Alina Janowska była bohaterką Powstania Warszawskiego. Straciła tam miłość
Alina Janowska była znana szerszej publiczności, jako aktorka. Była jednak też bohaterką, która walczyła w Powstaniu Warszawskim. Uczestniczyła w nim od początku do końca. Poznała tam też miłość, którą niestety straciła.
Alina Janowska była aktorką, która zagrała w wielu filmach i serialach telewizyjnych. Widzowie mogą kojarzyć ją z takich produkcji jak “Złotopolscy”, “Plebania”, “Wojna domowa” czy “Och, Karol”. Zyskała uznanie za swoje umiejętności aktorskie. Oprócz aktorki, była także bohaterką Powstania Warszawskiego. Za swoją niezłomną postawę otrzymała wiele odznaczeń. Niestety, podczas tych wydarzeń, straciła miłość.
Zobacz także: Dziadek Macieja Musiała był żołnierzem AK. „Wolność nie jest dana raz na zawsze”
Alina Janowska podczas Powstania Warszawskiego
Alina Janowska zajmowała się podczas Powstania Warszawskiego właściwie wszystkim, co było akurat potrzebne. Dbała o to, by każdy miał najbardziej komfortowe warunki, jak się w danej chwili dało. Ścieliła łóżka, czyściła podłogi, dbała o jedzenie i meldunki. Starała się też pomóc innym w rozluźnieniu. Dlatego też tańczyła i śpiewała, by ten czas choć przez chwilę stał się bardziej znośny.
Czasem trzeba było pomóc siostrom, które przychodziły z noszami do bardzo ostrych wypadków i nie dało się inaczej, jak tylko wynieść na noszach. Musiałyśmy im pomagać. Czasem mogłyśmy coś zrobić same. Osobiście byłam od porządków, od jedzenia i od meldunków - mówiła Janowska dla Muzeum Powstania Warszawskiego.
Zobacz także: Figura na nagraniu sprzed 27 lat. To, co zrobiła w kuchni, bawi do łez
Aktorka straciła miłość
Mimo, że Powstanie było bardzo strasznym i wyczerpującym dla każdego czasem, to starano się żyć w normalnie. Janowska nie miała tylko czasu na obowiązki, znajdowała również chwilę na randki. Poznała w tamtym czasie chłopaka, którego darzyła szczególnym uczuciem. Bardzo jej się podobał, w związku z czym zdarzyło im się wybrać do kina Palladium.
Miałam bardzo wspaniałego chłopaka, bardzo mi się podobał. Niestety zginął. […] [Kino] to był wielki rarytas i chodziliśmy. Ale byłam w tym kinie chyba tylko dwa razy, bo trzeba było wyrwać sobie ten czas, który na coś innego jest przeznaczony. Byłam tam i wiem, że to było bardzo pożyteczne - mówiła aktorka.
Zobacz także: Zaśpiewała z Wodeckim jego wielki przebój. Archiwalne nagranie wzrusza
Alina Janowska wykazała się wielką odwagą i niezłomnością podczas Powstania Warszawskiego. Była bohaterką, lecz sama się za nią nie uważa. Uważa, że wszelkie odznaczenia otrzymała niesłusznie. Była jedynie posłuszna swojemu dowódcy. Jak sama twierdzi, jedynie za to mogłaby się odznaczyć.
A to, że nie byłam bohaterką – z całą pewnością. Te wszystkie odznaczenia, które mam, to niesłusznie, bo nieraz daje się odznaczenia tak jak leci. Właściwie gdybym miała siebie odznaczać za coś, to za posłuszeństwo mojemu dowódcy, panu porucznikowi, który za każdym razem mówił: "Alina, uważaj na siebie". Jemu zależało, żeby donieść wiadomości czy meldunki i żeby przynieść jakąś wiadomość, a nie żeby był jeszcze jeden trup - powiedziała Janowska.
Zobacz także: Słynny aktor rzucił „Na Wspólnej” i zamieszkał na łodzi. „Poraził mnie piorun”