nie miałem pulsu – wspominał.

Zobacz także: Wywołała skandal, odchodząc ze „Złotopolskich”. „Plotki dały mi wolność”

Na szczęście niedługo po tym, jak serce gwiazdora stanęło, na miejsce przyjechała karetka. Ratownikom udało się przywrócić funkcje życiowe u Ala Pacino.

Miałem około sześciu ratowników medycznych w salonie i dwóch lekarzy, a oni mieli na sobie stroje wyglądające, jakby byli z kosmosu lub coś w tym stylu. To było trochę szokujące: otworzyć oczy i to zobaczyć. Wszyscy byli wokół mnie i mówili: "On wrócił. Jest tutaj" – wyznał aktor.

"Tam nic nie ma"

Al Pacino zastrzegł, że w trakcie śmierci klinicznej "nie widział żadnego białego światła". Stwierdził, że "po drugiej stronie" w istocie "nic nie ma". 

Powiedzieli, że nie miałem pulsu. Byłem, a potem nagle mnie nie było. Pomyślałem: "Wow, nawet nie mam żadnych wspomnień. Nic". To było bardzo dziwne (...) Jak mówił Hamlet: "Być albo nie być". "Nieodkryta kraina, z której nie powraca żaden wędrowiec". I potem wypowiada dwa słowa: "Nic więcej". To było "nic więcej". Odchodzisz i tyle. Nigdy wcześniej o tym nie myślałem. Ale znacie aktorów... Dobrze jest powiedzieć, że kiedyś umarłem – przyznał gwiazdor.  

Al Pacino wspomniał też o tym, co myśli o upływającym czasie i starzeniu się. Powiedział wprost:

Tak po prostu jest. Nie prosiłem o to. To po prostu przychodzi, jak wiele rzeczy po prostu przychodzi.

Na koniec aktor dodał, że "pocieszeniem są dla niego dzieci". Ma troje dorosłych dzieci. Z trenerką aktorstwa Jan Tarrant doczekał się córki Julie Marie. Z Beverly D’Angelo ma bliźnięta: syna Antona i córkę Olivię. Najmłodszego potomka – i pierwszego z obecną partnerką, młodszą o 54-lata Noor Alfallah – powitał na świecie w czerwcu 2023 r.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!